|
|
 |
Poprawa efektywności energetycznej -w małych firmach jest dramat |
Duże firmy z założenia nastawione na konkurencję dbają o poprawę efektywności energetycznej, bo inaczej nie utrzymałyby się na rynku. Dramat pod tym względem jest w małych i średnich firmach – mówi Mirosław Semczuk, ekspert w Departamencie Rozwoju Regionalnego i Innowacji Agencji Rozwoju Przemysłu.
| |
|
|
Gdzie są największe możliwości oszczędzania energii?
Największe możliwości oszczędzania energii tkwią w budownictwie, gdzie zużywa się ok. 40 proc. energii. Tam możliwe są oszczędności głównie w zakresie ogrzewania.
Polskie budownictwo jest bardzo nieefektywne energetycznie, znacznie mniej, niż mogłoby być. To dotyczy także budynków nowych. Do roku 2009 r. wymagana prawem efektywność energetyczna budynków rosła, ale wówczas Prawo budowlane zmniejszyło wymagania i obecnie mogą powstawać budynki bardziej energochłonne niż wcześniej. Takie zmiany sprzyjają deweloperom, którym nie zależy na mniejszych kosztach eksploatacji a raczej na taniej budowie i sprzedaży budynków. Pomimo niskich norm budujący i tak się do nich nie stosują, w efekcie czego większość budynków nie jest budowana z współczynnikiem EP 130 (roczne zapotrzebowanie w kWh na 1 m kwadratowy rocznie) tylko dużo wyższym.
Jak wygląda efektywność energetyczną w przedsiębiorstwach? Można spotkać dwie sprzeczne opinie - jedna mówi, że polskie firmy pod tym względem są na europejskim poziomie, a druga, że wciąż mają wiele do zrobienia. Która jest bliższa prawdy?
Obie opinie są prawdziwe, tylko odnoszą się do różnych firm, ponieważ nie można jednoznacznie ocenić wszystkich przedsiębiorstw w Polsce. Firmy z założenia nastawione na konkurencję dbają o poprawę efektywności energetycznej, bo inaczej nie utrzymałyby się na rynku. Im większa firma, tym większa szanse na to, aby w sposób strukturalny racjonalnie zużywać energię.
Dramat jest w małych i średnich firmach. Tam zwykle nie odpowiednich służb, które byłyby gotowe prowadzić procesy racjonalizacji zużycia mediów energetycznych. W zasadzie dla małych firm nie ma żadnego wsparcia przy podnoszeniu efektywności energetycznej. Efektywność energetyczna jest dla w miarę bogatych i świadomych.
Jest wiele rzeczy, które można zrobić w przedsiębiorstwach, aby ograniczyć zużycie energii. W większości przypadków o 5-11 proc. zużycie energii można ograniczyć poprzez działania organizacyjne, prawie beznakładowe. Większe oszczędności wymagają już inwestycji, a nie wszystkie firmy mają pieniądze na takie inwestycje. Jeżeli ktoś nie musi inwestować w poprawę efektywności energetycznej, to płaci więcej za energię, ale nie bierze pożyczki na takie inwestycje.
Jeśli trzeba podjąć w przedsiębiorstwie decyzję o wydaniu np. 100 tys. zł. na racjonalizację oświetlenia, co się zwróci np. w okresie 3 lat, to często podejmowana jest decyzja o wydaniu tych pieniędzy na inne cele, a za energię nadal płaci się tyle, co do tej pory.
W przedsiębiorstwach rezerwy tkwią głównie w procesach technologicznych. Na pewno wiele oszczędności można osiągnąć dzięki poprawie gospodarki sprężonym powietrzem, stosowaniu falowników, nowych, energooszczędnych silników. Bardzo duże oszczędności można osiągnąć dzięki termoizolacji budynków i rurociągów oraz wymianie oświetlenia. Im starsze jest oświetlenie, tym większe są oszczędności, takie inwestycje mogą się zwrócić nawet w okresie 3 lat.
Jakie jest zainteresowanie przedsiębiorstw audytami energetycznymi?
Audyt energetyczny jest jak zdjęcie rentgenowskie - trzeba je zrobić, aby wiedzieć czy trzeba się leczyć. Głównym problemem jest brak wiedzy w zarządach przedsiębiorstw i niski priorytet dla tego typu działań, biorący się z tego, że w firmie często są inne, ważniejsze problemy.
Rozmawiał: Dariusz Ciepiela
(22.09.2011)
Źródło: wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
|
 |
Porażeni prądem |
Nieskuteczne, nielogiczne i sprzeczne z zasadami funkcjonowania UE są pomysły zawarte w najnowszej dyrektywie KE dotyczącej efektywności energetycznej
| |
|
|
Dokument rodził się w bólach, bo od początku budził olbrzymie kontrowersje. Komisja postawiła jednak na swoim – zaproponowała Parlamentowi Europejskiemu i Radzie przepisy, które mogą mieć bardzo poważne skutki – niestety, nie tyle dla rynku energii, ile dla funkcjonowania przedsiębiorstw w ogóle.
Komisja przystąpiła do prac nad nową dyrektywą dotyczącą efektywności energetycznej, bo zorientowała się, że dotychczasowe dobrowolne działania członków UE związane z ograniczeniem zużycia energii nie dadzą spodziewanych rezultatów. Cel jest jasny: za dziewięć lat konsumpcja energii ma być o 20 proc. mniejsza, niż wynoszą obecne prognozy. Zgodnie z nimi zużycie energii pierwotnej w roku 2020 ma wynieść 1842 Mtoe. Obniżenie o 1/5 daje 1474 Mtoe, czyli spadek o 368 Mtoe.
Mniejsze zużycie energii ma pomóc Europie w uniezależnieniu się od importu surowców. Ma też obniżyć ceny energii i podnieść konkurencyjność europejskiej gospodarki. Jak to osiągnąć? Najpierw swoją szansę będą miały państwa – jeśli do 30 czerwca 2014 r. nie udowodnią, że ich krajowe programy na rzecz efektywności są skuteczne, do dzieła przystąpi Komisja i narzuci swoje reguły gry. Instytucje publiczne będą mogły nabywać wyłącznie produkty, usługi i budynki o „wysokiej efektywności energetycznej". Mało tego – co roku modernizację w celu poprawy charakterystyki energetycznej będzie musiało przejść co najmniej 3 proc. niespełniających norm publicznych budynków. Do stosowania energooszczędnych produktów zmuszone będą też firmy świadczące usługi na rzecz podmiotów publicznych.
Nowe obowiązki mogą spaść również na dystrybutorów energii – będą oni musieli dbać o to, by co roku wolumen sprzedawanej energii był mniejszy o 1,5 proc. Innymi słowy, zostaną obarczeni odpowiedzialnością za zachowania swoich klientów. Dyrektywa przewiduje również obowiązkowe audyty energetyczne dla dużych firm i obowiązek stopniowego dostosowywania instalacji energetycznych do pracy w kogeneracji.
Analizujący projekty unijnego prawa gospodarczego eksperci z niemieckiego ośrodka Centrum für Europäische Politik uważają, że dyrektywa powinna jak najszybciej trafić do kosza. Po pierwsze – narusza zasadę pomocniczości. Fakt, że państwa nie są w stanie skutecznie ograniczyć zużycia energii, nie oznacza jeszcze, że Unia ma prawo je w tym wyręczyć. Po drugie – obowiązek modernizacji budynków spowoduje olbrzymie koszty, a da małe efekty, narusza więc zasadę proporcjonalności. Po trzecie zaś – większość pozostałych rozwiązań przeczy zdrowemu rozsądkowi i zasadzie swobody działalności gospodarczej.
Władysław Mielczarski, ekspert ds. energetyki, Politechnika Łódzka:
Poprawa efektywności energetycznej w Polsce powinna być głównym zadaniem polityki energetycznej. Obecnie polska gospodarka zużywa ponaddwukrotnie więcej energii na jednostkę dochodu narodowego w porównaniu z krajami Europy Zachodniej, ale zużycie energii na mieszkańca jest znacznie niższe w stosunku do rozwiniętych krajów Europy. Narastający wzrost zapotrzebowania na energię oraz brak inwestycji w nowe moce wytwórcze powodują, że już po roku 2015 wystąpi w Polsce ujemny bilans produkcji. Działania prowadzące do poprawy efektywności energetycznej mogą ten ujemny bilans zmniejszyć, ale nie jesteśmy w stanie go całkowicie uniknąć nawet przy silnym kryzysie, kiedy stagnacja w gospodarce ogranicza zużycie energii. W dodatku wprowadzona w Polsce w marcu 2011 r. ustawa o efektywności energetycznej jest tylko częściową implementacją dyrektywy 2006/32/EC i nie ma w niej przodującej roli sektora publicznego oraz zobowiązania tego sektora do ograniczenia zużycia energii o co najmniej 1 proc. rocznie. Silnym bodźcem do poprawy efektywności będą za to ceny energii – do roku 2020 wzrosną dwukrotnie.
(8.09.2011)
Źródło: Rzeczpospolita (Krzysztof Szwałek)
|
 |
Polacy nie szukają tańszych dostawców energii |
Trzy lata liberalizacji rynku energii w naszym kraju - jesteśmy w tyle za Czechami, ale wyprzedzamy Węgry.
Takie wnioski można wysnuć na podstawie raportu opracowanego przez niemieckiego potentata energetycznego RWE. Raport ma zostać przedstawiony na Forum Ekonomicznym w Krynicy.
| |
|
|
Budowa rynku energii jest jednym z najważniejszym zadaniem, jakie stawia sobie Unia Europejska - dostawcę prądu powinno się zmieniać tak łatwo jak dostawcę usług telekomunikacyjnych.
W Polsce najlepiej rozwinął się rynek energii dla przedsiębiorstw. Ceny są całkowicie uwolnione, a firmy - zwłaszcza duże fabryki, dla których prąd jest poważnym kosztem - szukają tańszych dostawców. Ceny dla gospodarstw domowych są wciąż zatwierdzane przez Urząd Regulacji Energetyki, który utrzymuje je na stosunkowo niskim poziomie. Przez trzy lata liberalizacji rynku na zmianę dostawcy zdecydowało się w Polsce ponad 5800 firm i ponad tysiąc gospodarstw domowych.
To bardzo niewiele w porównaniu chociażby z Czechami. Choć u naszych południowych sąsiadów mieszka tylko 10 mln ludzi, aż 54 tys. zmieniło dostawcę energii. Na taki krok zdecydowało się też 42 tys. firm. Wyprzedzili nas też Słowacy - nową firmę energetyczną wybrało tam ponad 17 tys. gospodarstw domowych i 4,6 tys. firm. Najgorzej w naszym regionie wypadają Węgrzy - tam rynek dopiero raczkuje.
Dystans Europy Środkowo-Wschodniej do najbardziej rozwiniętych krajów starej Unii wciąż pozostaje ogromny - w Niemczech dostawcę prądu zmieniło aż 2,3 mln domów i firm, w Wielkiej Brytanii na taki krok zdecydowało się jeszcze więcej - 5 mln gospodarstw domowych i 373 tys. przedsiębiorstw.
W Europie Zachodniej proces zmiany sprzedawcy trwa też dużo krócej: w Wielkiej Brytanii - 46 dni, w Niemczech - 56. Dla porównania w Polsce - 90 (choć zgodnie z prawem powinno trwać 30), w Czechach - 180, a na Słowacji - 50.
Dużo niższa niż na Zachodzie jest też w naszym regionie świadomość konsumentów, że mogą zmienić dostawcę.
(7.09.2011)
Źródło: www.wyborcza.biz (Rafał Zasuń)
|
 |
Polacy na bakier z efektywnością energetyczną |
Blisko połowa Polaków błędnie rozumie pojęcie efektywności energetycznej, wynika z badań TNS OBOP przeprowadzonych dla Forum Rozwoju Efektywnej Energii (FREE). Aby skutecznie rozwijać efektywność polskich gospodarstw niezbędne jest w pierwszej kolejności zbudowanie świadomości społecznej na ten temat, podkreślają eksperci FREE.
| |
|
|
Polacy zapytani o najbardziej efektywne energetycznie rozwiązania technologiczne, na pierwszym miejscu wymieniają odnawialne źródła energii (OZE). Blisko połowa badanych (46%) wskazuje kolektory słoneczne, a zdaniem 42% respondentów najbardziej efektywnym źródłem energii są wiatraki. Tylko co dziesiąty Polak (12%) poprawnie definiuje efektywność energetyczną, jako korzystny stosunek uzyskanej energii do ilości jej zużycia.
- Mimo, że OZE są rozwiązaniami przyjaznymi środowisku, nie należą do najbardziej efektywnych źródeł energii. Kolektory słoneczne skutecznie zaspokajają zapotrzebowanie energetyczne jedynie w najbardziej słonecznych miesiącach letnich. A efektywność wiatraków znacznie spada nawet w przypadku niewielkiego obniżenia średniej prędkości wiatru - mówi ekspert FREE dr inż. Arkadiusz Węglarz z Krajowej Agencji Poszanowania Energii. - Odnawialne źródła energii są zatem efektywne ekologicznie, ale nie efektywne energetycznie - podsumowuje dr inż. Węglarz.
Wielu Polakom efektywność energetyczna kojarzy się z oszczędzaniem energii (38%) oraz efektywnym wykorzystaniem dostępnej energii (28%).
- Polacy trafnie kojarzą pojęcie efektywności energetycznej z ochroną środowiska naturalnego oraz oszczędnościami wydatków na energię - mają świadomość, że efektywnymi energetycznie są rozwiązania, dzięki którym przy mniejszym nakładzie energii otrzymują taki sam efekt użytkowy - mówi ekspert FREE dr Filip Elżanowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Jednak niemal co szósty Polak (15%) jest zdania, że to energia elektryczna jest jednym z najbardziej efektywnych źródeł energii. Tymczasem proces wytwarzania, przesyłu i dystrybucji energii elektrycznej wiąże się ze znacznymi jej stratami. Ponadto energia elektryczna najczęściej powstaje z silnie eksploatowanych nieodnawialnych źródeł, jakimi są paliwa kopalne.
- Zwiększenie efektywności energetycznej jest jednym z priorytetów "Polityki energetycznej Polski do 2030 roku". Polska wciąż pozostaje bowiem daleko za krajami Unii Europejskiej, a nasza efektywność energetyczna jest prawie trzykrotnie niższa niż w najbardziej rozwiniętych krajach europejskich. Aby zwiększać efektywność energetyczną konieczna jest jednak praca nie tylko na szczeblu państwowym, ale także w zakresie budowania świadomości i wiedzy społecznej na ten temat - mówi dr Andrzej Hałasiewicz z Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polski.
Jak podkreślają eksperci FREE, efektywność energetyczną można skutecznie zwiększyć dzięki prowadzeniu skoordynowanych działań na rzecz ograniczenia strat energii podczas jej wytwarzania i przesyłu oraz poprzez redukcję jej zużycia.
"Na rynku funkcjonuje wiele rozwiązań spełniających te warunki. Przykład stanowią takie rozwiązania, jak pompy ciepła, termomodernizacja budynków czy mikrokogeneracja - wytwarzanie skojarzonej energii ciepła i elektrycznej. Wysoka wydajność tego typu rozwiązań niesie ze sobą szereg korzyści, takich jak obniżenie kosztów pozyskiwania energii oraz zużycia paliw, a także eliminacja strat przesyłowych" - podkreśla Forum Rozwoju Efektywnej Energii.
Obok inwestowania w efektywne rozwiązania, ważna jest również redukcja zużycia energii w codziennym życiu. Jak tłumaczą eksperci FREE należy pamiętać przede wszystkim o: termomodernizacji budynków, wymianie świetlówek na energooszczędne; wymianie starych, energochłonnych urządzeń AGD na nowe; wyłączaniu z kontaktu urządzeń, takich jak ładowarki do telefonów i laptopów, które nieużywane, ale podłączone wciąż pobierają energię; gaszeniu oświetlenia przy wychodzeniu z pokoju oraz o dopasowaniu temperatury pomieszczeń do sposobu ich wykorzystywania.
(5.09.2011)
Źródło: wnp.pl (Patrycja Kokosińska)
|
 |
Inst. Ekonomiczny NBP przeanalizuje skutki pakietu klimatycznego |
Instytut Ekonomiczny Narodowego Banku Polskiego ma wykonać analizę kosztów społeczno-gospodarczych, związanych z wdrożeniem pakietu klimatycznego. Zabiegała o to śląsko-dąbrowska "Solidarność".
Będzie to pierwsza tego typu analiza wykonana przez państwową instytucję naukową.
| |
|
|
Z wnioskiem o przeanalizowanie przez NBP skutków wprowadzenia pakietu klimatycznego zwrócił się do członka Rady Polityki Pieniężnej prof. Andrzej Kaźmierczaka szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" Dominik Kolorz.
Prof. Kaźmierczak przedstawił wniosek na wtorkowym posiedzeniu RPP. O pozytywnym rozpatrzeniu pisma "S" poinformował w środę PAP rzecznik regionalnych struktur związku Grzegorz Podżorny.
Przedmiotem opracowania ma być ocena skutków wdrożenia pakietu klimatycznego.
"Ocena skutku wzrostu cen spowodowanego wdrożeniem pakietu klimatycznego pokaże (...) jakie będą jego skutki społeczne" - powiedział Kolorz.
Wyraził nadzieję, że analiza zostanie przedstawiona w "najbliższym możliwym terminie". Najlepiej, gdyby doszło do tego jeszcze przed grudniową konferencją klimatyczną w Durbanie.
Treść opracowania z pewnością byłaby bardzo ważnym argumentem dla polskiego stanowiska w sprawie limitów emisji CO2 - mówią związkowcy.
"Solidarność" od długiego czasu ostrzega, że skutki wdrożenia pakietu klimatyczno-energetycznego stanowią ogromne zagrożenie dla polskiej gospodarki. Związek domaga się weryfikacji i renegocjacji pakietu. Z opracowań wykonanych przez ekspertów związku wynika, że oprócz skokowego wzrostu cen prądu i ciepła, a co za tym idzie skokowego wzrostu kosztów utrzymania, polska gospodarka straci kilkaset tysięcy miejsc pracy, głównie w tzw. branżach energochłonnych.
(24.08.2011)
Źródło: www.wnp.pl, za PAP
|
 |
Skąd będziemy mieli prąd. - Gazem, wiatrem, trochę słońcem... |
Polska gospodarka domaga się coraz więcej energii.
Elektrownie wiatrowe muszą mieć gazowych dublerów, czekających w pogotowiu i w krytycznej sytuacji natychmiast wyrównujących ubytek mocy.
| |
|
|
Polska Grupa Energetyczna wraz z Zakładami Azotowymi Puławy przygotowuje w Puławach elektrownię gazową o mocy 840 MW. Inwestorzy chcą wydać na ten cel 3 mld zł. PGE myśli też o dwóch blokach gazowych po 400 MW w Gdańsku. To tylko niektóre przykłady. W sumie moc zapowiadanych elektrowni gazowych przekracza już grubo 5 tys. MW. W projektowaniu inwestycji infrastrukturalnych nigdy nie brakowało nam fantazji. Gorzej z realizacją.
Gaz ma wiele zalet, ale i poważne wady: jest drogi i w dużej części importowany. Być może to się zmieni za sprawą polskiego gazu łupkowego, ale na razie nie wiemy jeszcze, czy mamy zapowiadane złoża ani też kiedy i ile uda się z nich wydobyć. Dziś gaz wykorzystuje się w polskiej elektroenergetyce tylko na niewielką skalę, w kilku elektrociepłowniach. Gdyby jednak wszystkie przygotowywane projekty zostały szybko zrealizowane, kryzysu energetycznego zapewne udałoby się uniknąć. Tylko czy starczyłoby gazu i czy stać by nas było na tak drogą energię?
Dziś za 1000 m sześc. gazu importowanego z Rosji musimy płacić grubo ponad 400 dol. To cenowy rekord, mało kto w Europie płaci tak drogo. Dlaczego? Bo nie mamy wyboru, a nasza umowa z Gazpromem przewiduje, że ceny gazu są pochodną cen ropy. Ropa zaś jest wciąż wyjątkowo droga. Co gorsza, rząd PiS pod naciskiem rosyjskiego szantażu zgodził się na zmianę reguł liczenia cen, co przełożyło się na dodatkowy ich wzrost. Trwają co prawda rozmowy między PGNiG i Gazpromem na temat zmiany zasad ustalania cen, ale szanse na renegocjację kontraktu są niewielkie. Dlatego dziś w ogłoszeniach prasowych PGNiG musi tłumaczyć się z kolejnej podwyżki, przekonując, że stara taryfa była ustalana przy cenie ropy wynoszącej 80 dol. za baryłkę, gdy dziś jest to już nawet 110 dol.
Skąd więc taki pęd do budowy elektrowni gazowych? Wszyscy inwestorzy zakładają, że w sytuacji deficytu energii ich prąd będzie na wagę złota, a dużo wyższe opłaty za emisję szkodliwych spalin płacone przez elektrownie węglowe zredukują różnice w kosztach paliw. Michał Szubski, prezes PGNiG, nie ukrywa też, że jednym z elementów biznesplanu jest nadzieja na wygrane przetargi organizowane przez PSE Operator na moc szczytową, czyli tę, którą operatorzy elektrowni gazowych będą dostarczać, by ratować trzeszczący w szwach system energetyczny. Większość projektów zakłada bowiem, że będą to elektrownie regulacyjne, czyli takie, które wykorzystują na stałe tylko część swoich mocy do produkcji energii elektrycznej i cieplnej, a pozostałą rezerwują na wypadek szczytowego zapotrzebowania.
Obywatelu, do dzieła!
Produkcja 5 tys. MW wymaga dodatkowo ok. 5 mld m sześc. gazu rocznie. To trzecia część całego naszego obecnego zapotrzebowania. Dziś już mamy problemy nie tylko z wysokimi cenami, ale i z zaopatrzeniem w błękitne paliwo. Zimą drżymy, czy Rosjanie znów nie zaczną kręcić kurkiem. Budowa energetyki gazowej wygląda, jakbyśmy sami prosili się o kłopoty.
Jan Chadam, prezes spółki Gaz System zarządzającej polskim systemem gazociągów, przekonuje, że w ciągu najbliższych kilku lat wybijemy się wreszcie na gazową niepodległość, więc rozwój energetyki opartej na tym paliwie ma sens. – Rozbudowane zostało połączenie z niemieckim systemem gazowym w Lasowie, kończy się budowa połączenia polsko-czeskiego, rozwijamy sieć gazociągów, a w 2014 r. rozpocznie pracę terminal LNG w Świnoujściu – przekonuje prezes Chadam. – Polska przestanie być uzależniona od jednego dostawcy i będzie mogła zaopatrywać się w gaz z dowolnego kierunku.
Kupując więcej gazu na konkurencyjnym rynku mamy szansę na uzyskanie niższych cen. Prowadzona przez PGNiG rozbudowa podziemnych magazynów gazu docelowo zapewni możliwość zgromadzenia 3 mld m sześc., co da szansę robienia zapasów latem, kiedy ceny na rynku dostaw natychmiastowych są niskie. Dotyczy to także dostaw gazu LNG statkami. Øivind Nilsen, wiceprezes zakładów Snøhvit produkujących gaz skroplony na norweskiej dalekiej północy, przyznaje, że sytuacja na rynku LNG bardzo się zmieniła od czasu, kiedy Amerykanie rozwinęli u siebie wydobycie gazu niekonwencjonalnego i ograniczyli import. Na rynku pojawiły się nadwyżki gazu, Norwegowie stali się zainteresowani nowymi możliwościami zbytu. Są jedynym europejskim producentem gazu LNG. Chcą współpracować z Polską, myślą także o wykorzystywaniu naszego świnoujskiego gazoportu do zaopatrywania swoich klientów w Szwecji.
Nasz program wybijania się na gazową niepodległość jest kosztowny, ale w dużym stopniu współfinansowany ze środków europejskich i realizowany pod naciskiem Brukseli. UE miała dość naszego rozpaczliwego narzekania na uzależnienie od Rosji i nicnierobienia, by stan ten zmienić.
Prof. Żmijewski, który od dawna występuje jako Kasandra, wieszcząc nadchodzący kryzys energetyczny, ostatnio stał się także propagatorem dróg ratunku. Przekonuje, że oprócz szybkiej budowy dużych elektrowni gazowych oraz nowych rozproszonych odnawialnych źródeł energii (elektrownie wiatrowe, wodne, słoneczne, spalające biogaz) uratować nas może energetyczne pospolite ruszenie. Hasło brzmi: elektrownia w każdym domu.
Chodzi o energię produkowaną na skalę mini w domowych warunkach, z małych wiatraków instalowanych na dachach czy ogniw fotowoltaicznych. Także z paliw kopalnych, np. gazu ziemnego, LPG używanych w niewielkich generatorach prądu.
Jeśli wiele domów jest ogrzewanych lokalnie, to może być także zasilane w energię ze źródeł lokalnych. To wbrew pozorom bardzo wydajny system, bo unika się strat przesyłowych. Dzięki temu sprawność generowania energii dochodzi do 90 proc. Kiedy uda się wyprodukować energii więcej niż potrzeba, nadwyżka popłynie do sieci, a jeśli będzie brakować, z sieci można ją pobrać. Na tym polega idea energetyki obywatelskiej zwanej też prosumencką, bo konsument staje się jednocześnie producentem. Niebawem wszyscy możemy stać się energetykami. Tylko co powiedzą na to polscy zawodowi energetycy, którzy bronią swoich przywilejów jak niepodległości?
(14.08.2011)
Źródło: Adam Grzeszak, www.polityka.pl/rynek
|
 |
Kiedy montaż kolektorów słonecznych jest opłacalny? |
Kolektory słoneczne cieszą się coraz większym zainteresowaniem wśród Polaków. Jest to głównie zasługą uruchomionego przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej programu 45-proc. dopłat do kredytów na zakup i montaż kolektorów.
| |
|
|
Jak wyjaśniają eksperci M&L Lipińscy Domy, dzieje się tak również dlatego, że to wciąż jedno z najtańszych proekologicznych rozwiązań służących pozyskiwaniu i wykorzystaniu energii.
- Na rynku znaleźć można instalacje w cenie od 10 tys. złotych. W tej kwocie mamy zapewnioną najprostszą funkcję, czyli ogrzanie wody użytkowej dla 3-4 osobowej rodziny. Jeśli chcemy taką instalację rozbudować o dodatkowe możliwości (integracja z istniejącym systemem ogrzewania, zwiększenie powierzchni baterii, możliwość podgrzania wody w basenie), to koszt może się zwielokrotnić. W zasadzie nie ma górnej granicy cenowej i zależy ona głównie od wymagań inwestora i od zasobności jego portfela - tłumaczą eksperci M&L Lipińscy Domy, firmy projektującej domy jednorodzinne.
Ich zdaniem najprostszą analizą opłacalności takiej inwestycji jest zrobienie porównania między kosztami kolektorów słonecznych a eksploatacją tradycyjnych systemów.
- Wynika z niej, że najczęściej zwrot nakładów na kolektory następuje po około 10 latach. Jednak ten czas może się różnić w zależności od przyjętej filozofii. Zwolennicy teorii, że ceny paliw tradycyjnych będą stale rosły, co jest wielce prawdopodobne, będą liczyć na to, że instalacja solarna zwróci się szybciej. Z drugiej strony kolektory mogą ulec zniszczeniu na skutek działania różnych zjawisk atmosferycznych lub cena za konserwację i bieżącą obsługę instalacji może wzrosnąć - tłumaczą dalej eksperci.
Inwestorzy zainteresowani zakupem i montażem tego typu instalacji podkreślają jeszcze inne ich zalety. Oprócz realnych oszczędności na ogrzewaniu, które w skali roku wynoszą około 1 tys. zł w przypadku domu jednorodzinnego, koszt eksploatacji instalacji solarnych jest stosunkowo niski.
- Płaci się jedynie za prąd potrzebny do napędu pompy obiegowej, co w skali roku generuje koszty w wysokości kilkudziesięciu złotych. Ogrzewanie za pomocą kolektorów jest niemal bezobsługowe. Wystarczy zadbać o bieżący serwis oraz okresowe mycie baterii, a także o uzupełnienie ich glikolem co 5 lat. I na koniec jeszcze jeden istotny argument przemawiający za instalacją solarną - ekologia. Nie każdy inwestor podatny jest na ogólne hasła dotyczące dbania o środowisko i jego ochrony, ale z pewnością doceni fakt, że dzięki użytkowaniu solarów w jego najbliższej okolicy mniej jest dymu i spalin - podkreślają eksperci M&L Lipińscy Domy.
Przed zakupem instalacji solarnej trzeba zwrócić uwagę na kilka czynników m.in: lokalne uwarunkowania, ceny surowców energetycznych, to, czy baterie słoneczne będą montowane w budynku dopiero powstającym, czy już wybudowanym.
- Lokalne uwarunkowania są o tyle istotne, że aby skutecznie wykorzystać energię słoneczną, kolektory należy zamontować w miejscu o największym nasłonecznieniu. Oczywiste jest, że szybszy zwrot z inwestycji będzie w przypadku lokalizacji na terenie najbardziej nasłonecznionym. W Polsce jednak różnica pomiędzy poszczególnymi regionami nie jest mocno odczuwalna. O wiele ważniejszą kwestią w kontekście montażu instalacji solarnej jest paliwo, które posłuży jako podstawowy sposób pozyskania energii - dodają eksperci.
(10.08.2011)
Źródło: wnp.pl (PB)
|
 |
Niemcy kończą z atomem, my odczujemy to w kieszeniach |
Ceny energii elektrycznej w Europie Środkowej w 2020 r. wzrosną w porównaniu do dzisiejszych o około 20 euro za MWh. To o ponad 40 proc. więcej niż obecnie. Wpływ na to będzie miała polityka energetyczna Niemiec.
| |
|
|
Obecnie za jedną MWh na giełdzie w Lipsku płaci się średnio 56 euro. Na koniec dekady średnia cena będzie wynosiła już 76 euro.
Te wyliczenia są bardzo prawdopodobne, uważa analityk ze słowackiego Instytutu Bezpieczeństwa Energetycznego Peter Marcan. Jego zdaniem, powodem tak znacznego wzrostu cen będzie głównie rezygnacja z energetyki jądrowej.
Konieczność zastąpienia energetyki innymi źródłami spowoduje wzrost kosztów energii. Analitycy niepokoją się dążeniami wielu państw do wykorzystania w bardzo dużym stopniu energetyki wiatrowej.
Jak tłumaczą, problem w tym, że wiatry nie zawsze wieją. Konieczne więc będzie wybudowanie źródeł rezerwowych. To spowoduje dalszy wzrost kosztów, co zostanie przerzucone w cenach energii na odbiorców.
Analitycy są zgodni, że niemiecka polityka energetyczna negatywnie wpłynie na ceny energii w całym naszym regionie.
(9.08.2011)
Źródło: wnp.pl (Dariusz Malinowski)
|
 |
PSB chce zmiany systemu wsparcia dla małych OZE |
Polskie Stowarzyszenie Biogazu wysłało list do Waldemara Pawlaka, ministra gospodarki, w którym domaga się nowego mechanizmu wsparcia – systemu cen gwarantowanych (Feed in Tariff) dla źródeł energii odnawialnej o mocy poniżej 5MW, który funkcjonowałby równolegle z istniejącym systemem certyfikatów w okresie do 2020 roku.
| |
|
|
PSB chce również aby drogą rozporządzenia Ministra Gospodarki wprowadzona została nowa kwalifikacja prawna uznająca- jako samoistne biopaliwo gazowe- biogaz rolniczy, oraz wytwarzany z odpadów komunalnych i osadów pościekowych komunalnych, przeznaczane do wytwarzania samochodowych mieszkanek paliw gazowych.
Stowarzyszenie domaga się również aby budowa lokalnych (gminnych) sieci uszlachetniania i przesyłu biometanu uznana była jako inwestycja celu publicznego. Przedsięwzięcia te realizowane powinny być na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego z wiodącym udziałem gminy, poprzez spółki celowe z 51 proc. Udziałem gminy posiadające zdolność emisji obligacji komunalnych przychodowych.
Zdaniem PSB proponowane rozwiązania przyczynią się do dynamicznego wzrostu wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych małej mocy z lokalnych zasobów gminy.
- Biogaz, jako składnik paliwa samochodowego zasługuje na szczególną uwagę zarówno z uwagi na walory środowiskowe jak i ekonomiczne. Powoduje najniższą emisję CO2, NOx i zapylenia spośród wszystkich innych paliw tradycyjnych u biopaliw ciekłych. Jest również konkurencyjny ekonomicznie w stosunku do wszystkich pozostałych paliw – wyjaśnia Edward Licznerski, przewodniczący zarządu PSB.
Jak wskazuje stowarzyszenie w przypadku małych biogazowni rolniczych 150-500 kWe proponowany system Feed in Tariff był i nadal jest podstawą sukcesów rozwoju rynku biogazowego w Niemczech, Skandynawii, Austrii, a ostatnio też w Czechach i Rumunii.
- Moment na wprowadzenie nowego mechanizmu cen gwarantowanych jest właściwy, gdyż w 2012 roku kończą funkcjonować żółte certyfikaty. Kolejne kolory certyfikatów nie zachęcają inwestorów z grupy MŚP, a koszty administrowania certyfikatami będą systematycznie wzrastać – twierdzi Polskie Stowarzyszenie Biogazu.
(9.08.2011)
Źródło: wnp.pl (PB)
|
 |
"wzrost efektywności energetycznej nie zredukuje emisji CO2" |
Osiągnięcie przez Polskę poziomu energochłonności starych krajów unijnych nie jest receptą na redukcję emisji CO2 przez Polskę - mówi dr Bolesław Jankowski, wiceprezes firmy doradczej EnergSys Badania Systemowe.
| |
|
|
Polska gospodarka jest bardziej energochłonna niż kraje starej UE. Pojawiają się opinie, że osiągnięcie przez Polskę poziomu energochłonności starych krajów UE jest szansą na znaczną redukcję emisji CO2 przez Polskę. Nie wszyscy się z tą tezą zgadzają.
- Osiągnięcie przez Polskę poziomu energochłonności starych krajów unijnych nie jest receptą na redukcję emisji CO2 przez Polskę. Formułowanie takich opinii wynika z nieznajomości istoty problemu - mówi dr Bolesław Jankowski, wiceprezes firmy doradczej EnergSys Badania Systemowe.
W jego ocenie kluczową sprawa jest rozróżnienie wskaźników energochłonności liczonych na jednostkę PKB od wskaźników liczonych na mieszkańca. Jeśli weźmiemy ten drugi wskaźnik, to okaże się, że energochłonność w Polsce jest znacząco niższa niż w wielu rozwiniętych krajach unijnych. Jest też niższa niż średnia dla całej EU.
Wyższy jest natomiast wskaźnik zużycia energii na jednostkę PKB. Bolesław Jankowski podkreśla, że nie świadczy on jednak o nieracjonalnie prowadzonej gospodarce energetycznej, lecz odzwierciedla po prostu niższy etap rozwoju polskiej gospodarki. Rozwój gospodarki następuje bowiem głównie poprzez rozwój usług. Rośnie PKB przy niewielkim wzroście zużycia energii, co powoduje szybki spadek wskaźnika energochłonności liczonego na jednostkę PKB. Względnie stabilne zużycie energii w gospodarstwach domowych również rozkłada się na większą wartość PKB. Na rys.1 można zauważyć ten trend w postaci szybko spadającej, liczonej na jednostkę PKB energochłonności polskiej gospodarki w okresie ostatnich 20 lat). Wykonane przez zespól EnergSys analizy dla najbardziej energochłonnych procesów przemysłowych wykazały, że wskaźniki zużycia energii liczonej na jednostkę produkcji (np. tonę cementu, stali, nawozów itp.) uzyskiwane w Polsce są w większości na poziomie BAT (Best Available Technique) a czasem nawet są od nich lepsze. Wynika to po prostu z wymogów rynku.
Tak więc sugestia, że Polska może obniżyć istotnie emisje CO2 przez dojście do wskaźników efektywności takich jak w starych krajach unijnych jest nieprawdziwa. Poprawa wskaźników energochłonności liczonej na jednostkę PKB następować będzie bowiem w miarę rozwoju gospodarczego, co powodować będzie wolniejszy wzrost zużycia energii, a nie spadek zużycia. Upodobnianie do średniej unijnej dotyczyć będzie obydwu wskaźników efektywności energetycznej i o ile w Polsce wskaźnik zużycia na jednostkę PKB będzie malał, to wskaźnik zużycia energii na osobę będzie w miarę rozwoju gospodarczego rósł by zbliżyć się do średniej unijnej.
Porównania w zakresie emisji CO2 pokazują, że poziom emisji na osobę w Polsce jest niemal identyczny ze średnimi wielkościami dla całej UE.
- Teza o szczególnie wysokich emisjach CO2 w Polsce nie znajduje potwierdzenia we właściwie dobranych danych statystycznych. Należy podkreślić, że używanie do porównań wskaźników zużycia anergii, czy emisji na jednostkę PKB jest - ze względu na powyżej opisane zjawiska - dyskryminujące dla krajów o niższym poziomie rozwoju - wyjaśnia Bolesław Jankowski.
Prezes Jankowski przekonuje, że wskaźnikami najlepiej pokazującymi obciążenie środowiska lub zużycie zasobów przez mieszkańców poszczególnych krajów są wskaźniki odnoszone na osobę. I to one powinny być częściej wykorzystywane w porównaniach międzynarodowych.
Jak podkreśla Bolesław Jankowski, powyższe uwagi mają głownie na celu lepsze zrozumienie istoty i ograniczeń związanych z poprawa efektywności energetycznej w Polsce oraz przeciwstawienie się formułowanym często poglądom, że polska gospodarka jest bardzo energochłonna i że są dalsze ogromne rezerwy poprawy tej efektywności.
- Jeśli weźmiemy i porównamy konkretne procesy, czy to przemysłowe, czy użytkowanie energii w gospodarstwach domowych to ich efektywność jest zbliżona do poziomu krajów bardziej rozwiniętych. Głównym czynnikiem różnicującym wskaźniki krajowe liczone na jednostkę PKB jest struktura i poziom PKB (znacznie niższy poziom PKB i niższy udział usług) - wskazuje prezes Jankowski.
Intencją autora nie było też negowanie potrzeby działań na rzecz poprawy efektywności użytkowania energii, bo jest to akurat działanie, które niezależnie od polityki klimatycznej jest sensowne, szczególnie w warunkach wysokich cen paliw i energii.
(9.08.2011)
Źródło: wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
|
 |
Ceny prądu ostro w górę |
Za dwa lata będziemy płacili za energię elektryczną co najmniej o jedną trzecią więcej niż teraz - informuje "Rzeczpospolita", powołując się na analizy przygotowanych dla Ministerstwa Gospodarki.
| |
|
|
Według firm doradczych, działających na zlecenie resortu gospodarki, w pierwszym roku obowiązywania unijnego pakietu klimatycznego za jedną megawatogodzinę trzeba będzie zapłacić w hurcie nawet 270 zł. Teraz na giełdzie energii kosztuje ok. 190-200 zł, a w dostawach na przyszły rok ok. 203 zł.
Wszystko przez konieczność kupowania uprawnień do emisji dwutlenku węgla przez elektrownie. Nasz sektor energetyczny opiera się na węglu, którego spalanie oznacza wydzielanie dużych ilości CO2. Dlatego wytwarzanie prądu stanie się u nas dużo droższe.
Henryk Kaliś z Forum Odbiorców Energii i Gazu mówi, że to cena "abstrakcyjna i absolutnie nie do zaakceptowania" dla przemysłu. "Spodziewamy się, że energia zdrożeje z powodu polityki klimatycznej, ale nie tak bardzo. Gdyby jednak do tego doszło, to będziemy oczekiwali rekompensat od rządu" - podkreśla.
Z analiz wynika, że prognozę wzrostu cen do 270 zł można nazwać optymistyczną. Przygotowano ją przy założeniu, że Polska dostanie zgodę Komisji Europejskiej na wykorzystanie tzw. okresu przejściowego, wywalczonego przez premiera Donalda Tuska w 2008 roku. Jeśli Bruksela odmówi, cena energii wzrośnie do 320 zł.
(1.08.2011)
Źródło: PAP/Rzeczpospolita
|
 |
Czym domkniemy bilans energetyczny w 2015 roku? |
Polska nie ma czym domknąć bilansu energetycznego w 2015 roku, trzeba więc szukać realnych rozwiązań. Szansą jest energetyka rozproszona – tłumaczy prof. Krzysztof Żmijewski, sekretarz generalny Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji.
| |
|
|
Podczas debaty "Urealnienie marzeń - nowe technologie w energetyce pozwalające zamknąć bilans energetyczny kraju do 2015 roku" prof. Żmijewski podkreślał, że mamy jedynie kilka lat na to, aby poprawić legislację w zakresie zasad przyłączenia do sieci rozproszonych producentów energii i prosumentów, zmienić ustawę o korytarzach przesyłowych oraz ułatwić budowę inwestycji o strategicznym znaczeniu dla gospodarki kraju. Należy również znowelizować system wspierania inwestycji w źródła rozproszone i odnawialne (certyfikaty proinwestycyjne), stworzyć system wsparcia dla prosumentów (tzw. taryfa netto) i dla inwestujących w nowoczesne wysokoefektywne źródła systemowe (błękitne certyfikaty).
- Musimy przebudować nasz system energetyczny, przede wszystkim dlatego, że energetyka systemowa ma zbyt niską sprawność. Teraz trzeba wykorzystać postęp technologiczny. Do tej pory tak się nie stało ponieważ w Polsce brak jest konkurencji rynkowej w energetyce systemowej. Główne gospodarki świata doszły do wniosku, że już jest czas zbudować realną konkurencję w energetyce. Wszystko wskazuje na to, że ta konkurencja będzie polegała na budowie rozproszonych źródeł energii - podkreślał Jarosław Tworóg, wiceprezes Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji. Jego zdaniem oprócz wyższej sprawności energetycznej, energetyka rozproszona niesie ze sobą możliwość finansowania kosztów produkcji energii mikroinwestycjami obywateli.
Rozwój energetyki rozproszonej wiąże się z powstaniem inteligentnych sieci elektroenergetycznych, których efektem ma być wzrost efektywności przesyłu i produkcji energii elektrycznej. PSE Operator uruchomił Projekt Smart Grid, w ramach którego prowadzone będą prace mające na celu wprowadzenie inteligentnej sieci przesyłowej i systemu monitorowania obciążalności linii przesyłowych. W zakres projektu wchodzą także programy zarządzania stroną popytową, zarządzanie generacją rozproszoną i magazynowaniem energii.
Głównym celem wdrożenia programów zarządzania popytem jest redukcja szczytowego zapotrzebowania na moc o 2,5 GW, po pełnym wdrożeniu inteligentnego opomiarowania i po wprowadzeniu na masową skalę cenników sprzedawców o zmienną cenę energii w czasie.
- W trakcie analiz jest stworzenie możliwości składania ofert redukcji zapotrzebowania przez odbiorców na rynku bilansującym. Spowoduje to, że cena na rynku bilansującym spadnie, bo pojawi się duża grupa graczy, którzy będą stanowili przeciwwagę dla wytwórców. To przełoży się też na ceny dla odbiorców końcowych, ponieważ cena hurtowa na rynku energii spadnie - wyjaśniał Wojciech Lubczyński, dyrektor projektu Smart Grid, PSE Operator.
W kolejnym krokiem PSE Operator jest aktywacja potencjału dostępnego za pośrednictwem agregatów prądotwórczych.
- Obiekty typu bank, szpital, firma telekomunikacyjna, domy handlowe dysponują agregatem prądotwórczym, ich potencjał oszacowaliśmy na łącznie 1000 MW. Innym programem są taryfy z redukcją, adresowane głównie do odbiorców indywidualnych. Za zgodę odbiorcy na redukcję zapotrzebowania na energię odbiorca będzie otrzymywał pewne korzyści, np. bonusy związane z obniżeniem cen za energię elektryczną. Jednak aby móc wykorzystać potencjał w zakresie odbiorców indywidualnych konieczne jest wdrożenie inteligentnego opomiarowania u odbiorców końcowych - mówił dalej Wojciech Lubczyński.
Aby energetyka rozproszona mogła się rozwijać, jak podkreślał dyrektor projektu Smart Grid, konieczne jest także rozwiązanie problemu związanego z niestabilnością tych źródeł.
- Musimy wiedzieć, że takie źródła istnieją i być w stanie zmierzyć jaką moc dają do systemu, a także powinniśmy mieć możliwość sterowania nimi, czyli oddziaływania na te źródła w taki sposób, żeby nie dopuścić do zagrożenia systemu elektroenergetycznego. Nadzieją są magazyny energii, samochody elektryczne będą przełomem w tym zakresie - mówił Lubczyński.
- Potrzebna jest jedna spójna strategia, która umożliwi rozwój inteligentnych sieci, nowoczesnych technologii i generacji rozproszonej. W przeciwnym razie będziemy koncentrować się na działaniach fragmentarycznych i ryzykujemy nieosiągnięcie ostatecznych celów, którymi są rozwój konkurencyjności polskiej gospodarki, poprawa bezpieczeństwa zaopatrzenia w energię i zrównoważony rozwój. Doskonałą okazją może być konieczność aktualizacji polityki energetycznej państwa - podsumował Marek Woszczyk, prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
(19.07.2011)
Źródło: wnp.pl (Patrycja Batóg)
|
 |
Będzie wsparcie dla mikroelektrowni i mikrogazowni |
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi opracowuje program wsparcia dla mikroelektrowni i mikrogazowni, którego celem będzie zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii na obszarach wiejskich oraz stymulowanie rozwoju pozarolniczych działalności regionów. Nabór wniosków planowany jest na wrzesień br.
| |
|
|
„Dzięki temu programowi rolnik będzie mógł być nie tylko konsumentem, ale również producentem energii. Będą mogły być budowane m.in. małe biogazownie dostosowane do potencjału surowcowego gospodarstw rolnych. Już we wrześniu powinien rozpocząć się nabór wniosków na mikroelektrownie czy mikrogazownie” – podaje MRiRW.
Jak podkreśla resort rolnictwa, wykorzystanie niewielkich rozproszonych jednostek wytwarzania energii odnawialnej zlokalizowanych w małych miejscowościach i na terenach wiejskich stwarza szansę na rozwój tych obszarów poprzez dywersyfikację przychodów oraz osiągnięcie korzyści finansowych ze źródeł dotychczas niewykorzystywanych.
(5.07.2011)
Źródło: wnp.pl (Patrycja Batóg)
|
 |
NFOŚIGW da środki na systemy do zarządzania zużyciem energii |
Pod koniec tego roku Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomi nową pula dotacji dla firm na wsparcie instalacji w gospodarstwach domowych, firmach i budynkach użyteczności publicznej systemów pozwalających na zarządzanie zużyciem - wylicza "Dziennik Gazeta Prawna". Pula środków w wysokości 320 mln zł ma być do wykorzystana do 2018 r.
| |
|
|
Pierwszy konkurs na dotacje, adresowany głównie do firm, ma być ogłoszony pod koniec tego roku. Mogą z nich skorzystać także osoby prywatne.
Systemy do zarządzania zużyciem energii obejmują układy pomiarowe monitorujące zużycie energii oraz małe źródła OZE (np. wiatraki, kolektory słoneczne) zasilające budynek poza godzinami szczytu.
Nowy program wsparcia przybliża odbiorców do realizacji idei prosumenta, czyli bycia jednocześnie konsumentem i producentem energii. Jak szacuje cytowany przez dziennik prezes NFOŚiGW Jan Rączka, dzięki instalacji takich systemów roczne wydatki związane ze zużyciem energii elektrycznej, ciepła i gazu mogą obniżyć się nawet o 10 proc.
Jak podaje "DGP", NFOŚiGW przeznaczył 150 mln zł na wsparcie zakupu inteligentnych liczników, natomiast 170 mln zł na instalację OZE, urządzeń magazynujących energię oraz na wymianę oświetlenia na energooszczędne.
(4.07.2011)
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
|
 |
K. Żmijewski: mamy tylko dwa sposoby na bilans energetyczny |
- Do 2015 roku Polska ma tylko dwie opcje zrównoważenia bilansu energetycznego.
| |
|
|
Pierwsza to efektywność energetyczna, druga - odnawialne źródła energii - przekonuje profesor Krzysztof Żmijewski, sekretarz generalny Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji. - Dlaczego? Bo nie ma innej możliwości. I dodaje: - Trzeba dać szanse ludziom, indywidualnym inwestorom.
(25.06.2011)
Źródło: wnp.pl
|
 |
Komisja Europejska chce większych oszczędności energii |
Oszczędzanie energii to jedyny cel z pakietu 3x20, z którego realizacją Unia Europejska sobie nie radzi. W związku z tym Komisja Europejska przygotowała projekt dyrektywy w sprawie efektywności energetycznej, który nakłada nowe obowiązki na państwa członkowskie.
| |
|
|
- Celem naszego wniosku jest zwiększenie efektywności wykorzystania energii w codziennym zużyciu oraz udzielenie obywatelom, organom administracji publicznej i przedstawicielom branży energetycznej wsparcia, które umożliwi im sprawniejsze zarządzanie własnym zużyciem energii. Efektem końcowym tych działań powinno być również obniżenie kosztów energii, a także istotne, nowe możliwości tworzenia miejsc pracy w całej UE - powiedział Guenther Oettinger, komisarz ds. energii.
Inicjatywa Komisji Europejskiej wynika m.in. z oceny możliwości osiągnięcia do 2020 roku indykatywnego obecnie celu redukcji zużycia energii o 20 proc. Z przedstawianych prognoz wynika, że działając tak jak dotychczas państwa członkowskie nie osiągną zakładanego celu. Gdyby nic nie robić, to zużycie energii w UE wzrosłoby z około 1700 Mtoe w 2006 roku do około 1842 Mtoe w 2020 roku. Dotychczasowe działania podjęte w celu oszczędności energii wskazują, że UE jest na ścieżce prowadzącej do obniżenia zużycia energii w 2020 roku do poziomu około 1678 Mtoe, czyli około 9 proc. a cel związany z zakładaną redukcją o 20 proc. to 1474 Mtoe.
- Nowa dyrektywa unijna dotycząca poprawy efektywności energetycznej, oszczędzania energii spowoduje małą rewolucję . Jest rzeczą z poziomu Unii Europejskiej dość ważną, żeby ten temat nie był li tylko w sferze werbalnej (…) Zasadniczo dyrektywa ma wprowadzić rozwiązania systemowe po to, żeby energię opłacało się wszystkim oszczędzać, i żeby to był również biznes - mówił Krzysztof Gierulski z Dyrekcji Generalnej ds. Energii Komisji Europejskiej, który prezentował 22 czerwca w Warszawie założenia nowej dyrektywy.
Komisja Europejska w nowej dyrektywie nie proponuje ustalenia dla Unii Europejskiej, a zatem także dla poszczególnych krajów członkowskich, obligatoryjnego celu oszczędności energii do 2020 roku. To może się stać ewentualnie po ocenie w 2014 roku stopnia realizacji celu uzyskania 20 proc. oszczędności do 2020 roku. Teraz Komisja proponuje wdrożenie obowiązkowych działań mających wspierać oszczędzanie. Także w celu zmniejszania zależności od importu energii.
- Sytuacja nie wygląda dobrze, bo Unia Europejska coraz bardziej uzależnia się od importu energii. Trendy nie są dla nas zbyt dobre. Coraz więcej energii importujemy spoza Unii, czasem z regionów objętych różnymi turbulencjami politycznymi tak, że ma to wpływ na gospodarkę, na rozwój przedsiębiorstw, na konkurencyjność przemysłu we wszystkich krajach Unii Europejskiej, również w Polsce, i coś trzeba zasadniczo z tym zrobić i to pilnie - powiedział Krzysztof Gierulski.
Proponowane przez Komisję środki mające służyć wzrostowi oszczędności energii są tyleż proste, co ambitne. Komisja chce, żeby we wszystkich krajach członkowskich zostały wprowadzone systemy oszczędzania energii, a w ich ramach dystrybutorzy energii lub jej sprzedawcy detaliczni mają mieć obowiązek uzyskania każdego roku oszczędności sprzedanej energii w ilości 1,5 proc. w okresie do 2018 roku.
Zgodnie z propozycjami Komisji sektor publiczny, którego wydatki to około 19 proc. unijnego PKB, a zatem mający wielki wpływ m.in. na kierunki zakupów powinien zostać zobowiązany do nabywania energooszczędnych budynków i urządzeń, a poza tym władze mają być zobowiązane do modernizacji energetycznej co roku przynajmniej 3 proc. budynków o powierzchni ponad 250 m kw.
- Budynki, które należą do sektora publicznego w Unii to około 12 proc, całego stanu budynków. Wskaźnik energooszczędności w tych budynkach, które sektor publiczny zajmuje, jest niestety stosunkowo niski i jest duża szansa, żeby wdrażając dyrektywę w tym konkretnym sektorze rozruszać sektor usług energetycznych i tych związanych z podnoszeniem efektywności energetycznej w budynkach. Szacuje się, że optymalne kosztowo renowacje mogą dać nawet do 60 proc. oszczędności energii. Budynki w Unii Europejskiej zużywają około 40 proc. energii zużywanej w Unii, a 70 proc. z tego co zużywają to jest energia cieplna. Tu najwięcej energii marnujemy i coś trzeba z tym zrobić - mówił Krzysztof Gierulski.
Komisja proponuje też, żeby rachunki za energię wystawiane odbiorcom, były wystawiane zgodnie z rzeczywistym zużyciem, a nie na podstawie prognoz. Ma to pozwolić odbiorcom na lepsze zarządzanie zużyciem energii i oszczędności, bo obecnie tak naprawdę liczniki odbiorcom do niczego nie służą, nie wiedzą oni ile energii zużywają, a często nie wiedzą też ile za nią płacą. Komisja chce też zachęcać przemysł do oszczędności i proponuje m.in. wprowadzenie obowiązkowych audytów energetycznych dla dużych firm, to jest o zatrudnieniu ponad 250 osób i obrotach powyżej 50 mln euro rocznie. W zakresie wytwarzania energii Komisja chce mocno wspierać kogenerację, po to, żeby zmniejszać straty w produkcji energii.
- Flagowym elementem dyrektywy jest kogeneracja, czyli produkcja energii elektrycznej w skojarzeniu z ciepłem, która może nam dać nawet do 30 proc. oszczędności energetycznej w porównaniu z oddzielną produkcją energii elektrycznej i cieplnej ( …) W tej chwili jesteśmy w Unii Europejskiej na poziomie około 11 proc. produkcji energii elektrycznej z kogeneracji natomiast potencjał ekonomiczny to jest 21 proc. To, że to się nie dzieje, wynika ze słabych regulacji prawnych, z niepewności inwestycyjnej - mówił Krzysztof Gierulski, informując, że zgodnie z projektem dyrektywy w sytuacjach, gdy będzie możliwy odbiór ciepła to powinny być budowane elektrociepłownie, a nie elektrownie.
(22.06.2011)
Źródło: wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)
|
 |
Prof. Popczyk: przebudowa energetyki wymaga odważnych decyzji |
We współczesnym świecie przebudowa strukturalna energetyki jest napędem gospodarki, jest strategią ukierunkowaną na zdobycie przewagi konkurencyjnej przez największe państwa - ocenia prof. Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej. W tym kontekście program rozwoju energetyki jądrowej realizowany przez Polskę jest destrukcyjny i cofa nasz kraj.
| |
|
|
- Powinniśmy otworzyć się na to, co dzieje się na świecie. Nie chodzi o walkę ze starymi technologiami i ze starymi rozwiązaniami, ale o budowę nowej energetyki. Kontynuacja dotychczasowej polityki energetycznej szkodzi polskiej gospodarce - mówił prof. Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej, podczas konferencji "Energetyka w gospodarce - gospodarka w energetyce. Symbioza czy konflikt".
Według prof. Popczyka przykład czerpać należy m.in z Chin, które bardzo intensywnie rozwijają technologie wykorzystujące odnawialne źródła energii i kształtują przemysł urządzeń energetyki rozproszonej.
Jak podkreślał prof. Popczyk bez energetyki jądrowej, w perspektywie do 2030 roku, jest możliwe zbilansowanie potrzeb kraju z możliwościami wytwarzania energii elektrycznej w oparciu o zasoby własne takie jak węgiel kamienny i brunatny, gaz oraz odnawialne źródła energii. Jest to jednak możliwe pod warunkiem uwolnienia mechanizmów rynkowych.
- Przede wszystkim chodzi o rzeczywiste wykorzystanie potencjału poprawy efektywności energetycznej, a dalej wykorzystanie potencjału kogeneracji w ciepłownictwie, autogeneracji w przemyśle oraz potencjału rolnictwa energetycznego. Ponadto chodzi o wprowadzenie konkurencji na rzecz dostawy urządzeń rozproszonej energetyki do prosumentów - tłumaczy dalej profesor.
Przebudowa struktury polskiej energetyki i budowa rozwoju energetyki zrównoważonej wymaga przede wszystkim wykorzystania potencjału jakie już dziś daje ciepłownictwo, przemysł, miasta i gminy oraz sami prosumenci.
- Ciepłownictwo musi wykorzystać w pełni potencjał kogeneracji, przemysł - autogeneracji, miasta mają dużo do zrobienia w zakresie budownictwa i transportu, gminy wiejskie muszą wykorzystać potencjał rolnictwa energetycznego, a prosumenci - potencjał jaki daje nowoczesny przemysł urządzeń energetyki rozproszonej jak kolektory słoneczne, mikrowiatraki, pompy ciepła, ogniwa fotowoltaiczne, mikrobiogazownie, czy też samochody elektryczne - podkreśla prof. Popczyk.
Zdaniem prof. Popczyka, zaspokojenie potrzeb energetycznych Polski jest możliwe za pomocą bezpiecznej energetyki rozproszonej, opartej o własne zasoby, wysokosprawnej, łatwej w modernizacji oraz będącej źródłem rozwoju i innowacyjności w całym kraju. Potrzebne są jednak w tym celu decyzje polityczne, zwiększające efektywność wykorzystania marnowanych obecnie pieniędzy przeznaczonych na wspomaganie energetyki wielkoskalowej.
(21.06.2011)
Źródło: wnp.pl (Patrycja Batóg)
|
 |
BŚ pożyczy Polsce 750 mln euro na rozwój energetyki odnawialnej |
Bank Światowy i Ministerstwo Finansów podpisały umowę o 750 mln euro pożyczki na wsparcie polskiego programu poprawy efektywności energetycznej i rozwoju energetyki ze źródeł odnawialnych.
| |
|
|
BŚ w komunikacie wyjaśnia, że zarówno program oraz wynikające z niego kierunki polityki powinny się przyczynić m.in. do obniżenia kosztów „zielonych usług energetycznych”, utworzenia „zielonych miejsc pracy”, redukcji zanieczyszczeń atmosferycznych i ograniczenia wpływu tych zanieczyszczeń na stan zdrowia ludności.
Cytowany w komunikacie wiceminister finansów Jacek Dominik stwierdził, że dzięki pożyczce Polska będzie mogła wypełnić unijne zobowiązania, to znaczy do 2020 r.: zmniejszyć zużycie energii o 20 proc., zwiększyć udział energii z odnawialnych źródeł o 15 proc. oraz obniżyć poziom emisji gazów cieplarnianych o 20 proc. Dodał, że pożyczka przyczyni się do zrównoważonego wzrostu gospodarczego i powstawania nowych miejsc pracy.
(20.06.2011)
Źródło: PAP
|
 |
W. Mielczarski: energetyka jądrowa to przestarzała technologia |
- Niemcy i Szwajcarzy kończą z atomem, Włosi także jednoznacznie mówią w referendach "nie" energetyce jądrowej. My poszliśmy w złym kierunku, z którego nowoczesny świat się wycofuje. Energetyka jądrowa to technologia przestarzała - powiedział prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej i European Energy Institute.
| |
|
|
- Innowacyjna energetyka będzie stymulatorem rozwoju nowoczesnej gospodarki. Państwa z całego świata kładą nacisk na zastosowanie nowoczesnych, energooszczędnych technologii, na inteligentne sieci, zarządzanie zapotrzebowaniem na energię i odnawialne źródła energii - mówił w środę 15 czerwca br. podczas konferencji "Energetyka w gospodarce, gospodarka w energetyce".
Zdaniem prof. Mielczarskiego do największych problemów energetyki jądrowej należą duże koszty kapitałowe, które znacznie wzrosną po wprowadzeniu wyższych standardów po awarii w Fukushimie, dotyczące głównie ulepszenia układów chłodzenia reaktorów, umieszczenia zużytego paliwa w budynkach o dużej trwałości oraz budowy dodatkowych zbiorników wody chłodzącej i systemów wychwytywania jej w razie awarii.
- Szacowany wzrost kosztów elektrowni jądrowych to od 30 do 50 procent - mówił prof. Mielczarski.
Kolejne problemy wiążą się ze składowaniem odpadów. - Na całym świecie nie ma trwałego składowiska odpadów atomowych. Docelowo zużyte paliwo powinno być składowane pod ziemią - wyjaśniał prof. Mielczarski.
Inną sprawą, związaną z budową elektrowni jądrowej w Polsce, jest przyłączenie jej do sieci elektroenergetycznej.
- Trzeba wybudować 3-4 linie 400 kV, a szacowany czas budowy linii to od 10 do 20 lat. Trzeba pamiętać jeszcze o zapewnieniu szybkiej rezerwy na poziomie 1600 MW. Obecne rezerwy w Polsce to 700 MW, więc musimy wybudować nowe elektrownie w celu rezerwowania elektrowni atomowych - tłumaczył dalej prof. Mielczarski.
Zdaniem prof. Mielczarskiego, elektrownie atomowe nie wpłyną znacznie na bilans energetyczny. - Zakładając scenariusz optymistyczny, po 2030 roku elektrownie atomowe zapewnią nam 16 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną, a co z pozostałymi 84 proc., jeżeli skierujemy wszystkie środki na rozwój energetyki atomowej? - podkreślał prof. Mielczarski.
Uważa on, że ważną kwestią jest także brak możliwości ubezpieczenia elektrowni atomowej.
- Z punktu widzenia ekonomicznego i technicznego program energetyki jądrowej jest nierealny. Konieczna jest szeroka dyskusja z całym społeczeństwem i analiza wszystkich dostępnych technologii - podsumował prof. Mielczarski.
(15.06.2011)
Źródło: wnp.pl (Patrycja Batóg)
|
 |
Już ponad 10 tys. firm zmieniło sprzedawcę prądu |
W kwietniu liczba biznesowych odbiorców, którzy zmienili sprzedawcę prądu przekroczyła 10 tysięcy. W pierwszych czterech miesiącach tego roku sprzedawcę zmieniło już ponad 3 tysiące firm.
| |
|
|
Urząd Regulacji Energetyki (URE) przedstawił najnowsze dane dotyczące zmian sprzedawców energii elektrycznej, a obejmujące narastająco okres od początku liberalizacji rynku energii elektrycznej do końca kwietnia tego roku.
Z danych zebranych przez URE wynika, że na koniec kwietnia tego roku z prawa zmiany sprzedawcy energii elektrycznej korzystało w Polsce 10 806 odbiorców biznesowych ( grupy taryfowe A, B, C). Oznacza to, że pierwszych czterech miesiącach tego roku zmieniło sprzedawcę 3195 odbiorców biznesowych, a w samym kwietniu 1304.
Z kolei według danych na koniec kwietnia tego roku z prawa zmiany sprzedawcy energii elektrycznej skorzystało 1 593 odbiorców z grupy taryfowej G, wśród których dominują gospodarstwa domowe, a którzy nadal kupują energię elektryczną po cenach regulowanych. Oznacza to, że , w okresie styczeń – kwiecień sprzedawcę zmieniło 253 odbiorców z grupy taryfowej G, a w samym kwietniu 115.
Skala zmian sprzedawców rejestrowanych przez URE nadal nie jest wielka w stosunku do liczby odbiorców energii elektrycznej. Według danych na koniec 2010 roku liczba odbiorców energii elektrycznej w grupach taryfowych A, B i C wynosiła łącznie blisko 1,65 mln, a do grupy taryfowej G było zaliczonych około 14,8 mln odbiorców z czego około 13,6 mln to były gospodarstwa domowe.
(6.06.2011)
Źródło: wnp.pl (ICh)
|
 |
Prezydent podpisał ustawę o efektywności energetycznej |
Ustawa o efektywności energetycznej ma poprawić wykorzystanie energii oraz promować innowacyjne technologie, które zmniejszają szkodliwe oddziaływanie sektora energetycznego na środowisko. Określa też zasady sporządzania audytów efektywności energetycznej.
| |
|
|
Na projekty, które prowadzą do zmniejszenia zużycia energii prezes Urzędu Regulacji Energetyki będzie wydawał "białe certyfikaty", analogiczne do obowiązujących już "zielonych" certyfikatów na energię ze źródeł odnawialnych i "czerwonych" na produkcję energii w kogeneracji, czyli wytwarzanie ciepła i energii elektrycznej w najbardziej efektywny sposób.
80 proc. środków uzyskanych z białych certyfikatów trafi na zwiększenie oszczędności energii przez odbiorców końcowych. Pozostała część będzie mogła trafić na zwiększenie oszczędności przez wytwórców oraz zmniejszenie strat w przesyle i dystrybucji energii. Pieniądze z kar za brak odpowiednich certyfikatów trafią do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na programy związane m.in. z odnawialnymi źródłami energii oraz na zwiększenie sprawności wytwarzania energii np. poprzez kogenerację.
Odbiorca końcowy, który w roku poprzedzającym uzyskanie certyfikatu zużył więcej niż 400 GWh energii elektrycznej i udział kosztów energii w wartości jego produkcji jest większy niż 15 proc. - a który poprawił efektywność energetyczną - będzie przekazywał sprzedającej mu prąd firmie oświadczenie. Przedstawi tam, jakie przedsięwzięcie przeprowadził i ile prądu dzięki temu oszczędził. Sprzedawca energii będzie przekazywał to oświadczenie do URE.
Zgodnie z ustawą, do zapewnienia efektywności energetycznej zobowiązany będzie też sektor publiczny - jednostki rządowe i samorządowe. Rząd przeznaczył na modernizację budynków państwowych i działania związane z poprawą efektywności energetycznej środki uzyskane ze sprzedaży praw do emisji CO2 innym krajom. Jednostki sektora publicznego raz na 10 lat będą sporządzać audyty energetyczne dla powierzchni użytkowanych powyżej 250 m kw.
Zgodnie z ustawą minister gospodarki opracuje krajowy plan działań efektywności energetycznej, który będzie zawierał m.in. opis planowanych programów i przedsięwzięć służących poprawie efektywności energetycznej w poszczególnych sektorach gospodarki oraz analizę i ocenę ich wykonania. Minister będzie też odpowiadał za zorganizowanie kampanii informacyjno-szkoleniowej oraz promującej innowacyjne technologie.
Według resortu gospodarki wzrost cen energii związany z wprowadzeniem białych certyfikatów wyniesie ok. 1-1,5 proc. Projekt ma doprowadzić do wymaganych unijnymi normami oszczędności energii na poziomie 9 proc. średniego krajowego zużycia energii rocznie.
(30.04.2011)
Źródło: wnp.pl za PAP
|
 |
21,7 proc. energii elektrycznej kupowanej jest na wolnym rynku |
W 2010 roku na warunkach rynkowych, tj. po skorzystaniu z zasady TPA, sprzedano odbiorcom 21,7 proc. dostarczonej ogółem energii. Ponad 10,4 tys. odbiorców z różnych grup taryfowych skorzystało już z prawa wyboru sprzedawcy energii elektrycznej.
| |
|
|
Urząd Regulacji Energetyki (URE) informuje, że do końca lutego 2011 r. 9027 odbiorców z grup taryfowych A, B i C (tzw. odbiorców komercyjnych) zmieniło sprzedawcę energii. Tylko w ciągu dwóch pierwszych miesięcy roku 2011 na taki krok zdecydowało się aż 1416 takich klientów.
Sytuacja zmienia się także w grupie taryfowej G, czyli wśród klientów w gospodarstwach domowych. W styczniu i lutym 2011 roku przeprowadzono 74 zmiany sprzedawcy w tej grupie taryfowej. Wg. URE do końca lutego 2011 r. sprzedawcę zmieniło 1414 odbiorców z grup G. To oznacza, że łącznie ponad 10,4 tys. odbiorców z różnych grup taryfowych skorzystało z prawa wyboru sprzedawcy energii elektrycznej.
Z wyliczeń URE wynika, że w 2010 roku ilość energii sprzedanej odbiorcom końcowym na warunkach rynkowych, tzn. po skorzystaniu z zasady TPA, wyniosła 26 611 GWh, tj. 21,7 proc. energii ogółem dostarczonej odbiorcom.
URE podkreśla, że na rynku w dalszym ciągu utrzymuje się sytuacja "przywiązania" konsumentów do dotychczasowych sprzedawców i bardzo niewielka skala ich zmiany, mimo, że prawo wyboru sprzedawcy przysługuje wszystkim grupom odbiorców od 1 lipca 2007 r. Jednak pomimo ciągle dość małej liczby odbiorców, którzy zmienili swojego sprzedawcę prądu, ilość takich odbiorców w 2010 r. zwiększyła się 3,5 krotnie w stosunku do stanu z 2009 r.
- Faktyczna swoboda wyboru sprzedawcy, której miernikiem jest liczba aktywnych na rynku odbiorców oraz liczba dokonanych w danym okresie zmian sprzedawcy, jest wynikiem nakładania się na siebie wielu okoliczności, począwszy od stopnia świadomości kupujących, poprzez ich motywację do zmiany sprzedawcy, aż po łatwość dokonania zmiany, czy dostępność konkurencyjnych ofert na rynku - informuje URE.
Urząd zwraca uwagę, że korzystanie przez odbiorców energii z zasady TPA różni się u poszczególnych Operatorów Systemów Dystrybucyjnych i jest w kraju nierównomierne.
W 2010 roku największa liczba odbiorców w grupach taryfowych A, B, C, którzy zmienili sprzedawcę, występowała na terenie działania EnergiaPro, Enion i Energa Operator. Natomiast wśród gospodarstw domowych największa liczba odbiorców, którzy zmienili sprzedawcę, występowała na terenie działania PGE Dystrybucja Oddział Białystok.
W 2010 r. największy wolumen energii elektrycznej dostarczonej w ramach TPA zakupili odbiorcy przyłączeni do sieci spółki Vattenfall Distribution Poland, w której energia dostarczona do odbiorców korzystających z prawa wyboru sprzedawcy stanowiła ponad 42 proc. całości dostaw. Drugie i trzecie miejsce zajmują kolejno Enion z 39 proc. udziałem energii elektrycznej dostarczonej w ramach TPA i PGE Dystrybucja Oddział Łódź-Miasto z ok. 26 proc. udziałem energii elektrycznej dostarczonej w ramach TPA. Największą spośród wszystkich dystrybutorów liczbę odbiorców korzystających z TPA - 2 417 - odnotowano w EnergiaPro.
(20.04.2011)
Źródło: wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
|
 |
Polacy dużo płacą za energię i mieszkanie, a mogą mniej |
Wydatki ponoszone przez Polaków na pokrycie kosztów mieszkania i energii wynoszą od 15,8 proc. dla zamożniejszej części społeczeństwa do ponad 23 proc. - to jeden z najwyższych wskaźników w Europie, choć na statycznego Polaka przypada jedna z najmniejszych powierzchni mieszkalnych.
| |
|
|
Wydatki ponoszone przez Polaków na pokrycie kosztów mieszkania i energii wynoszą od 15,8 proc. dla zamożniejszej części społeczeństwa do ponad 23 proc. - czyli prawie co czwartą zarobioną złotówkę - w przypadku grupy o najniższych dochodach - podaje raport z serii "Szóste Paliwo" przygotowany na zlecenie firmy Rockwool Polska. To jeden z najwyższych wskaźników w Europie, choć na statycznego Polaka przypada jedna z najmniejszych powierzchni mieszkalnych.
W Polsce blisko połowa energii (44,6 proc.) wykorzystywana jest przez sektor budownictwa i usług, z czego aż 70 proc. przypada na budynki mieszkalne. Zużywają ją one m.in. do oświetlenia, podgrzania wody czy pracy sprzętów AGD/RTV. Najwięcej energii pochłania jednak ogrzewanie budynków (około 80 proc. energii zużywanej przez gospodarstwa domowe). Sytuacja taka spowodowana jest przede wszystkim zastosowaniem słabej izolacji i nieszczelnych okien, nieefektywną wentylacją czy źle dobranym systemem grzewczym. W konsekwencji duże zapotrzebowanie budynku na ciepło skutkuje wysokimi rachunkami za ogrzewanie.
- Zużycie energii elektrycznej to tylko kilka procent całkowitego zużycia energii w budynkach mieszkalnych. Aby je ograniczyć, wystarczy racjonalnie użytkować oświetlenie i sprzęt AGD/RTV oraz stopniowo zastępować stare urządzenia energooszczędnymi. Radykalne zmniejszenie zużycia energii wymaga jednak zastosowania energooszczędnych rozwiązań budowlanych, jak odpowiednia grubość izolacji termicznej np. ze skalnej wełny mineralnej, efektywne okna czy wydajny system grzewczy - mówi Jakub Dygas, kierownik Działu Doradztwa Rockwool Polska.
- W domach jednorodzinnych do 65 proc. dostarczonego i co ważne - zapłaconego ciepła - jest marnowane, bo przenika przez niedostatecznie ocieplone dachy, stropy, podłogi i ściany - dodaje Jakub Dygas.
Wykorzystanie tzw. szóstego paliwa - jak określa się energię zaoszczędzoną dzięki jej racjonalnemu wykorzystaniu - powinno stać się powszechną praktyką. Już dziś wielu właścicieli domów i mieszkań nie stać na optymalne dla zdrowia i samopoczucia ogrzanie budynków. Główne surowce wykorzystywane do ogrzewania domów jednorodzinnych w Polsce to gaz ziemny, węgiel kamienny i biomasa. Ich ceny mogą wzrastać szybciej niż płace. Wówczas udział wydatków na energię w budżecie domowym zwiększy się jeszcze bardziej.
- Możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której części społeczeństwa nie będzie stać na ogrzewanie mieszkań - prognozuje Jakub Dygas.
(14.04.2011)
Źródło: wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
|
 |
Komisja Europejska stawia na inteligentne liczniki |
Komisja Europejska szykuje się do Europejskiego Tygodnia Zrównoważonej Energii. W ramach tej akcji Günther Oettinger, komisarz UE ds. Energii, ma przedstawić nowy komunikat dotyczący inteligentnych sieci energetycznych.
| |
|
|
Komisja Europejska zapowiedziała 8 kwietnia, że w przyszłym tygodniu w ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonej Energii ogłosi akcję na rzecz oszczędności energii dzięki „inteligentnym licznikom”.
- Jeśli chodzi o produkcję i zużycie energii, jak nigdy wcześniej konieczne jest, by
Europa podążała zrównoważoną ścieżką. Nadszedł czas inwestowania w bardziej efektywne energetycznie rozwiązania i szersze wykorzystanie źródeł odnawialnych: to najlepsza droga do zapewnienia bezpiecznej i konkurencyjnej energii dla nas i dla naszych dzieci. Inteligentne sieci energetyczne i inteligentne liczniki są kluczem do lepszego wykorzystywania energii – powiedział komisarz Günther Oettinger, ogłaszając zbliżający się Tydzień Zrównoważonej Energii.
KE podała, że w ramach kolejnej edycji akcji Tydzień Zrównoważonej Energii w dniach 11-15 kwietnia ponad 30 tysięcy osób z 43 krajów ma dyskutować na temat efektywności energetycznej i odnawialnych źródeł energii. W samej Brukseli ma się odbyć aż blisko 150 imprez dotyczących efektywności energetycznej i odnawialnych źródeł energii, a poza tym, jak to określono, ponad 450 Dni Energii w 43 krajach w Europie i basenie Morza Śródziemnego.
Dla samego sektora elektroenergetycznego szczególnie ważny może okazać się wtorek 12 kwietnia. Komisja zapowiedziała bowiem, że tego dnia komisarz Oettinger wystąpi z przemówieniem na temat przyszłości energetycznej Europy i zaprezentuje nowy komunikat na temat inteligentnych sieci energetycznych. Ten dokument strategiczny, jak zapowiedziała KE, koncentruje się na systemie cyfrowej komunikacji dwukierunkowej, w celu zwiększenia efektywności i umożliwienia konsumentom lepszego korzystania z urządzeń domowych, takich jak inteligentne liczniki.
(8.04.2011)
Źródło: wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)
|
 |
Przybyło ponad 223 MW zielonych mocy |
W niespełna kwartał moce zainstalowane w energetyce odnawialnej wzrosły w Polsce o ponad 223 MW osiągając poziom 2780,079 MW.
| |
|
|
Urząd Regulacji Energetyki udostępnił nam najnowsze dane dotyczące energetyki odnawialnej w Polsce. Wynika z nich, że zielonych mocy stale przybywa i że o ile dynamika wzrostu zainstalowanych mocy w elektrowniach na odnawialne źródła energii utrzyma się to w tym roku można spodziewać się zainstalowania większych mocy niż w ubiegłym. Pierwsze miesiące przyniosły bowiem wzrost zainstalowanych mocy odpowiadający około 40 proc. mocy przyłączonych w 2010 roku.
Konkretnie zaś z danych regulatora wynika, że od początku roku do 24 marca w Polsce przybyło 223,656 MW mocy zainstalowanych w elektrowniach na odnawialne źródła energii. Wielkość ta stanowi właśnie około 40 proc. mocy przyłączonych w całym 2010 roku, kiedy to wzrosły o 563,177 MW. W sumie według danych na tydzień przed końcem marca suma mocy w energetyce odnawialnej wynosiła w Polsce 2780,079 MW.
Podobnie jak w ubiegłym roku energetyka odnawialna rośnie przynajmniej na razie przede wszystkim dzięki rozwojowi energetyki wiatrowej. W omawianym okresie z owych 223,656 MW nowych zielonych mocy na wiatraki przypadło 164,045 MW. Podskoczyły też wyraźnie moce instalacji na biomasę, bo o 42,86 MW. Niesłychanie powoli, ale w systemie pojawiają się elektrownie słoneczne. Na razie ich moc jest jednak wręcz śladowa, bo według danych URE wynosiła tylko około 0,1 MW.
Według stanu na 24 marca tego roku moc biogazowni wynosiła 87,773 MW, instalacji na biomasę 399,05 MW, elektrowni słonecznych 0,104 MW, wiatrowych 1344,317 MW, a wodnych 948,835 MW.
(07.04.2011)
Źródło: wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)
|
 |
Senat odrzucił poprawkę: trzy miliardy zł poszło z dymem |
Senat odrzucił poprawkę senackich Komisji Środowiska i Gospodarki Narodowej o obowiązku corocznej oszczędności energii o 1 proc. w jednostkach sektora publicznego w latach 2012-2016. Tym samym pozwolił na puszczenie z dymem budżetu państwa nawet do 3 miliardów złotych.
| |
|
|
Ustawa zobowiązuje użytkowników energii (oraz w mniejszym stopniu producentów i dystrybutorów) do zwiększenia efektywności energetycznej łącznie o 9 proc. do roku 2016. Obowiązek wymiernych oszczędności nie dotyczy jednak sektora publicznego, pomimo że dyrektywa unijna, którą ustawa ma wdrożyć, wyraźnie mówi o konieczności pełnienia przez administrację publiczną wzorcowej roli w poprawie efektywności energetycznej. W opinii władz, Polski nie stać na oszczędności, bo są one za drogie! Tymczasem wszystkie przedsięwzięcia służące poprawie efektywności energetycznej Polska mogła zrealizować za darmo, bez nakładów pieniężnych z budżetu, w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, np. przy wsparciu firm usług energetycznych typu ESCO.
- Polska działa na swoją niekorzyść. Podczas gdy firmy i obywatele muszą oszczędzać, urzędnicy są zwolnieni z tego obowiązku, dając zły przykład. Szkoda, że państwo widzi tylko wydatki, a nie widzi korzyści z oszczędności energii, które w krótkim czasie spowodują zwrot poniesionych kosztów. W średnim okresie czasu przedsięwzięcia efektywnego wykorzystania energii w sektorze publicznym to również środek na poprawę sytuacji budżetowej. Działania na rzecz zwiększenia efektywności energetycznej w całej gospodarce, w tym w sektorze publicznym, dałyby oszczędności rzędu 2-3 miliardów złotych w każdym kolejnym roku. Efektywność energetyczna to także najprostszy i najlepszy sposób na osiągnięcie konkurencyjności gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego Polski - mówi Sławomir Pasierb, dyrektor ds. badawczo-rozwojowych w Fundacji na rzecz Efektywnego Wykorzystana Energii, organizacji należącej do Koalicji Klimatycznej.
O skrajnej nieodpowiedzialności polityków przekonany jest również dr hab. Zbigniew M. Karaczun, ekspert Koalicji Klimatycznej, prezes Okręgu Mazowieckiego Polskiego Klubu Ekologicznego.
- Polska po raz kolejny strzeliła sobie samobójczego gola. Jedynym z celów prezydencji naszego kraju w Radzie Europejskiej jest zwiększenie zewnętrznego bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej. Jak Polska chce przekonać do tego innych członków UE, jeśli sama podejmuje decyzje sprzeczne z europejskim myśleniem o bezpieczeństwie energetycznym? Jak chce przewodzić pracom nad Europejskim Planem Efektywności Energetycznej, jeśli nie robi nic w tym zakresie na poziomie krajowym? Polsce będzie teraz też trudniej przekonywać do utrzymania dotychczasowego modelu funduszy spójności. Kraje sprzeciwiające się temu otrzymały potężny argument: po co marnować pieniądze na nieefektywne inwestycje w Polsce? - przekonuje Zbigniew M. Karaczun.
(4.04.2011)
Źródło: wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
|
 |
Ile kosztowała energia elektryczna i ciepło w 2010 r.? |
Urząd Regulacji Energetyki opublikował informacje podające średnie ceny energii elektrycznej i ciepła w roku 2010.
Z wyliczeń Urzędu Regulacji Energetyki (URE) wynika, że w 2010 r. średnia cena sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym wyniosła 195,32 zł za MWh.
| |
|
|
Przy obliczaniu średniej ceny sprzedaży energii elektrycznej na rynku konkurencyjnym w 2010 r. uwzględniono sprzedaż energii elektrycznej (wolumen sprzedaży oraz wartość sprzedanej energii) realizowaną przez wytwórców do spółek obrotu w ramach kontraktów dwustronnych oraz na giełdę energii. Sprzedaż energii elektrycznej na rynek bilansujący nie została uwzględniona względu na techniczny charakter tego segmentu rynku.
Średnie ceny sprzedaży ciepła wytworzonego w jednostkach wytwórczych niebędących jednostkami kogeneracji za 2010 rok, zdaniem URE wyglądały następująco:
a) opalanych paliwami węglowymi wyniosła 34,52 zł/GJ,
b) opalanych paliwami gazowymi wyniosła 60,46 zł/GJ,
c) opalanych olejem opałowym wyniosła 70,42 zł/GJ,
d) stanowiących odnawialne źródła energii wyniosła 38,58 zł/GJ.
Średnie ceny sprzedaży energii elektrycznej wytworzonej w wysokosprawnej kogeneracji za rok 2010, zdaniem URE, przedstawiały się tak:
a) opalanej paliwami gazowymi lub o łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej źródła poniżej 1 MW wyniosła 187,74 zł/MWh,
b) opalanej metanem uwalnianym i ujmowanym przy dołowych robotach górniczych w czynnych, likwidowanych lub zlikwidowanych kopalniach węgla kamiennego lub gazem uzyskiwanym z przetwarzania biomasy wyniosła 243,59 zł/MWh,
c) innej niż wymieniona w punkcie a) i b) wyniosła 190,47 zł/MWh.
(1.04.2011)
Źródło: wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
|
 |
Administracja musi być efektywna energetycznie-inaczej będą kary |
Jeśli Polska nie zechce oszczędzać energii w administracji publicznej narazi się na dotkliwe kary z Brukseli. Mogą one wynieść nawet kilkadziesiąt mln euro za rok - ostrzega Koalicja Klimatyczna.
| |
|
|
23 marca Senat zadecyduje o s przywróceniu zapisu w ustawie efektywności energetycznej dotyczącego obowiązku oszczędności energii w jednostkach sektora publicznego w latach 2012-2016.
Obecnie - przyjęty niedawno przez sejm akt prawny - zobowiązuje użytkowników energii (oraz w mniejszym stopniu producentów i dystrybutorów) do zmniejszenia zużycia energii łącznie o 9% do roku 2016. Obowiązek wymiernych oszczędności nie dotyczy jednak sektora publicznego, pomimo że dyrektywa unijna, którą ustawa ma wdrożyć, wyraźnie mówi o konieczności pełnienia przez administrację publiczną wzorcowej roli w poprawie efektywności energetycznej. Przedstawiciele rządu - mimo wcześniejszych zapowiedzi - dziś twierdzą, że Polski nie stać na oszczędności, bo są one za drogie.
Jednak w przypadku zaniechania poprawy efektywności energetycznej w sektorze publicznym Unia może narzucić Polsce dotkliwe kary. W 2009 r. Komisja Europejska zagroziła krajom, które nie wdrożyły dyrektywy o oszczędzaniu energii pozwem do Trybunału w Strasburgu. Kary mogłyby wynieść nawet kilkadziesiąt milionów euro rocznie - ostrzegają przedstawiciele Komisji Europejskiej.
Tym bardziej, że - jak twierdzą eksperci Koalicji Klimatycznej - wszystkie przedsięwzięcia służące poprawie efektywności energetycznej państwo ma szansę zrealizować za darmo, bez nakładów pieniężnych z budżetu. Można je sfinansować w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, np. przy wsparciu firm usług energetycznych.
- Byłaby to także okazja do uczenia się tego mechanizmu finansowania na przykładach o niskim ryzyku ze względu na skalę tych inwestycji - twierdzi dr Andrzej Kassenberg, ekspert Koalicji Klimatycznej, prezes Instytutu na rzecz Ekorozwoju.
Oszczędności dla budżetu państwa i samorządów będą wymierne. Fundacja na Rzecz Efektywnego Wykorzystania Energii szacuje je na co najmniej 90 milionów złotych rocznie. Biorąc pod uwagę okres trwałości wprowadzanych rozwiązań (15 lat) daje to rzeczywiste oszczędności dla budżetu w wysokości 2-3 miliardy zł.
- Aby potencjał tkwiący w efektywności energetycznej mógł zostać wykorzystany, należy zacząć od przyjęcia ustawy wprowadzającej ilościowy cel oszczędności energii w jednostkach sektora publicznego. Ustawy, która będzie wzorem skutecznego działania dla innych sektorów. W innym przypadku okaże się przykładem, jak zachęcić innych do oszczędzania, samemu unikając tego obowiązku - mówi prof. Tadeusz Skoczkowski z Politechniki Warszawskiej, prezes Krajowej Agencji Poszanowania Energii w latach 1999-2010.
(21.03.2011)
Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
|
 |
Efektywność energetyczna - Sejm wyrzucił miliony zł w błoto? |
Posłowie przyjęli projekt ustawy o efektywności energetycznej. Zdaniem organizacji ekologicznych w zaakceptowanym brzmieniu pozwala państwu na marnowanie publicznych pieniędzy.
Gdyby znalazł się w niej zapis o obowiązku corocznej oszczędności energii o 1 proc. w jednostkach sektora publicznego, państwo mogłoby zaoszczędzić od 70 do 140 mln złotych na rachunkach za energię rocznie.
| |
|
|
Ustawa zobowiązuje producentów, dystrybutorów i użytkowników energii do zwiększenia efektywności energetycznej łącznie o 9 proc. do roku 2016. Obowiązek ten nie dotyczy jednak sektora publicznego, gdyż w opinii naszych władz administracji nie stać na oszczędności. Administracja, która zgodnie z Dyrektywą 2006/32/WE powinna pełnić role wzorcową w osiągnięciu wymaganego poziomu efektywności energetycznej, przez kolejne lata będzie mogła opłacać niekontrolowanie wysokie rachunki za energię z pieniędzy podatników.
Koalicja Klimatyczna przypomina, że Ministerstwo Finansów wyliczyło, że tzw. "obowiązek 1 proc." (obowiązek corocznej oszczędności energii o 1 proc. w jednostkach sektora publicznego) będzie kosztować budżet państwa 1 miliard 700 milionów złotych w czasie trwania ustawy. Jednak, szacunki te uwzględniały jedynie najdroższe inwestycje i to przy założeniu, że wszystkie musiałyby być wykonane. Jak wskazują doświadczenia Fundacji na rzecz Efektywnego Wykorzystania Energii można zwiększyć efektywność energetyczną o 5-10 proc. w gminach bez ponoszenia żadnych lub nieznacznych kosztów (zmiana nawyków czy wymiana oświetlenia na energooszczędne).
Według wyliczeń ekspertów, 1 proc. kosztowałby budżet państwa od 219 do 694 milionów złotych w zależności od tego, czy administracja zdecydowałaby się na kosztowne inwestycje (np. termomodernizację), czy jedynie na drobne zmiany. Wszystkie te wydatki można byłoby sfinansować w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, np. przy wsparciu firm usług energetycznych typu ESCO. Oznacza to, że budżet państwa nie wydałby nawet złotówki! Uzyskałby natomiast korzyści, dzięki zmniejszeniu wydatków na energię.
Zdaniem dr hab. Zbigniewa Karaczuna, eksperta Koalicji Klimatycznej, korzyści dla finansów publicznych byłyby wymierne. Zaoszczędzono by 90 mln zł rocznie (co w przeciągu pięciu lat daje sumę 450 mln złotych), a budżet wzbogaciłby się o dodatkowe dochody z podatku CIT i VAT, uzyskane ze wzrostu zakupu usług i towarów związanych z wprowadzaniem rozwiązań energooszczędnych.
- Polska blokuje unijne decyzje w sprawie działań na rzecz klimatu tłumacząc się zbyt wysokimi kosztami dla gospodarki, a kiedy ma możliwość działać za darmo - nie korzysta z niej. Efektywność energetyczna to czysty zysk. Zwiększa bezpieczeństwo energetyczne Polski, prowadzi do obniżenia rachunków za elektryczność i ogrzewanie i ograniczenia emisji zanieczyszczeń do powietrza - komentuje Karaczun.
Jego zdaniem, aby jednak poprawiać efektywność energetyczną konieczne są dobre podstawy prawne. Bez odpowiednich zapisów, będzie to niemożliwe, a pieniądze podatników będą lądować w błocie.
Sejm uchwalił w piątek ustawę o efektywności energetycznej. Zakłada ona, że firmy będą miały obowiązek pozyskiwania świadectw efektywności energetycznej, tzw. białych certyfikatów.
W głosowaniu wzięło udział 418 posłów, 417 było za, a jeden przeciw.
Ustawa ma poprawić efektywność energetyczną oraz promować innowacyjne technologie, które zmniejszają szkodliwe oddziaływanie sektora energetycznego na środowisko. Określa też zasady sporządzania audytów efektywności energetycznej.
"Białe certyfikaty" będą wydawane na projekty, które prowadzą do zmniejszenia zużycia energii. Będzie je wydawał prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Obecnie obowiązuje już system "zielonych" certyfikatów na energię ze źródeł odnawialnych i "czerwonych" na produkcję energii w kogeneracji - wytwarzanie ciepła i energii elektrycznej w najbardziej efektywny sposób.
Aż 80 proc. środków uzyskanych z białych certyfikatów trafi na zwiększenie oszczędności energii przez odbiorców końcowych. Pozostała część będzie mogła trafić na zwiększenie oszczędności energii przez jej wytwórców oraz zmniejszenie strat w przesyle i dystrybucji energii.
Pieniądze z kar za brak odpowiednich certyfikatów trafią do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na programy związane m.in. z odnawialnymi źródłami energii oraz na zwiększenie sprawności wytwarzania energii np. poprzez kogenerację.
Poprawie efektywności energetycznej ma służyć przede wszystkim modernizacja urządzeń, działania dla ograniczania strat energii ciepła m.in. izolacja instalacji przemysłowych, przebudowa lub remont budynków.
Do zapewnienia efektywności energetycznej zobowiązany będzie też sektor publiczny - jednostki rządowe i samorządowe. Rząd przeznaczył na modernizację budynków państwowych i działania związane z poprawą efektywności energetycznej środki uzyskane ze sprzedaży praw do emisji CO2 innym krajom. Jednostki sektora publicznego, raz na 10 lat będą sporządzać audyty energetyczne dla powierzchni użytkowanych powyżej 250 m kw.
(4.03.2011)
Źródło: wnp.pl (Dariusz Ciepiela)/PAP
|
 |
Koniec prac nad ustawą o efektywności energetycznej |
Sejmowa podkomisja zakończyła prace nad ustawą o efektywności energetycznej, której projekt przewiduje, że deweloper będzie musiał zastosować ekologiczne źródło ogrzewania, albo przyłączyć budynek do sieci ciepłowniczej korzystającej z takiej energii.
| |
|
|
„Parkiet” pisze, że deweloperzy będą mogli budować ciepłownie na gaz i węgiel, ale w tym przypadku będą musieli sporządzić audyt energetyczny, który wykaże, że nie opłaca się im stosować innych rozwiązań.
Gazeta informuje też, że posłowie wprowadzili do projektu ustawy zapis mający uchronić mieszkańców przed podwyżkami cen ciepła. Budynek będzie musiał być obowiązkowo przyłączony do sieci ciepłowniczej tylko wtedy, gdy cena ciepła nie przekracza średniej krajowej. Odbiorca ciepła nie będzie ponosić też kosztów przyłączenia do sieci.
(28.02.2011)
Źródło: Parkiet
|
 |
Liczniki energii do wymiany |
Każdego z 16,5 miliona odbiorców energii w Polsce czeka wymiana licznika. Wzrosną rachunki, bo taki licznik kosztuje ok. 450 zł. Koszt całej operacji, która musi być przeprowadzona do 2020 r. to 7-8 mld zł, informuje "Rzeczpospolita".
| |
|
|
Energetyczną rewolucję wymusza na Polsce jedna z unijnych dyrektyw, zakładająca że w tym dziesięcioleciu przestarzałe liczniki zostaną zastąpione urządzeniami inteligentnymi, umożliwiającymi bieżącą i zdalną kontrolę zużycia prądu.
Oznacza to, że odbiorca końcowy będzie dostawał rachunek wystawiony na podstawie rzeczywistego zużycia, a nie prognozy. Nowe urządzenia mają uniemożliwić kradzież energii.
Kiedy sprzedawcy zaczną stosować elastyczne i zróżnicowane taryfy, konsument będzie również w stanie tak się do nich dostosować, żeby zużywać najwięcej energii elektrycznej wtedy, gdy jest ona najtańsza.
Z czasem powstaną zapewne inteligentne systemy, które będą zdalnie kontrolować klimatyzację, ogrzewanie, oświetlenie czy pracę domowych sprzętów.
(23.02.2011)
Źródło: PAP
|
 |
Nowa wersja programu dotacji na zakup instalacji słonecznych |
Na stronach internetowych Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej pojawiła się nowa wersja programu dotacji na zakup instalacji słonecznych.
| |
|
|
Znaczna cześć wprowadzonych zmian uwzględnia uwagi Panelu Producentów Urządzeń i Instalatorów Systemów Energetyki Słonecznej (Panel Słoneczny 20x2020) do programu lub też włącza wcześniejszą wykładnię NFOŚiGW przepisów w odpowiedzi na zapytania banków i beneficjantów programu.
Jak informuje Panel Słoneczny, główne zmiany w programie to m.in: poszerzenie katalogu budynków objętych programem o budynki mieszkalne w budowie i doprecyzowanie definicji budynku mieszkalnego oraz dodanie możliwości instalacji kolektorów słonecznych na budynkach korzystających z miejskiej sieci ciepłowniczej do ogrzewania ciepłej wody użytkowej. Włączono także możliwość wykorzystania z kolektorów słonecznych w ramach programu do ogrzewania mieszkań. Doprecyzowano również wymagania dotyczące kwalifikacji zawodowych i uprawnień instalatorów kolektorów słonecznych.
(27.01.2011)
Źródło: wnp.pl (Patrycja Batóg)
|
 |
"Projekt ustawy o efektywności energetycznej jest zły" |
- Projekt ustawy o efektywności energetycznej przyjęty przez Radę Ministrów jest zły. Należy mieć nadzieję, że parlamentarzyści usuną chociaż część mankamentów tego projektu - mówi prof. Tadeusz Skoczkowski z Instytutu Techniki Cieplnej Politechniki Warszawskiej
| |
|
|
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o efektywności energetycznej. Jak Pan go ocenia?
Projekt ustawy o efektywności energetycznej nie odzwierciedla ducha dyrektywy 2006/32/WE w sprawie efektywności końcowego wykorzystania energii i usług energetycznych. Projekt ustawy jest projektem nakazowym i restrykcyjnym, który ogranicza się do pewnych obowiązków nałożonych na podmioty sektora energetycznego i odbiorców końcowych, ale nie stwarza możliwości zrobienia ze wzrostu efektywności energetycznej dobrze funkcjonującego biznesu. Ustawa nie pomaga w budowaniu nowego sektora rynku, jakim są usługi energetyczne. Jeżeli ustawa zostanie przyjęta w formie zaproponowanej przez rząd, to będzie to ustawa w dużej mierze martwa. Nawet przy dobrej woli podmiotów zobowiązanych ustawą do działań, nie będzie ona realizowana, ponieważ wiele zapisów ustawy napisanych jest w sposób nieczytelny. Przedsiębiorstwa energetyczne odczytają ustawę jako obowiązek a nie szansę skompensowania utraconych zysków w wyniku mniejszej sprzedaży energii elektrycznej, gazu czy ciepła.
Ustawa nie jest korzystna także dla końcowych odbiorców energii, ponieważ w sposób nieczytelny przedstawia zyski, jakie odbiorcy mogą dzięki ustawie osiągnąć.
Po stronie sektora energetycznego, jak i po stronie odbiorców ustawa będzie natrafiała na trudności interpretacyjne, z czym związany będzie brak społecznego poparcia. Jeżeli w trakcie prac nad ustawą w parlamencie niektóre jej zapisy nie zostaną zmienione, to będą wielkie trudności, aby we właściwy sposób ją implementować.
Czyli ustawa nie przyczyni się do ograniczenia zużycia energii?
To wniosek zbyt daleko idący. Faktem jednak jest, że projekt ustawy nie stwarza warunków do powstania segmentu usług energetycznych, co miałoby skłaniać przedsiębiorstwa energetyczne do ograniczenia sprzedaży energii i powiązania z tym takich korzyści jak zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego, przyczynienia się do niższych kosztów energii dla odbiorców końcowych i ochrony środowiska. Projekt ustawy nie stwarza warunków do rekompensaty utraconych przychodów przez przedsiębiorstwa energetyczne w wyniku dostarczania usług energetycznych.
Ustawa nie pokazuje w sposób prawidłowy celów do oszczędzania, nie włącza w to oszczędzanie sektora publicznego poprzez wprowadzenie zielonych zamówień publicznych. Ustawa nie odwołuje się do spraw związanych z wdrożeniem inteligentnych sieci energetycznych, nie wprowadza systemu rejestracji i dokumentowania uzyskanych oszczędności energii. Przy zaproponowanych zapisach nie będziemy potrafili oszacować uzyskanych oszczędności energii, brakuje klarownego podziału na obowiązki poszczególnych instytucji. Zapisanie, że oszczędności w zużyciu energii będą liczone przez GUS na podstawie ustawy o statystyce publicznej jest nieporozumieniem. Trzeba stworzyć system weryfikacji oszczędności i raportowania, a GUS sobie z tym nie poradzi.
Trzonem ustawy jest system białych certyfikatów (BC), który tak został opisany, że interpretacja tego systemu będzie bardzo trudna i będzie powodowała wysokie koszty obsługi tego systemu. Trzeba jednak pamiętać, że wprowadzenie w życie proponowanego systemu BC jest, jak pokazuje praktyka kilku krajów członkowskich, jak Włochy, Francja i Wielka Brytania, zadaniem bardzo trudnym i czasochłonnym. A co najważniejsze, wymagającym głębokiej wiedzy teoretycznej i praktycznej na temat ich działania. Obawiam się, że nie wszyscy są tego świadomi. Punktem ciężkości w przypadku białych certyfikatów nie jest sama procedura techniczna ich wydawania, umarzania czy handlu nimi, mamy już przecież pozytywne doświadczenia z zielonymi i czerwonymi certyfikatami, ale weryfikacja i monitorowanie uzyskanych oszczędności. Tu rodzi się nowa i chyba nie do końca rozpoznana trudność tego systemu. Potrzebne jest również zaufanie pomiędzy tymi, którzy regulacje wprowadzają i tymi, którzy będą jej podlegali.
Elementem kluczowym na rynku usług energetycznych są firmy ESCO. Ma to szczególne znaczenie w momencie wprowadzania systemu białych certyfikatów, w którym to firmy te odgrywają istotną rolę kształtującą warunki rynkowe dla usług energetycznych. W Polsce istnieje pilna potrzeba rozwoju firm ESCO. O nich ustawa nawet nie wspomina.
Państwo coraz głębiej i bardziej zdecydowanie ingeruje w sposób, w jaki energia jest wytwarzana, przesyłana i użytkowana - nakazuje tę energię oszczędzać, co jest pewnym novum w dotychczasowych relacjach państwa z podmiotami gospodarczymi i obywatelami. Poniekąd w zamian za to tworzy nowy i, jak się wydaje, atrakcyjny rynek usług energetycznych. Stopień zainteresowania przedsiębiorstw energetycznym udziałem w tym rynku będzie decydował w dużej mierze o postępie w ograniczaniu energochłonności polskiej gospodarki.
Podsumowując, to jest zły projekt. Należy mieć nadzieję, że parlamentarzyści usuną chociaż część mankamentów projektu rządowego.
Rozmawiał: Dariusz Ciepiela
(28.01.2011)
Źródło: wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
|
 |
W 2010 roku zużycie energii elektrycznej wzrosło o 4,2 proc. |
W 2010 roku produkcja energii elektrycznej w Polsce wzrosła o około 3,6 proc., a jej zużycie o około 4,2 proc. – wynika ze wstępnych danych PSE Operator.
| |
|
|
PSE Operator, operator krajowego elektroenergetycznego systemu przesyłowego, udostępnił wstępne informacje na temat produkcji i zużycia energii elektrycznej w Polsce w całym 2010 roku. Z podanych informacji wynika przede wszystkim, że w ubiegłym roku zarówno produkcja jak i zużycie energii elektrycznej w Polsce były większe niż w 2009 roku.
Według informacji PSE Operator, które będą jeszcze korygowane, ale jak ocenia firma w granicach 1-2 proc. w stosunku do podanych wielkości, produkcja energii elektrycznej wyniosła w 2010 roku około 156, 3 TWh i była większa o około 3,6 proc. niż w 2009 roku, kiedy wyniosła około 150,9 TWh. Natomiast zużycie energii elektrycznej wyniosło w ubiegłym roku niemal 155 TWh i było o około 4,21 proc. większe niż w 2009 roku kiedy wyniosło około 148,7 TWh.
W 2010 roku elektrownie zawodowe cieplne na węgiel kamienny wyprodukowały około 89,2 TWh energii elektrycznej, czyli o około 5,85 proc. więcej niż w 2009 roku. Mniejsza niż rok wcześniej była produkcja elektrowni na węgiel brunatny. Wyniosła ona około 49,5 TWh i zmalała o około 2,93 proc. wobec 2009 roku. Produkcja elektrowni gazowych ukształtowała się w ubiegłym roku na poziomie około 4,2 TWh i była wyższa o około 2,5 proc. niż rok wcześniej. O dobrym roku mogą mówić wodne elektrownie zawodowe, które wyprodukowały w 2010 roku około 3,3 TWh energii elektrycznej, czyli o około 18,8 proc. więcej niż w 2009 roku. Wyraźniej zaznaczyły swoją obecność elektrownie wiatrowe, których produkcja w 2010 roku osiągnęła poziom około 1,3 TWh wobec około 0,82 TWh w roku 2009.
(3.01.2011)
Źródło: wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)
|
 |
W marcu ustawa o inteligentnych sieciach |
Ustawa o inteligentnych sieciach powinna być gotowa w marcu przyszłego roku. Jednym z jej założeń jest wprowadzenie operatorów systemów pomiarowych. Ich zadaniem będzie zarządzanie zużyciem energii u swoich klientów, tak by płacili oni jak najmniej.
| |
|
| Jednym z podstawowych założeń ustawy jest wprowadzenie możliwości powstawania operatorów systemów pomiarowych. Na podstawie umowy z odbiorcą mieliby oni niejako „sterować” jego poborem energii. Wszystko ściśle w ramach zawartej umowy i z korzyściami dla klienta-odbiorcy.
Jeszcze przed uchwaleniem ustawy o inteligentnych sieciach w przepisach mają się pojawić zmiany ułatwiające wprowadzanie nowoczesnych technologii.
(13.12.2010)
Źródło: cire.pl
|
 |
Krajowy plan działania w zakresie energii ze źródeł odnawialnych |
Kancelaria Premiera poinformowała, że realizacja KPD dla OZE ma zapewnić lepsze wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, co powinno zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na energię oraz zwiększyć uniezależnienie się naszego kraju od jej dostaw z importu.
| |
|
| Teraz dokument będzie mógł trafić do Komisji Europejskiej, co miało nastąpić do 30 czerwca tego roku. KPD został przygotowany na podstawie schematu opracowanego przez Komisję Europejską (decyzja Komisji 2009/548/WE z 30 czerwca 2009 r. ustanawiająca schemat krajowych planów działania w zakresie energii ze źródeł odnawialnych na mocy dyrektywy 2009/28/WE Parlamentu Europejskiego i Rady) i zawiera tylko i wyłącznie informacje, które wynikają z przepisów dyrektywy i ww. decyzji.
W planie zawarto prognozy osiągnięcia w 2020 r. 15,5 proc. udziału OZE w zużyciu energii końcowej brutto w sposób zrównoważony z uwzględnieniem wielu czynników takich jak: zasoby odnawialnych źródeł energii i surowców do wytwarzania paliw oraz stanu systemu elektroenergetycznego.
Dokument rozwija oraz uszczegóławia prognozy dotyczące odnawialnych źródeł energii zawarte w „Polityce Energetycznej Polski do 2030 r.”, która została przyjęta przez Radę Ministrów w 2009 r.
(13.12.2010)
Źródło: cire.pl
|
 |
NFOŚiGW przeznaczy 550 mln zł na inteligentne sieci energ. i OZE |
- Energetyka na świecie dozna przełomu technologicznego, podobnego do rewolucji w telekomunikacji wywołanej gwałtownym rozwojem Internetu i telefonii komórkowej.
| |
|
|
Dlatego NFOŚ przygotowuje program priorytetowy „Inteligentne sieci energetyczne” - powiedział Jan Rączka, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, cytowany w komunikacie Ministerstwa Środowiska.
Program „Inteligentne sieci energetyczne” ma na celu podjecie prac rozwojowych, przygotowywanie technicznych studiów wykonalności, zadań inwestycyjnych, a także działań informacyjno – promocyjnych, realizowanych w przestrzeniach pilotażowych, na rzecz wzrostu efektywności energetycznej.
Wdrożenie programu zaplanowano w latach 2011-2018, a budżet przeznaczony na jego dofinansowanie wyniesie ok. 550 mln zł. Został on podzielony na dwie części, z czego ok. 65% przeznaczymy na wdrażanie inteligentnych sieci energetycznych, a 35% bezpośrednio w inwestycje OZE, inteligentnego oświetlenia oraz urządzeń magazynujących energię.
Program obejmie swoim zasięgiem jednostki samorządu terytorialnego, którzy będą organizować projekty w gospodarstwach domowych, przedsiębiorstwa sektora energetycznego (dystrybutorów oraz operatorów energii elektrycznej, gazowej, cieplnej oraz wody użytkowej), a także zarządzających specjalnymi strefami ekonomicznymi. Podejmą oni działania zmierzające do optymalizacji zużycia energii i uzyskania wymiernych jej oszczędności. Niemniej ważne pozostają do osiągnięcia efekty ekologiczne, takie jak zapobieganie lub ograniczenie emisji zanieczyszczeń do powietrza, w szczególności gazów oraz budowa odnawialnych i alternatywnych źródeł energii.
Jak informuje NFOŚiGW Prace nad projektem programu priorytetowego są zaawansowane, znajdują się na etapie konsultacji merytorycznych a jego uruchomienie jest planowane na drugie półrocze przyszłego roku.
„W wyniku wdrożenia programu uzyskamy zmniejszenie w obszarach pilotażowych: zużycia gazu o 5% czyli 4 700 MWh(t)/rok, zużycia energii elektrycznej o 8% czyli 320 000 MWh(e)/rok, zużycia ciepła o 5% czyli 6 500 MWh(t)/rok. Ponadto unikniemy emisji dwutlenku węgla na poziomie 300 000 t/rok” - szacuje NFOŚiGW.
(24.11.2010)
Źródło: wnp.pl (Patrycja Batóg)
|
 |
Polska na szarym końcu UE pod względem mocy na osobę |
Firma doradcza Ernst&Young przeliczyła ile zainstalowanej mocy netto przypada na osobę w krajach Unii Europejskiej. Polska znalazła się na szarym końcu tej klasyfikacji ze wskaźnikiem 0,9 kW na osobę przy średniej unijnej 1,6 kW na osobę
| |
|
|
Firma doradcza Ernst&Young w raporcie o transformacji sektora elektroenergetycznego w Europie podała informacje o tym ile zainstalowanej mocy netto przypada na osobę w krajach Unii Europejskiej. W przypadku Polski, gdzie do wyliczeń została przyjęta moc zainstalowana netto na poziomie około 32,5 GW okazało się, że na jedną osobę przypada około 0,9 kW.
- Z jednej strony przynajmniej wydaje nam się, że jesteśmy krajem rozwiniętym i wszystko u nas jest dobrze, bo jako jeden z niewielu krajów europejskich zanotowaliśmy pozytywny wzrost gospodarczy w ubiegłym roku. Natomiast pod względem mocy zainstalowanej przypadającej na jednego mieszkańca jesteśmy na samym końcu wspólnoty – mówi Piotr Piela, partner w Ernst&Young.
Podobnie niski wskaźnik mocy zainstalowanej netto na jednego mieszkańca jak Polska mają jeszcze Węgry, Rumunia i Łotwa, ale pozostałe 23 kraje Unii Europejskiej mają już ten wskaźnik wyższy. Przy tym średnia dla Unii Europejskiej wynosi około 1,6 kW na osobę, a w strefie euro jest jeszcze wyższa, bo wynosi około 1,74 kW. Moc zainstalowana netto na jedną osobę jest wyższa od średniej unijnej w Czechach, Francji, Estonii, Hiszpanii, Danii, Austrii, Finlandii, Luksemburgu i Szwecji.
- Wskaźnik zainstalowanej mocy przypadającej na jedną osobę świadczy o bezpieczeństwie energetycznym. Po to, żeby dogonić pozostałe kraje europejskie pod względem bezpieczeństwa, czyli osiągnąć średni unijny wskaźnik zainstalowanej mocy na osobę, należałoby wybudować około 15 GW dodatkowych mocy wytwórczych – mówi Piotr Piela.
(20.11.2010)
Źródło: wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)
|
 |
KE: Polak mógłby zaoszczędzić 20 euro na zmianie taryfy za prąd |
Przeciętne gospodarstwo domowe w Polsce mogłoby zaoszczędzić 20 euro rocznie, wybierając korzystniejszą dla siebie ofertę taryf energetycznych - wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu KE.
| |
|
|
Jednak tylko co dziesiąty Polak próbuje porównywać ceny prądu.
KE podała, że w ciągu ostatnich dwóch lat tylko 0,2 proc. konsumentów w Polsce zmieniło dostawcę energii elektrycznej - wszyscy dlatego, że zmienili miejsce zamieszkania. Ogółem próbowało to zrobić 0,8 proc., ale większość uznała, że jest to zbyt trudne albo praktycznie niemożliwe. Wynika to z tego, że w niektórych regionach Polski po prostu nie ma alternatywnych dostawców - tłumaczy KE.
Wskazują zresztą na to sami Polacy: według raportu, obok Rumunów, Portugalczyków i Estończyków, należą do najmniej zadowolonych z wyboru dostawców energii.
Lepiej Polacy oceniają dostępność różnych taryf. Stąd też częściej je zmieniają: w ciągu ostatnich dwóch zdecydowało się na to 4 proc. dla porównania - w UE zdecydowało się na to 9 proc. Niewiele mniej obywateli UE (6,2 proc.) wybrało tańsze dostawy prądu dzięki zmianie dostawcy.
Nic dziwnego, skoro - jak podliczyła KE - na przemyślanym wyborze taryfy można zaoszczędzić w UE średnio 107 euro, w Belgii, Holandii, Szwecji i Wielkiej Brytanii - ponad 150 euro, a w Niemczech - 200 rocznie. W Polsce to ok. 20 euro - potencjalne oszczędności wynikające z wyboru najkorzystniejszej oferty są w naszym kraju najniższe, obok Hiszpanii i Słowenii.
Nie przypadkiem mieszkańcy krajów, gdzie korzyści ze zmiany dostawcy albo taryfy są największe, są też najbardziej zadowoleni z możliwości przebierania między ofertami na rynku. Panuje tam największa konkurencja. Ponadto są najbardziej aktywnymi konsumentami: w Wielkiej Brytanii, Szwecji i Holandii co drugi obywatel zadał sobie trud porównywania ofert.
Ogólnie KE uważa, że mieszkańcy UE nie są świadomi możliwości zmiany dostawcy energii elektrycznej, jaką dają im unijne przepisy. W związku z tym nie korzystają z nich i tracą okazję do znacznych oszczędności, w całej UE szacowanych na 13 mld euro rocznie. Aż połowa Europejczyków nie wie, ile energii zużywa w domu. 40 proc. nie wie, czy może znaleźć tańszą taryfę. Dlatego KE zapowiada kampanie uświadamiające obywatelom UE, jakie mają prawa.
"Liberalizacja rynku przyniosła ogromne potencjalne korzyści dla konsumentów, jeśli chodzi o ceny, wybór, innowacje i jakość świadczonych usług. Ale z tego potencjału można skorzystać jedynie wtedy, kiedy konsumenci będą mieli świadomość, że mają prawo zrobić dobry interes i że jest to łatwe" - powiedział komisarz ds. konsumentów John Dalli.
Dla Polaków jest to o tyle ważne, że - jak podał w maju Eurostat - energia elektryczna drożeje w naszym kraju najbardziej w całej Unii Europejskiej. W latach 2008-2009 ceny w Polsce wzrosły o 17,9 proc., podczas gdy w UE spadły średnio o 1,5 proc.
Z zestawienia unijnego urzędu statystycznego wynika, że w przeliczeniu na euro energia elektryczna jest najtańsza w Bułgarii, Estonii i na Litwie (ok. 8-9 euro za 100 kWh). Najdroższa jest natomiast w Danii, Niemczech i Włoszech (20-25). Średnia cena prądu w UE to 16,5 euro za 100 kWh, a w Polsce - niecałe 13 euro. Ceny w Polsce należą jednak do najwyższych w Europie, jeśli uwzględni się siłę nabywczą złotego (relatywnie drożej jest tylko na Węgrzech).
(15.11.2010)
Źródło: PAP
za portalem www.wnp.pl
|
 |
Najtańsza energia cieplna w 2009 r. - z węgla brunatnego |
Ciepło do ogrzewania domów, mieszkań i zakładów pracy najtaniej produkowano z węgla brunatnego. Najdroższe było wytwarzane w urządzeniach opalanych lekkim olejem opałowym - wynika z danych zebranych przez Urząd Regulacji Energetyki.
| |
|
|
W 2009 r. koncesjonowanych przedsiębiorstw ciepłowniczych było 509, w 2008 r. - 530, a w 2002 - 894. Ich liczba od 2002 roku zmniejszyła się o 43,1 proc. w związku z przekształceniami własnościowymi w ciepłownictwie i ze zmianami w ustawie Prawo energetyczne. Obecnie instalacje o mocy do 5 MW energii cieplnej nie są zobowiązane do uzyskania koncesji. Dane zebrane przez URE dotyczą 499 przedsiębiorstw - 98 proc. wszystkich koncesjonowanych.
Z informacji zebranych przez URE wynika, że średnia cena ciepła (bez kosztów przesyłu) dla węgla brunatnego wynosiła 18,96 zł - najtaniej za gigadżul (GJ) wytworzonego ciepła. Droższe było ciepło z ciężkiego oleju opałowego - 23,61 zł za GJ i biomasy 28,01 zł za GJ. Ciepło z najczęściej stosowanego w polskich elektrociepłowniach i ciepłowniach węgla kamiennego kosztowało 28,02 zł za GJ.
Powyżej 30 zł trzeba było zapłacić za energię z innych odnawialnych źródeł (33,62 zł za GJ) i z gazu ziemnego zaazotowanego (34,38 zł za GJ). Najwyższe ceny osiągało ciepło wytwarzane z gazu ziemnego wysokometanowego - 46,41 zł za GJ energii i lekkiego oleju opałowego - aż 70,85 zł za GJ.
Ceny spadają, jeśli energia cieplna jest wytwarzana w kogeneracji - razem z energią elektryczną. Wtedy cena ciepła jest mniejsza od 30 zł. W takim systemie cena ciepła z węgla brunatnego nadal jest najniższa i wynosi 17,95 zł za GJ energii, z ciężkiego oleju opałowego - 20,65 zł za GJ, z węgla kamiennego - 25,08 zł za GJ, z biomasy - 25,95 zł za GJ, z gazu ziemnego zaazotowanego - 28,43 zł za GJ a z oleju opałowego lekkiego - 29,74 zł za GJ. Najwyższą cenę osiąga ciepło przy kogeneracji z gazu ziemnego wysokometanowego - 30,56 zł za GJ.
Średnia cena ciepła w kraju niezależnie od zastosowanego paliwa wyniosła 35,45 zł za GJ. Mniej od średniej płacono w woj. mazowieckim (29,52 zł za GJ) i w małopolskim (32,38 zł za GJ). Najwyższa cena - 47,04 zł za GJ - była w woj. opolskim, a o pięć złotych niższa - (42,32 zł za GJ) w zachodniopomorskim. Nieco powyżej 40 zł - 40,22 zł za GJ - kosztowało ciepło w Podlaskiem. W pozostałych województwach cena była wyższa od średniej, ale nie przekraczała 40 zł za GJ.
Podstawowym paliwem wykorzystywanym do produkcji ciepła jest nadal węgiel kamienny, powoli rośnie udział ciepła uzyskiwanego w wyniku spalania gazu ziemnego, systematycznie zwiększa się udział ciepła uzyskiwanego w wyniku spalania biomasy. W woj. warmińsko-mazurskim, małopolskim i świętokrzyskim prawie 93 proc. energii cieplnej było wytwarzane z węgla kamiennego. Najwięcej ciepła z biomasy wytwarzane było w woj. kujawsko-pomorskim (21,7 proc.) i pomorskim (21,5 proc.).
W 2009 r. wyprodukowano łącznie prawie 400 mld gigadżuli (GJ) energii. Ponad 63 proc. całej produkcji ciepła - 253,2 tys. TJ - pochodziło z kogeneracji. Do odbiorców przyłączonych do sieci, po uwzględnieniu strat podczas przesyłania, trafiło 60 proc. wyprodukowanego ciepła.
Sieci ciepłownicze koncesjonowanych przedsiębiorstw liczyły w 2009 r. łącznie 19 tys. 286,5 km.
W firmach objętych tymi koncesjami w 2009 r. pracowało ok. 40,6 tys. osób. Firmy te wyemitowały do atmosfery w 2009 r. łącznie 41,3 mln ton dwutlenku węgla, 157,9 tys. ton dwutlenku siarki, prawie 67,8 tys. ton tlenków azotu i 25,3 tys. ton pyłów.
(7.11.2010)
Źródło: PAP, za portalem wnp.pl
|
 |
Koniec eldorado dla budowniczych wiatraków |
Ministerstwo Gospodarki pracuje nad nowym sposobem wspierania odnawialnych źródeł energii, donosi "Rzeczpospolita". Planowane jest ograniczenie dotacji do zielonej energii. Firmy budujące farmy wiatrowe stracą część dopłat.
| |
|
|
Z informacji gazety wynika, że resort proponuje organizowanie przetargów na dotacje do budowania takich elektrowni. Co więcej, ma być ustalana roczna pula nowych mocy, którym przysługiwać będzie dofinansowanie.
Według planów, firmy które skorzystają z dofinansowania inwestycji, będą musiały potem sprzedawać zieloną energię po cenie rynkowej, czyli takiej jak pozostali producenci.
Obecnie polski system wsparcia odnawialnej energii należy do najdroższych w Europie. Elektrownie wiatrowe, wodne i na biomasę za każdą MWh dostają rynkową cenę energii - ok. 200 zł, a do tego certyfikat ekologiczny wart 270 zł. Taki system jest zbyt drogi - w ub. roku zielone certyfikaty kosztowały Polskę 2,5 mld zł.
Z kosztownego wsparcia odnawialnych źródeł energii wycofują się także inne kraje, m.in. Niemcy i Czechy.
(2.11.2010)
Źródło: PAP, za portalem wnp.pl
|
 |
Ma być 7 mld zł na efektywność energetyczną |
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej może odegrać wiodącą rolę w promocji efektywności energetycznej w Polsce.
| |
|
|
- Bardzo duża wagę przykładamy do efektywności energetycznej i gotowi jesteśmy przeznaczyć na ten cel 7 mld zł w ciągu najbliższych siedmiu lat. Będziemy oferować zarówno dotacje jak i pożyczki - powiedział Jan Rączka, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, podczas II Międzynarodowego Forum Efektywności Energetycznej w Warszawie.
Uruchomienie programu finansowego wspierania efektywności energetycznej, o którym mówił prezes Rączka, spodziewane jest wiosną przyszłego roku. Jako pierwsze wsparcie mają uzyskać najbardziej energochłonne przedsiębiorstwa, w tym energetyczne. W ubiegłym miesiącu rada nadzorcza funduszu przyjęła priorytetowy program adresowany, jak powiedział prezes Rączka, do dwustu największych energożerców w Polsce takich jak huty, firmy chemiczne i petrochemiczne, a także produkujące energię elektryczną.
- To jest program który składa się z dwóch komponentów - 40 mln zł dotacji na finansowanie audytów energetycznych oraz 780 mln zł na pięcioletnie pożyczki - wyjaśniał prezes Jan Rączka.
W przypadku audytów fundusz ma finansować 70 proc. ich kosztów i na pojedynczy projekt dawać do 200 tys. euro, czyli do granicy pomocy publicznej de mininimis nie wymagającej notyfikacji Komisji Europejskiej. Natomiast pożyczki mają być oprocentowane według stawki WIBOR plus 50 punktów bazowych, ale prezes Rączka nie wykluczył, że będą tańsze. Szacunkowe efekty programu to zmniejszenie zużycia energii o 1 mln MWh rocznie.
(27.10.2010)
Źródło: wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)
|
 |
Rząd przyjął projekt ustawy o efektywności energetycznej |
Firmy sprzedające energię elektryczną czy gaz ziemny odbiorcom końcowym, będą miały obowiązek pozyskiwania tzw. białych certyfikatów, czyli świadectw efektywności energetycznej - zakłada projekt ustawy o efektywności energetycznej, który we wtorek przyjął rząd.
| |
|
|
Jak podkreśliło biuro prasowe resortu gospodarki, celem projektu jest "stworzenie ram prawnych dla działań na rzecz poprawy efektywności energetycznej oraz promocja innowacyjnych technologii, zmniejszających szkodliwe oddziaływanie sektora energetycznego na środowisko".
Przygotowany przez Ministerstwo Gospodarki projekt zakłada wprowadzenie systemu tzw. białych certyfikatów, czyli świadectw efektywności energetycznej.
"Białe certyfikaty" nawiązują do "zielonych", przysługujących za produkcję energii ze źródeł odnawialnych, czy "czerwonych" za łączną produkcję prądu i ciepła. Żeby dostać "biały certyfikat", trzeba będzie zrealizować projekt skutkujący zmniejszeniem zużycia energii. Certyfikaty dotyczące zarówno prądu, jak i gazu oraz ciepła będzie wydawał prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
Do zadań szefa URE - jak poinformowało Centrum Informacyjne Rządu - będzie należało m.in.: "ogłaszanie przetargów na realizację przedsięwzięć służących poprawie efektywności energetycznej, wydawanie świadectw efektywności energetycznej i ich umarzanie oraz wymierzanie kar pieniężnych za naruszenia ustawowe".
Świadectwa efektywności energetycznej mają być przyznawane w przetargu i wydawane przez prezesa URE w formie zaświadczenia. Udział w tym postępowaniu ma być bezpłatny, wymagana będzie jedynie prawidłowo wypełniona deklaracja przetargowa wraz z audytem efektywności energetycznej dla zgłoszonego w przetargu przedsięwzięcia. "Wybierane będą projekty dające największe oszczędności energii przy najniższych kosztach. Świadectwo otrzyma projekt najbardziej energooszczędny" - podkreśliło CIR.
"Projekt zakłada też włączenie jednostek sektora publicznego (rządowe i samorządowe) w realizację zadań w zakresie efektywności energetycznej. Instytucje te mają podejmować działania zmierzające do poprawy efektywności energetycznej oraz informować o nich m.in. za pośrednictwem stron internetowych. Ponadto sporządzą raz na 10 lat audyt energetyczny" - zaznaczyło biuro prasowe resortu gospodarki.
"Zgodnie z projektem, minister gospodarki ma także opracować Krajowy Plan Działań dotyczący efektywności energetycznej, który będzie zawierał m.in. opis planowanych programów i przedsięwzięć służących poprawie efektywności energetycznej w poszczególnych sektorach gospodarki oraz analizę i ocenę ich wykonania" - dodało biuro prasowe MG.
Dokument ma być przygotowywany co 3 lata do 2016 r. i przedstawiony do zatwierdzenia Radzie Ministrów. Jednym z zadań ministra gospodarki ma być również zorganizowanie kampanii informacyjno-szkoleniowej oraz promującej wprowadzenie innowacyjnych technologii.
"Nowe rozwiązania przyczynią się do poprawy efektywności energetycznej polskiej gospodarki, co w efekcie powinno doprowadzić do racjonalizacji cen energii dla odbiorców końcowych. Dzięki temu wzrośnie też konkurencyjność polskich przedsiębiorstw na rynku europejskim, szczególnie tych o stosunkowo wysokiej energochłonności" - podkreślono.
CIR wyjaśniło, że chodzi głównie o zwiększenie oszczędności energii przez odbiorców końcowych, mniejsze zużycie energii przez urządzenia oraz zmniejszenie strat w przesyle i dystrybucji energii elektrycznej, ciepła i gazu.
Według projektu, poprawie efektywności energetycznej służy m.in. izolacja instalacji przemysłowych, przebudowa lub remont budynków oraz modernizacja urządzeń.
za: gazeta prawna.pl, artykuł z 12.10.2010
Źródło: PAP
|
 |
Jednostki sektora publicznego powinny oszczędzać energię |
„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że jednostki sektora publicznego będą musiały zmniejszać co roku zużycie energii o 1 proc. Oszczędności energii będą potwierdzane przez audyty energetyczne.
| |
|
|
Rada Ministrów zajmowała się projektem ustawy o efektywności energetycznej. Ministerstwo Gospodarki chce zobowiązać w niej jednostki sektora publicznego, a więc m.in. gminy, samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, szkoły oraz sądy do stosowania tzw. środków poprawy efektywności energetycznej.
W dzienniku czytamy, że ilość zaoszczędzonej faktycznie energii określana będzie poprzez przeprowadzanie audytów energetycznych. Każda jednostki sektora publicznego co najmniej raz na 10 lat będzie ona musiała sporządzać audyt energetyczny eksploatowanych obiektów budowlanych o powierzchni powyżej 250 m kw., których jest właścicielem lub zarządcą.
(11.10.2010)
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
|
 |
Tańszy prąd z inteligentnej sieci |
Od 2018 r. wszyscy Polacy będą mogli korzystać z dobrodziejstw inteligentnych systemów elektromagnetycznych.
| |
|
|
Pilotażowy projekt z zakresu "smart grid" będzie realizowany w Nowym Sączu, być może także w Tarnowie, informuje "Dziennik Polski".
Nowy system ma umożliwiać korzystanie z najtańszego prądu w danym momencie. Obecnie pewien substytut takiego rozwiązania mają posiadacze liczników dwutaryfowych. Dla nich energia pobierana w nocy jest tańsza. Inteligentna sieć ma umożliwić naturalną i ciągłą zmianę ceny pobieranego prądu. Dzięki temu w okresach mniejszego zapotrzebowania na energię, kiedy będzie jej nadmiar, cena dla ostatecznego odbiorcy będzie niższa.
Plany są optymistyczne. Jeszcze w tym miesiącu gotowy będzie projekt ustawy pozwalający wdrożyć w Polsce system "smart grid". Powinna ona zostać przyjęta przez Sejm na początku przyszłego roku. Ma wprowadzić obowiązek stosowania inteligentnych systemów energetycznych przez podmioty publiczne od 2014 r. Od tej daty z nowych systemów będą mogli korzystać także klienci indywidualni, ale obowiązek dla nich zostanie wprowadzony od 2018 r.
(11.09.2010)
Źródło: PAP
|
 |
Prezes Swora: trwają prace nad ustawą dot. inteligentnych sieci |
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Mariusz Swora powiedział, że przygotowywana jest specustawa, która regulować będzie wdrożenie w Polsce inteligentnych sieci elektroenergetycznych.
| |
|
|
Inteligentne sieci energetyczne są wyposażone w nowoczesne liczniki, przełączniki, rejestratory itp., które umożliwiają wymianę informacji między elementami systemu i w efekcie zmniejszenie utraty energii podczas przesyłu.
Prezes URE dodał, że przygotowywane w jego Urzędzie rozwiązanie ma dotyczyć nie tylko sieci elektroenergetycznych, ale także gazu ziemnego oraz wodociągów i ciepłownictwa.
"Nasza inicjatywa dotyczy możliwości zawierania porozumienia regulacyjnego, które będzie gwarantowało stabilność tego typu projektów. Oprócz tego, ta specustawa ma otwierać polską energetykę na mikrogeneracje - chcemy, żeby każdy odbiorca, oprócz tego, że jest odbiorcą, mógł za wynagrodzenie oddawać energię do sieci, taką energię która jest wytwarzana przez przydomowe urządzenia do tego służące np. baterie słoneczne" - dodał Swora.
Prezes URE zaznaczył, że wprowadzenie inteligentnych sieci, to zmiana DNA istniejących sieci elektroenergetycznych. "Niektórzy spodziewają się po wprowadzeniu tego systemu takich zmian, jakie były dziełem Internetu" - dodał.
(7.09.2010)
Źródło: PAP
|
 |
O co chodzi w pakiecie klimatycznym UE |
Oficjalnie celem europejskiej polityki klimatyczno-energetycznej jest redukcja emisji gazów cieplarnianych. Niektórzy twierdzą nawet, że redukcje tę należy maksymalizować, a co najmniej zwiększyć do 30 proc. w 2020 r.
| |
|
|
Jednocześnie jednak przegląd zastosowanych rozwiązań, a w szczególności tych, z których zrezygnowano, prowadzi do jednoznacznego wniosku, że rzeczywiste cele unijnego pakietu klimatyczno-energetycznego to:
• Maksymalizacja ceny uprawnień do emisji wraz z maksymalizacją obrotu tymi uprawnieniami – szczególnie wtórnego. Realizacja tego celu prowadzi m.in. do znacznego wzrostu kosztu systemu handlu emisjami dla gospodarek, zwłaszcza dla tych, które są silnie zależne od węgla.
• Eliminacja węgla z europejskiej energetyki i zastąpienie go innymi, mniej emisyjnymi paliwami. W horyzoncie 2020 r. oznacza to promocję gazu ziemnego, ponieważ żadnego innego rozwiązania w tej perspektywie osiągnąć się nie da (rozwój energetyki jądrowej i odnawialnej wymaga czasu, środków i uwzględnienia wielu złożonych uwarunkowań). W praktyce prowadzi to do zwiększenia wpływu Gazpromu na energetyki europejskie, co państwa EU-15 uważają za rozwiązanie zwiększające bezpieczeństwo energetyczne ich części Europy. Bezpieczeństwo energetyczne EU–12 państw tych nie interesuje, podobnie jak nasze, niezbyt pozytywne doświadczenia z Rosją.
• Promocja, a w efekcie znacznie zwiększona sprzedaż know–how złożonych technologii zero- i niskoemisyjnych. Sprzedawcami zamierzają być państwa EU–15, kupcami mają być EU–12 i reszta świata. Cel ten ignoruje rozwój technologii w państwach grupy BRASIIC (Brazylia, Rosja, Płd. Afryka, Indie, Indonezja, Chiny).
Krzysztof Żmijewski
Więcej na ten temat
http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/23/trzy-skladowe-kryzysu-w-polskiej-energetyce/
(6.09.2010)
Źródło: Newsletter – Procesy Inwestycyjne Sp. z o.o.
Newsletter redaguje: Piotr Olejnik
|
 |
Zaoszczędzono sporo energii |
„Rzeczpospolita” pisze, że według szacunków producentów źródeł światła, w wyniku wycofania ze sprzedaży od września ubiegłego roku żarówek o mocy 100 W udało się zaoszczędzić aż 10 proc. energii elektrycznej zużywanej na oświetlenie w polskich gospodarstwach domowych.
| |
|
|
Komisja Europejska szacuje, że w wyniku zastąpienie żarówek świetlówkami kompaktowymi zużycie energii elektrycznej w krajach Unii Europejskiej zmniejszyło się łącznie o 40 TWh.
Komisja twierdzi, że przeciętne europejskie gospodarstwo domowe zaoszczędzi rocznie 25-50 euro pomijając w swojej euforii koszt zakupu źródeł światła nowego typu.
(16.08.2010)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
W tym roku przybyło ponad 300 MW w odnawialnych źródłach energii |
Z najnowszych danych Urzędu Regulacji Energetyki wynika, że w energetyce odnawialnej zainstalowane jest już 2.334,8 MW mocy, a z tego w tym roku przybyło 341,6 MW, czyli więcej niż przybyło mocy w OZE w całym 2009 roku.
| |
|
|
Z najnowszych danych Urzędu Regulacji Energetyki, to jest według stanu na 26 lipca tego roku, wynika, że w energetyce odnawialnej zainstalowane jest już 2.334,8 MW mocy, a z tego w tym roku przybyło 341,6 MW. To już jest większy wzrost mocy energetyki odnawialnej niż w całym 2009 roku, w którym przybyło około 314,9 MW mocy w elektrowniach na odnawialne źródła energii. Przy tym niemal cały wzrost zainstalowanej w tym roku nowej mocy w energetyce odnawialnej przypada na farmy wiatrowe, bo od początku roku zainstalowano już wiatraki o mocy około 333,1 MW.
Poza tym, że rośnie moc zainstalowana w energetyce odnawialnej to na uwagę zasługuje też fakt, że zmienia się struktura tej mocy. Jak łatwo się domyśleć na pierwsze miejsce wysunęły się elektrownie wiatrowe, których udział w mocy zainstalowanej energetyki odnawialnej pod koniec lipca wynosił około 45,3 proc. ( 1.057,8 MW ), a jeszcze na koniec 2009 roku to było około 36,4 proc. ( 724,7 MW ). Wtedy elektrownie wiatrowe przegrywały jeszcze pod względem zainstalowanej mocy z wodnymi. Teraz wodne są na drugim miejscu z udziałem około 40,6 proc. w zainstalowanej mocy oze ( 947,5 MW ), a za nimi plasują się elektrownie na biomasę z udziałem około 10,8 proc. ( 252, 2 MW). Na uwagę zasługuje fakt, że w statystykach zaczynają być widoczne elektrownie na energię słoneczną, ale ich mocy zainstalowana rejestrowana przez URE jest doprawdy minimalna - 0,012 MW według stanu na 26 lipca tego roku.
W Polsce najwięcej zielonej energii nie produkuje się jednak ani z wiatru ani z wody, czy z biomasy, a w technologii współspalania, czyli mieszającej paliwa kopalne z biomasą. Z danych URE wynika, że współspalanie stosuje się w Polsce w elektrowniach o mocy ponad 26 tys. MW, oczywiście na bardzo różną skalę. Aktualnych danych o produkcji energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii regulator jeszcze nie ma. Z danych Agencji Rynku Energii wynika zaś, że w 2009 roku spośród 8,6 TWh prądu wyprodukowanego z oze aż 4,2 TWh powstało we współspalaniu, 2,4 TWh wytworzyły elektrownie wodne, mniej niż połowę tego, bo 1,1 TWh elektrownie wiatrowe. Natomiast z biogazu i biomasy w 2099 roku powstało tylko 0,9 TWh energii elektrycznej.
Choć tempo uruchamiania nowych zielonych siłowni jest coraz szybsze, to wciąż nie jest ono wystarczające. Zdaniem Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej nasz kraj nie ma szans na zrealizowanie zobowiązań akcesyjnych w zakresie OZE na rok 2010.
(3.08.2010)
Źródło: wnp.pl ( Ireneusz Chojnacki )
|
 |
Dwie dekady poprawy efektywności energetycznej |
Efektem w miarę stabilnego zużycia energii oraz rosnącej wartości produktu krajowego brutto, jest malejąca energochłonność pierwotna i finalna PKB w Polsce - informuje GUS w najnowszym opracowaniu "Efektywność wykorzystania energii w latach 1990-2008".
| |
|
|
W szczególności, od 2000 r. następuje stopniowe zmniejszenie energochłonności w tempie ponad 2 proc. rocznie, które uległo ponownemu przyspieszeniu w 2007 roku. W roku 2008 pozytywny trend był kontynuowany, a spadek energochłonności PKB wyniósł 4 proc.
Analizując te zmiany nie należy zapominać o szczególnej sytuacji, w jakiej znajdowała się Polska przed 1990 r., podkreślają autorzy opracowania. W gospodarkach opartych na centralnym planowaniu ceny energii były bardzo niskie, co było przyczyną dużego marnotrawstwa dochodzącego nawet do 60-70 proc. całkowitego zużycia. Doprowadziło to do niekorzystnego nawyku nieefektywnego wykorzystywania energii, trudnego do zlikwidowania, które jednocześnie dawało duże możliwości oszczędzania. Spadek energochłonności wynikał w pewnej części z wykorzystania tych tzw. prostych rezerw.
Przemysł poprawiał efektywność w tempie podobnym jak cała gospodarka, choć od 2002 zużycie energii utrzymuje się na zbliżonym poziomie. Swojego udziału w całkowitym zużyciu energii w przemyśle przetwórczym nie zmieniły w ciągu blisko dwóch dead przemysły: hutniczy, chemiczny i mineralny (nadal mają ok. 60 proc. udział), choć udział ten zwiększył przemysł chemiczny i papierniczy, a zmniejszył hutniczy. Największą dynamikę poprawy efektywności energetycznej odnotowały przemysł maszynowy i środków transportu, a także spożywczy i tekstylny.
Po przejściowym wzroście zużycia energii w gospodarstwach domowych, jaka występowała do połowy lat 90. ubiegłego wieku, jego poziom zaczął maleć do 2005 r. , po czym nieco wzrósł i ustabilizował się. W 2008 r. gospodarstwa domowe miały 31 proc. udział w finalnym zużyciu energii. Działają tu dwie tendencje - z jednej strony rośnie liczba odbiorników energii, używanych w gospodarstwach i wzrost intensywności ich wykorzystania (np. pralek, zmywarek, TV, komputerów), a z drugiej - maleje udział zużycia energii na ogrzewanie i przygotowanie posiłków, na skutek zastępowania niskosprawnych pieców węglowych nowoczesnymi urządzeniami gazowymi i elektrycznymi.
W latach 1990-2008 obserwuje się stały wzrost zużycia paliw w transporcie drogowym - w tempie ok. 5,2 proc./rok, przy jednoczesnym wyraźnym spadku zużycia energii w transporcie kolejowym. Wynika to ze zmiany stosowanych środków transportu do przewozu osób i towarów. W przypadku transportu samochodowego odnotowano 3-krotny wzrost od roku 1990. Natomiast w przypadku transportu kolejowego odnotowano spadki przewozów pasażerskich o 60 proc. i towarowych o 38 proc. Ogółem od roku 1990 nastąpił 80 proc. wzrost przewozów towarowych oraz ponad 90 proc. przewozów pasażerskich, przy ponad dwukrotnym wzroście zużycia energii. Transport drogowy ma już 94 proc. udział w całkowitym zużyciu energii (transport kolejowy ok. 3 proc.).
(27.07.2010)
Źródło: wnp.pl (Piotr Stefaniak)
|
 |
Zatrważający stan techniczny polskiej energetyki |
Polskie elektrownie są już tak stare, że ze względów technicznych do 2030 roku powinno zostać wyłączone około 60 proc. siłowni o łącznej mocy około 20 tys. MW. Poziom dekapitalizacji technicznej polskich elektrowni wynosi już około 73 proc., sieci przesyłowych 71 proc., a dystrybucyjnych aż 75 proc.
| |
|
|
- Jeżeli założymy, że elektrownia żyje 40 lat, to poziom dekapitalizacji technicznej wynosi już 79 proc., a jak założymy optymistycznie, że żyje 50 lat to poziom dekapitalizacji technicznej jest 68 proc. To znaczy, że my tych elektrowni już nie mamy, że one stoją na słowo honoru. Gdyby taka była flota autobusów w Polsce to byście się państwo bali wsiąść do autobusu, a w energetyce to jeździ – powiedział prof. Krzysztof Żmijewski, Sekretarz Generalny Społecznej Rady Narodowego Programu Redukcji Emisji omawiając stan techniczny polskiej elektroenergetyki podczas seminarium Szanse realizacji Pakietu Klimatyczno-Energetycznego.
Z pokazanych przez prof. Krzysztofa Żmijewskiego slajdów wynikało, ze obecnie dekapitalizacja techniczna polskich elektrowni wynosi około 73 proc., ponad 40 proc. bloków pracuje już ponad 40 lat, a w tym około 15 proc. bloków energetycznych ma ponad 50 lat, a więc właściwie powinny być zatrzymane i odłączone od sieci. Te zaś są niestety w równie zatrważającym stanie technicznym.
- Wydawało nam się, że w sieciach dystrybucyjnych i przesyłowych jest lepiej, ale okazuje się, że sieci przesyłowe są zdekapitalizowane w 71 proc. dystrybucyjne w 75 proc., transformatory ze średniego napięcia na niskie w 80 proc., transformatory ze średniego napięcia na niskie na ścianie wschodniej w 90 proc., a linie 220 KV , które wspierają linie 400 KV w 87 proc. Taki jest poziom dekapitalizacji technicznej. W tym nie ma żadnych gier związanych z aktualizacją wartości majątku, umorzeniami. To czyste inżynierskie liczenie, nie ekonomiczne – podkreślił prof. Krzysztof Żmijewski.
To nie był jednak wcale koniec złych informacji. Z zaprezentowanych danych wynikało, że ze względu na techniczne starzenie się elektrowni w ciągu najbliższych 20 lat ubytki mocy w polskim systemie elektroenergetycznym mogą sięgnąć aż około 20 tys. MW, które należałoby w tym czasie odbudować.
- Ta suma mówi, że w 2030 roku powinniśmy wyłączyć 60 proc. z tego co stoi dzisiaj. Jest pewien czas życia samochodu i jest pewien czas życia elektrowni. Musimy przyjąć to do wiadomości i powiedzieć sobie wyraźnie, że przez ostatnie 20 lat z pełną świadomością doprowadziliśmy do zestarzenia się infrastruktury nie inwestując tylko konsumując – powiedział prof. Krzysztof Żmijewski.
(14.07.2010)
Źródło: wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)
|
 |
Wystartował kredyt z dopłatą do kolektorów słonecznych |
Od dziś osoby fizyczne mogą ubiegać się o Słoneczny EKOkredyt w Banku Ochrony Środowiska, z którego dofinansują montaż instalacji kolektorów słonecznych.
Dopłaty te oferuje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
| |
|
|
Jasno określił on wymogi, stawiane ubiegającym się o dofinansowanie. Nie powinny one jednak zniechęcać, biorąc pod uwagę korzyści osiągane z dopłaty.
Wśród warunków mówi się m.in. o tym, że wnioskodawcą może być osoba fizyczna lub wspólnota mieszkaniowa, mająca prawo do dysponowania nieruchomością. Budynek nie może być podłączony do sieci ciepłowniczej, a efekt przedsięwzięcia nie może być wykorzystywany w działalności gospodarczej. Natomiast dopłatą można objąć nie tylko zakup kolektora, ale też sporządzenia projektu budowlanego, zakup nowego zasobnika wodnego, automatyki, aparatury pomiarowej i instalacji, ciepłomierza oraz montaż całego systemu.
Spełniając wspomniane warunki mamy możliwość uzyskania kredytu, a następnie dotacji NFOŚiGW, która wynosi 45 proc. kosztów kwalifikowanych. Zakłada się przy tym, że ten koszt nie przekroczy 2500 zł/m kw. powierzchni całkowitej kolektora słonecznego (kredyt może obejmować również pozostałe koszty).
Jak wylicza BOŚ, w przypadku czteroosobowej rodziny, która zdecyduje się na zakup i montaż w systemie ciepłej wody użytkowej (nie ogrzewania) kolektora słonecznego o powierzchni 6 m kw., co będzie ją kosztować 15 tys. zł, dotacja NFOŚiGW wyniesie 6,75 tys. zł. Spłatę pozostałej kwoty (8,25 tys. zł) BOŚ może rozłożyć nawet na 8 lat.
- Pomimo że lista warunków nie jest krótka, samą procedurę uzyskania kredytu oceniamy jako relatywnie prostą - mówi Anna Żyła, główny ekolog Banku Ochrony Środowiska.
(12.07.2010)
Źródło: wnp.pl (Piotr Stefaniak)
|
 |
Ustawa o efektywności energetycznej |
Z powodu zablokowania przez Ministerstwo Finansów przyjęcia ustawy o efektywności energetycznej, wejdzie ona w życie dopiero w przyszłym roku.
| |
|
|
„Rzeczpospolita” pisze, że do 2016 r. zużycie energii w Polsce musi zmniejszyć się o 9 proc. Zgodnie z projektem ustawy o efektywności energetycznej za działania zmniejszające zużycie energii firmy będą dostawały tzw. białe certyfikaty, które będę mogły sprzedawać na rynku.
Zdaniem ministra finansów Jacka Rostowskiego ustawa o efektywności energetycznej jest zbyt kosztowna i na ostatnim posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów zgłosił do niej swoje zastrzeżenia.
Komitet Stały Rady Ministrów przyjął ostatecznie projekt ustawy z zastrzeżeniami URE i ministerstwa finansów. Obecnie będzie on poprawiany, a uchwalenia ustawy można spodziewać się na początku przyszłego roku.
(5.07.2010)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Pożyczki dla przedsiębiorstw chcących zmniejszyć zużycie energii |
Od czerwca małe i średnie przedsiębiorstwa mogą występować do Agencji Rozwoju Przemysłu o pożyczki na realizację inwestycji poprawiających efektywność energetyczną. Pożyczki mogą być przeznaczone na inwestycje prowadzące do zmniejszenia zużycia energii w procesach produkcyjnych oraz zwiększenia udziału energii odnawialnej i energii pozyskiwanej z odpadów lub ciepła odpadowego.
| |
|
|
Regulamin funduszu uwzględnia m.in. inwestowanie w wysokosprawne silniki i napędy elektryczne, energooszczędne systemy oświetlenia i systemy sprężonego powietrza.
W zakresie wykorzystania ciepła uwzględnione są kotły do wytwarzania pary, odwadniacze i energooszczędne systemy gospodarowania parą oraz systemy skojarzonego wytwarzania ciepła i energii elektrycznej.
Pożyczki przeznaczone mogą być również na zakup systemów zarządzania środowiskiem oraz systemów oznakowań ekologicznych, związanych z ochroną środowiska przed negatywnymi skutkami produkcji i zużycia energii a także na zakup narzędzi, urządzeń i systemów informatycznych służących poprawie efektywności energetycznej i racjonalnemu zarządzaniu energią.
W regulaminie funduszu pożyczkowego ARP uwzględnione jest także wykonywanie audytów energetycznych projektów technicznych prowadzących do realizacji przedsięwzięć poprawiającego efektywność energetyczną oraz finansowanie innych działania prowadzących do zmniejszenia zużycia energii i kosztów energii u pożyczkobiorcy.
O udzielenie pożyczki mogą występować mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa. Maksymalna wielkość pożyczki wynosi 300 tys. zł, a wkład własny nie może być niższy niż 10 proc. wnioskowanej kwoty.
Spłata pożyczka może następować w okresie do 48 miesięcy, a jej oprocentowanie wyliczane jest na podstawie stopy bazowej określanej przez Komisję Europejską (w czerwcu 2010 r. wynosi ona 4,49 proc.). Oprocentowanie bazowe jest powiększone o marżę, która zgodnie z komunikatem Komisji Europejskiej ustalana jest indywidualnie dla każdego projektu w zależności od sytuacji finansowo-ekonomicznej wnioskodawcy oraz proponowanych zabezpieczeń i powinna wynosić od 1 proc. do 4 proc.
Zabezpieczeniem pożyczki może być hipoteka na nieruchomości, przewłaszczenie lub zastaw rejestrowy na środkach trwałych lub zapasach, zastaw na udziałach, cesja z kontraktu, pełnomocnictwo do dysponowania rachunkiem bankowym lub weksel in blanco w wysokości nie niższej niż 150 proc. kwoty udzielanej pożyczki.
W przypadku dużego ryzyka projektu zgłoszonego przez przedsiębiorcę Agencja Rozwoju Przemysłu może wymagać dodatkowych zabezpieczeń. Koszty ustanowienia i zwolnienia zabezpieczeń ponosi pożyczkobiorca.
O pożyczkę mogą strać się przedsiębiorstwa o stabilnej sytuacji finansowej. Pożyczki nie mogą być udzielane przedsiębiorcom znajdującym się w trudnej sytuacji lub pozostającym w okresie restrukturyzacji prowadzonej z wykorzystaniem pomocy publicznej.
Pożyczki będą udzielane ze środków funduszu zarządzanego przez ARP na podstawie porozumienia zawartego z Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości.
(15-06-2010)
Źródło: wnp.pl (Dariusz Ciepiela)
|
 |
W Polsce największe podwyżki cen energii |
Energia elektryczna drożeje w Polsce najbardziej w całej Unii Europejskiej - wynika ze statystyk przedstawionych w piątek przez Eurostat. W latach 2008-2009 ceny w Polsce wzrosły o 17,9 proc., podczas gdy w UE spadły średnio o 1,5 proc.
| |
|
|
Unijny urząd statystyczny porównał ceny między drugim półroczem 2008 a drugim półroczem 2009 roku. Po wzroście w poprzednim okresie, nastąpił w UE niewielki spadek cen, głównie za sprawą takich krajów jak Cypr, Włochy, Irlandia czy Dania, gdzie ceny zmalały o 8-20 proc. (w walucie krajowej).
Jednak są kraje, gdzie prąd znacząco podrożał: najbardziej w Polsce - o 17,9 proc., a także w Luksemburgu (17 proc.) i Słowenii (16 proc.).
Z zestawienia wynika, że w przeliczeniu na euro energia elektryczna jest najtańsza w Bułgarii, Estonii i na Litwie (ok. 8-9 euro za 100 kWh). Najdroższa jest natomiast w Danii, Niemczech i Włoszech (20-25). Średnia cena prądu w UE to 16,5 euro za 100 kWh, a w Polsce - niecałe 13 euro. Ceny w Polsce należą jednak do najwyższych w Europie, jeśli uwzględni się siłę nabywczą złotego (relatywnie drożej jest tylko na Węgrzech).
Eurostat informuje, że znacząco w latach 2008-2009 spadły ceny gazu: średnio w UE aż o 16 proc. Największe obniżki miały miejsce w Belgii i Włoszech (26-29 proc.). W Polsce nastąpiła podwyżka cen o 5,8 proc. - bardziej ceny wzrosły tylko na Węgrzech i na Litwie.
Jak podaje Eurostat, podobnie jak w przypadku prądu po uwzględnieniu siły nabywczej w Polsce ceny gazu należą do najwyższych w Unii Europejskiej (gaz droższy jest tylko w Szwecji).
(29.05.2010)
Źródło: PAP
|
 |
Dofinansowanie kolektorów słonecznych |
„Rzeczpospolita” pisze, że prawdopodobnie już latem ruszy przygotowywany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej program dotacji dla wspólnot mieszkaniowych i właścicieli domów jednorodzinnych, którzy chcą wykorzystać kolektory słoneczne.
| |
|
|
Program zakłada dofinansowania zakupu kolektorów słonecznych łącznie z kosztami przygotowania projektu i montażem instalacji. Zainteresowani otrzymaniem dotacji będą musieli zaciągnąć kredyt w banku i po zrealizowaniu przedsięwzięcia otrzymają dofinansowanie w wysokości 45 proc. spłacanego kapitału kredytu.
Jednocześnie warunkiem udzielenia dotacji jest zakup kolektorów płaskich i próżniowych, których cena nie przekroczy 2,5 tys. zł za mkw.
(10.05.2010)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Zgaśnie światło? Perspektywy energetyki w Europie Wschodniej ... |
Bank Światowy w przedstawionym w czwartek w Warszawie raporcie „Zgaśnie światło? Perspektywy energetyki w Europie Wschodniej i Azji Środkowej” ocenił, że kraje regionu mogą stanąć w obliczu kryzysu energetycznego w ciągu najbliższych 5-6 lat.
| |
|
|
Bank Światowy przedstawił dzisiaj w Warszawie raport "Zgaśnie światło ? Perspektywy energetyki w Europie Wschodniej i Azji Środkowej". Z raportu wynika, że kraje omawianego regionu mogą stanąć przed widmem kryzysu energetycznego w ciągu najbliższych 5-6 lat, bo popyt na paliwa pierwotne, czy energię elektryczną będzie rósł, a właściwie wszystkie sektory energetyki są bardzo poważnie niedoinwestowane i mogą nie sprostać wyzwaniom.
- W regionie potrzebne są inwestycje zarówno po stronie popytowej i podażowej o wartości około 3300 mld dolarów w okresie dwudziestoletnim poczynając od 2010 roku. Kryzys finansowy dał tu pewien moment oddechu żeby przygotować się do wyzwań, ale pamiętajmy, że inwestycje w sektorze energetycznym są długotrwałe. Oznacza to, że aby sprostać wymaganiom należy podjąć działania już teraz - mówił Gary Stuggins, ekonomista Banku Światowego prezentując wyniki raportu.
Bank Światowy ocenił, że z podanej kwoty ogólnej 3.300 mld USD największych inwestycji, bo rzędu 1.500 mld USD potrzebuje elektroenergetyka. Na drugim miejscu pod względem potrzeb uplasował się sektor ropy naftowej - 900 mld USD, a na kolejnych ciepłownictwo -500 mld USD, gazownictwo- 230 mld USD, górnictwo węgla - 150 mld USD i rafinację - 20 mld USD. Potrzeby inwestycyjne są tak olbrzymie, że Bank Światowy ocenił iż sektor publiczny sam ich nie udźwignie i że w ich realizacji konieczny będzie udział finansowy sektora prywatnego. Postuluje w związku z tym, żeby państwa regionu zadbały o stworzenie korzystnego klimatu dla inwestycji w energetyce.
Oczywiste jest przy tym, że brak zdecydowanych działań inwestycyjnych może oznaczać zahamowanie rozwoju gospodarczego poszczególnych krajów jak i całego regionu. Z przedstawionych proza Bank Światowy danych wynika na przykład, że o ile w 2005 roku 11 proc. firm z Europy Środkowej (EU-10) obawiało się problemów z zaopatrzeniem w energię elektryczną to w 2008 roku było to już 41 proc. firm. Nic jednak dziwnego, bo jak podał Gary Stuggins, aż około 80 proc. aktywów wytwórczych sektora elektroenergetycznego regionu jest już tak stare, że powinny być one modernizowane albo zastąpione nowymi mocami. W Polsce pod tym względem sytuacja jest też daleka od doskonałości i trzeba mieć nadzieję, że władze o tym pamiętają .
- W Polsce sektor elektroenergetyczny musi zapewnić odpowiednie inwestycje w 30 GW mocy, czyli każdego roku 1.000 MW nowych mocy powinno być zainstalowane. W ciągu ostatnich 5 lat tylko około 800 MW nowych mocy było uruchomione. Były więc pewne inwestycje, ale to co było w ciągu pięciu lata to teraz na dobrą sprawę musi być realizowane co roku - powiedział Gary Stuggins.
(29.04.2010)
wnp.pl (Ireneusz Chojnacki)
|
 |
Energa: Wiatraki dla klientów |
Energa zaproponuje swoim klientom leasing lub zakup niewielkich turbin wiatrowych, paneli słonecznych i pomp ciepła
| |
|
|
Każdy zestaw ma kosztować ok. 50 tys. zł. Jeżeli gdańska spółka otrzyma dofinansowanie z funduszy unijnych, to w przypadku leasingu okres zwrotu inwestycji dla klienta będzie wynosił pięć lat, a w przypadku zakupu w ciągu ok. 10 lat.
Dodatkowo nadwyżkę energii elektrycznej wyprodukowaną za pomocą małego wiatraka lub baterii słonecznych odbiorcy będą mogli sprzedać bez konieczności posiadania koncesji na jej produkcję.
(8.03.2010)
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
|
 |
Energia drożała bardziej niż inne produkty |
Wzrost cen energii elektrycznej wraz z kosztami jej dostawy jest znacznie wyższy od średniego wzrostu cen innych artykułów i usług konsumpcyjnych.
| |
|
|
Średnia cena energii elektrycznej wzrosła na koniec 2009 roku w porównaniu z końcem 2007 r. o 24 proc. Koszty ogrzewania i ciepłej wody w tym okresie wzrosły według danych przytaczanych przez dziennik o ok. 20 proc. Natomiast artykuły spożywcze w ostatnich dwóch latach podrożały średnio o 10 proc.
(1.03.2010)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
GUS: spadła produkcja energii |
Produkcja energii elektrycznej spadła w całym 2009 roku o 3,3% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku, zaś w samym grudniu wzrosła o 1,8% r/r, podał Główny Urząd Statystyczny.
| |
|
|
W całym 2009 roku produkcja energii elektrycznej wyniosła 151.067 GWh, a w samym grudniu - 14.174 GWh.
Produkcja gazu ziemnego wzrosła w 2009 r. o 2,4% do 5.479 hm sześc. W samym grudniu produkcja gazu spadła o 0,9% r/r i wyniosła 470 hm sześc.
(26.01.2010)
(PAP)
|
 |
Za pół roku - publiczna sprzedaż części energii |
Obowiązek ten ma wejść w życie z upływem 6 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy nowelizacyjnej, co wkrótce nastąpi.
| |
|
|
Podpisana przez prezydenta RP znowelizowana ustawa Prawo Energetyczne wprowadza m.in. kontrowersyjne rozwiązania przymusu sprzedaży przez wytwórców energii elektrycznej jej części przez na giełdach towarowych, w przetargu publicznym lub na internetowych platformach handlowych na rynku regulowanym - stwierdza dr Paweł Grzejszczak partner w kancelarii prawniczej DLA Piper.
Obowiązek ten ma wejść w życie z upływem 6 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy nowelizacyjnej, co wkrótce nastąpi.
Wytwórcy energii nie korzystający z pomocy publicznej, na podstawie ustawy z 29 czerwca 2007 r. (o zasadach pokrywania kosztów powstałych u wytwórców w związku z przedterminowym rozwiązaniem kontraktów długoterminowych - KDT), zobowiązani będą do sprzedaży na giełdach towarowych i platformach obrotu energią, nie mniej niż 15 proc. energii wytworzonej przez nich w danym roku.
Z kolei wytwórcy korzystający z pomocy publicznej, na podstawie powyższej ustawy, będą podlegali temu samemu obowiązkowi, lecz ponadto będą zobowiązani do sprzedaży całej pozostałej (ponad 15 proc.) wytworzonej przez siebie energii w sposób zapewniający nabywcom publiczny, równy dostęp do niej. Chodzi właśnie o otwarty przetarg, sprzedaż na internetowej platformie handlowej lub na giełdach towarowych.
- Jak wskazano w uzasadnieniu wprowadzonych zmian, regulacja ta ma wyeliminować z rynku zjawisko polegające na sprzedaży energii przez danego wytwórcę korzystającego z pomocy publicznej, spółce obrotu funkcjonującej w obrębie tej samej grupy kapitałowej, po cenie znacznie niższej od uzyskiwanej od nabywców spoza tej grupy kapitałowej. - wyjaśnia Paweł Grzejszczak - Zjawisko to ma prowadzić do nadużywania pomocy publicznej poprzez zaniżanie przez wytwórców swoich przychodów, a co skutkuje podwyższaniem stawki opłaty przejściowej.
Jak podkreśla przedstawiciel DLA Piper, niezależnie od tego, że prezentowane w uzasadnieniu ratio legis wprowadzenia przymusu sprzedaży energii dotyczy tylko określonej grupy wytwórców, to obowiązek ten został nałożony na wszystkie podmioty wytwarzające energię elektryczną na podstawie koncesji, choćby nie korzystały one z pomocy publicznej na podstawie ustawy o rozwiązaniu KDT. "Powyższy stan rzeczy był wielokrotnie podnoszony w trakcie prac nad powyższą nowelizacją, jako jeden z argumentów za odrzuceniem proponowanych rozwiązań" - przypomina.
Wprowadzana regulacja nie określa, jak długo przymus sprzedaży energii ma obowiązywać. Oznacza to, że jego wyeliminowanie lub modyfikacja będzie każdorazowo wymagała zmiany ustawy Prawo Energetyczne.
(26.01.2010)
wnp.pl (Piotr Stefaniak)
|
 |
W Polsce energia droższa niż w Niemczech i Czechach |
Ceny energii z dostawą za kwartał są w Polsce wyższe niż w Niemczech i Czechach. Ceny energii z wyprzedzeniem rocznym są już w Polsce nieznacznie niższe.
| |
|
|
Jak wynika z informacji Vattenfall, ceny energii w podstawie z dostawą za kwartał w Polsce wynoszą ok. 43,18 euro za 1 MWh. Ceny takiej samej energii w Niemczech oscylują wokół 39,80 euro za MWh a w Czechach 37,80 euro. W Polsce jest jednak tańsza energia w szczycie, za 1 MWh w szczycie z kwartalnym wyprzedzeniem trzeba zapłacić 48,37 euro, podczas gdy w Niemczech 51,75 euro a w Czechach 51,45 euro.
Z kolei ceny energii z dostawą za rok w Polsce kształtują się w podstawie na poziomie 47,33 euro za MWh a w szczycie 56,49 euro. W Niemczech te ceny kształtują się poziomie odpowiednio 51,80 i 83 euro za 1 MWh a w Czechach 49,70 i 72,30 euro.
- Te liczby pokazują, że ceny na rynku europejskim są coraz bardziej zbieżne. Polska nie jest już wyspą, tylko jednym z elementów europejskiego rynku energii elektrycznej i wszelkie zmiany na rynku europejskim dotykają także nasz kraj - mówi Grzegorz Lot dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Vattenfall Sales Poland, spółki obrotu energią.
Grzegorz Lot przypomina, że ceny energii w Polsce rosły znacząco od połowy 2008 do początku stycznia 2009 r., wtedy cena zaczęła spadać i ustabilizowała się w połowie toku 2009. Obecnie cena energii utrzymuje się na poziomie z zbliżonym do ceny z półrocza 2009, teraz jest to ok. 187 zł za MWh podczas gdy w lipcu 2009 r. za 1 MWh płacono 189 zł.
(13.01.2010)
Materiał z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2009
|
 |
Trzeba uważać na lampki świąteczne |
Komisja Europejska ostrzega, że aż 30 proc. lampek świątecznych zbadanych w pięciu krajach Unii Europejskiej stanowi „poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa” w domu, grożąc pożarem albo porażeniem prądem.
| |
|
|
Komisja Europejska przedstawiła wyniki specjalnych badań, które przeprowadzono w pięciu krajach UE (Węgry, Niemcy, Słowacja, Słowenia i Holandia) między listopadem 2007 roku i majem 2009 r., w różnych odstępach czasu, na 196 wybranych losowo próbkach dekoracji świątecznych w całym dostępnym przedziale cenowym.
Lampki zostały sprawdzone pod względem ponad 20 wymogów i okazało się, że wiele próbek ich nie spełnia. Aż 30 proc. miało poważne usterki w zakresie bezpieczeństwa technicznego, które mogą prowadzić do pożaru lub ryzyka porażenia prądem elektrycznym.
41 proc. ze 196 badanych próbek lampek świątecznych wyprodukowano w Chinach. KE przypomniała, że według prawa UE producenci, dystrybutorzy, detaliści i importerzy są prawnie odpowiedzialni za bezpieczeństwo produktów, które są przez nich wprowadzane na rynek.
(9.12.2009)
Źródło: PAP
|
 |
30 tys. zielonych certyfikatów |
Prezes Urzędu Regulacji Energetyki wydał trzydziestotysięczne świadectwo pochodzenia energii elektrycznej wytwarzanej w odnawialnych źródłach energii. Tyle świadectw wydało URE od 1 października 2005 r.
| |
|
|
W Polsce najwięcej jest jednostek wytwarzających zieloną energię w elektrowniach wodnych - ponad 700 (ok. 944 MW). Na drugim miejscu plasują się elektrownie wiatrowe (ok. 583 MW) - takich instalacji jest ponad 280.
W województwie śląskim zlokalizowana została jedyna jak dotychczas instalacja produkująca energię przy wykorzystaniu promieniowania słonecznego. Do pozostałych technologii zaliczanych do OZE, a wykorzystywanych w Polsce, należą elektrownie biogazowe (ok. 69 MW) i biomasowe (234 MW), a także elektrownie wytwarzające energię w procesie współspalania.
(9.12.2009)
Źródło: cire.pl
|
 |
Odszkodowania za niedostarczoną energię |
Znowelizowane właśnie prawo energetyczne wprowadziło między innymi dokładne zasady przyznawania odszkodowań za straty, jakie poniosą odbiorcy w wyniku stanów nadzwyczajnych, katastrof naturalnych, awarii technicznych, ograniczenia dostaw paliw i energii z zagranicy, strajków, zamieszek i braku rezerw paliw.
| |
|
|
Przedsiębiorstwo energetyczne zajmujące się przesyłem lub dystrybucją energii, które wprowadzi ograniczenia w dostawach energii, będzie odpowiadać za rzeczywiste szkody powstałe u odbiorców z powodu zniszczenia lub straty rzeczy ruchomej albo uszkodzenia nieruchomości.
„Rzeczpospolita” pisze, że w przypadku podmiotów gospodarczych nie określono górnej granicy wysokości odszkodowania. W przypadku gospodarstw domowych wynosi ona 5 tys. zł. Górna granica wypłacanych odszkodowań będzie też zależeć od tego ilu odbiorców zostało jednocześnie poszkodowanych .
(9.12.2009)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Na wypełnienie klimatycznych zobowiązań trzeba 100 mld zł |
„Rzeczpospolita” pisze, że wypełnienie zobowiązań unijnego pakietu energetyczno- klimatycznego wymaga zainwestowania ponad 100 mld zł w odnawialne źródła energii.
| |
|
|
W ocenie specjalistów osiągnięcie w bilansie zużytej energii elektrycznej 20 proc. energii z OZE, będzie wymagało w elektroenergetyce zainwestowania 60-80 mld zł, a w ciepłownictwie - 45 mld zł.
(25.11.2009)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Dane odnośnie energetyki |
Ministerstwo Gospodarki uruchomiło nową funkcjonalność w ramach Internetowego Systemu Informacji Gospodarczej (Insigos). Moduł ENERGETYKA zawiera dane statystyczne dotyczące bilansów podstawowych nośników energii oraz krajowego systemu elektroenergetycznego.
| |
|
|
Dane zebrane w module mają charakter długoterminowy, co pozwala na prowadzenie prac analitycznych i prognostycznych. Obecnie trwają prace nad rozszerzaniem modułu o informacje z obszaru ciepłownictwa.
System Insigos pozwala na bezpłatny dostęp do obszernych danych statystycznych dotyczących polskiej gospodarki. Jego celem jest przybliżenie sytuacji handlu zagranicznego oraz kondycji finansowej polskich przedsiębiorstw, a teraz również informacji z sektora energetyki.
Dostęp do bazy Internetowego Systemu Informacji Gospodarczej znajduje się na stronie internetowej MG.
(25.11.2009)
Źródło: cire.pl
|
 |
Problematyczne farmy wiatrowe na Bałtyku |
Po analizie możliwości realizacji w Polsce projektów budowy morskich farm wiatrowych, Fundacja na rzecz Energetyki Zrównoważonej oceniła, że czas trwania takiego przedsięwzięcia w naszym kraju będzie znacznie dłuższy niż np. w Danii czy Anglii.
| |
|
|
Cytowany przez „Rzeczpospolitą” Maciej Stryjecki z fundacji ujawnia, że obecnie w naszym kraju jest przygotowywanych 12 projektów farm wiatrowych offshore na Bałtyku o łącznej mocy 5 tys. MW.
Pierwsze wiatraki ruszą nie wcześniej niż na przełomie 2014 i 2015 r. W jego ocenie z powodu problemów z lokalizacją, które wynikają z programu Natura 2000 oraz kłopotów z uzyskaniem niezbędnych pozwoleń przygotowanie i realizacja pierwszej farmy na Bałtyku potrwa w Polsce dłużej niż w innych krajach, które już mają doświadczenie w tej dziedzinie.
(25.11.2009)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Pełnomocnik rządu ds. Pakietu Klimatycznego |
Koalicja Klimatyczna chce jak najszybszego powołania pełnomocnika, który będzie koordynował prace resortów odpowiedzialnych za wdrażanie Pakietu Klimatyczno - Energetycznego.
| |
|
|
Członkowie Koalicji Klimatycznej uważają, że przyjęcie przez Unię tego dokumentu powoduje konieczność podjęcia szeregu działań przygotowawczych, a potem wdrażania zmian, które służą znacznemu zmniejszeniu emisji gazów cieplarnianych, zwiększeniu efektywności energetycznej i szybkiemu rozwojowi odnawialnych źródeł energii.
Według ekologów w pierwszym roku przygotowań do wdrażania Pakietu Polska nie wypracowała spójnej wizji i strategii, które pozwoliłyby skutecznie i terminowo wprowadzić go w życie. Ich zdaniem powolne tempo i dotychczasowe rezultaty wprowadzania niezbędnych zmian wskazują, że brakuje woli politycznej do kompleksowej realizacji pakietu.
Koalicja Klimatyczna działa od czerwca 2002 r. Jest porozumieniem organizacji pozarządowych zainteresowanych działaniami na rzecz ochrony globalnego klimatu. Misją Koalicji jest wspólne działanie w celu zapobiegania wywołanym przez człowieka zmianom klimatu dla dobra ludzi i środowiska.
(25.11.2009)
Źródło: PAP
|
 |
Zużycie energii elektrycznej na świecie spada |
Firma consultingowa Capgemini w opublikowanym badaniu o sytuacji na europejskich rynkach energetycznych poinformowała, że zużycie energii elektrycznej na świecie zmniejszy się w 2009 roku po raz pierwszy od 1945 roku.
| |
|
|
Powodem spadku jest słaby popyt ze strony przemysłu. Według szacunków Capgemini światowy popyt na energię elektryczną zmniejszy się w 2009 roku o 3,5 proc., a na gaz - o 9 proc.
Kierująca badaniem Colette Lewiner wskazała, że firmy dostarczające energię zostały dotknięte kryzysem gospodarczym bardziej niż się spodziewano. Wielkie grupy energetyczne zmagają się z długami lub obniżoną rentownością.
(18.11.2009)
Źródło: PAP
|
 |
Premier Tusk ogłasza start polskiego programu jądrowego |
Premier Donald Tusk po spotkaniu z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym w Paryżu powiedział, że współpraca między Polską a Francją to prawdziwy start programu jądrowego w Polsce.
| |
|
|
Premier poinformował, że planem jest elektrownia jądrowa mniej więcej w 2020 roku. W perspektywie jest też druga elektrownia jądrowa. W opinii Tuska Francja, w kontekście energetyki jądrowej, wydaje się partnerem niezwykle cennym dla Polski.
Dodał, że ostateczne decyzje i kalkulacje w sprawie polskiego projektu jądrowego jeszcze nie zapadły.
(11.11.2009)
Źródło: PAP
|
 |
Sprzedawcy energii chcą mniejszych podwyżek |
Sprzedawcy energii dokonali korekt złożonych w URE wniosków o podwyżki jej cen dla gospodarstw domowych na 2010 rok. Chcą, aby ceny wzrosły nie o 16– 22 proc., ale o 13–19 proc.
| |
|
|
„Dziennik Gazeta Prawna” pisze, że najmniejszych podwyżek oczekują RWE i Vattenfall, gdyż stosują ceny niezatwierdzone przez URE, wyższe od stosowanych przez pozostałych 12 sprzedawców należących do polskich grup energetycznych.
Spółki tłumaczą redukcję wcześniejszych wrześniowych propozycji zmianami na rynku energii, w tym spadkiem cen energii na rynku hurtowym.
(11.11.2009)
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
|
 |
Przedsiębiorstwa ciepłownicze będą musiały wydać miliardy |
„Rzeczpospolita” napisała, że polskie przedsiębiorstwa ciepłownicze będą musiały zainwestować 20 mld euro, aby sprostać unijnym wymogom związanym z ochrona środowiska.
| |
|
|
W ocenie ekspertów, na których powołuje się „Rzeczpospolita”, w związku z wymogami środowiskowymi w Polsce nie będzie opłacało się modernizować starych ciepłowni, tylko zastępować je nowymi.
Od 2013 roku firmy ciepłownicze będą musiały płacić za pozwolenia na emisję CO2, co powinno je zachęcać do inwestycji w nowe elektrociepłownie na gaz lub biomasę i węgiel. Tego typu inwestycje zamierza zrealizować do 2015 roku pod Wrocławiem Fortum, które obecnie kosztem 130 mln euro buduje nową elektrociepłownię w Częstochowie.
Inwestycje w elektrociepłownie gazowe zapowiadają PGNiG, Tauron i Energa, z kolei Polska Grupa Energetyczna zamierza w Lublinie postawić nową elektrociepłownię spalającą rocznie 150 tys. ton śmieci.
(11.11.2009)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Krajowa Platforma Inteligentnych Sieci Elektroenergetycznych |
Powstanie Krajowa Platforma Inteligentnych Sieci Elektroenergetycznych, która przygotuje program wdrożenia w Polsce informatycznej platformy komunikacji pomiędzy wytwórcami, dystrybutorami i odbiorcami energii.
| |
|
|
Celem budowy tzw. inteligentnych sieci elektroenergetycznych i instalacji inteligentnych liczników energii jest bardziej efektywne zarządzanie popytem na energię i zmniejszenie jej zużycia.
„Dziennik Gazeta Prawna” przypomina, że Unia Europejska zobowiązała państwa członkowskie, aby te, po dokonaniu analizy ekonomicznej, do 2020 roku wyposażyły 80 proc. odbiorców końcowych w inteligentne liczniki zużycia energii.
(11.11.2009)
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
|
 |
Rynek energii ruszył z miejsca |
„Dziennik Gazeta Prawna” napisał, że do końca września sprzedawcę energii zmieniło już 760 firm, które kupiły 8,9 TWh energii, czyli 10,56 proc. z całości sprzedawanej energii.
| |
|
|
Dziennik pisze, że jest to przełom, ponieważ w ciągu poprzednich pięciu lat z zasady TPA skorzystało w sumie 85 przedsiębiorstw. Ilościowo wynik ten nie jest oszołamiający, bo odbiorców przemysłowych jest w Polsce 1,6 mln.
Jednak sytuacja ta nie dotyczy odbiorców indywidualnych, wśród których z grupy około 14,5 mln sprzedawcę energii zmieniło od początku roku tylko 116 odbiorców.
(4.11.2009)
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
|
 |
Łódź: Latarnie zasilane przez wiatr i słońce |
Na ulicy Strefowej w Łodzi stanęły trzy pierwsze latarnie zasilane przez wiatr i promienie słoneczne. Na szczycie każdej latarni zamontowane są solary i turbina wiatrowa, a wytworzona przez nie energia elektryczna magazynowana jest w akumulatorze.
| |
|
|
Naładowane ogniwo umożliwia działanie latarni przez pięć nocy. Źródłem światła w latarniach są diody LED. Maszty mają po 10 metrów wysokości. Podstawę stanowi wkopany w ziemię betonowy blok, który w każdej chwili można przenieść w inne miejsce.
(4.11.2009)
Źródło: Express Ilustrowany
|
 |
Pierwsza w Polsce elektrownia słoneczna |
Samorząd Wierzchosławic wybuduje pierwszą w kraju elektrownię słoneczną. Gmina stara się w szwajcarskim funduszu o 40 mln zł dotacji.
| |
|
|
Elektrownia będzie miała moc 1,8 MW i będzie składać się z ośmiu tysięcy paneli fotowoltaicznych. W Wierzchosławicach realizowany jest już też pilotażowy projekt montażu kolektorów słonecznych na indywidualnych budynkach mieszkalnych.
(4.11.2009)
Źródło: Gazeta Krakowska
|
 |
USA: 3,4 miliarda dolarów na inteligentne sieci energetyczne |
Rząd USA przeznaczy 3,4 miliarda dolarów na budowę „inteligentnej” sieci energetycznej, która pozwoli konsumentom płacić mniejsze rachunki, ograniczy liczbę awarii zasilania i umożliwi wykorzystywanie energii słonecznej oraz wiatrowej.
| |
|
|
Granty, które będą się wahać od 400.000 do 200 milionów dolarów trafią do stu firm i nie będą przeznaczane na budowę nowych linii energetycznych, ale poprawę wydajności system elektrycznego.
Onet.pl pisze, że pieniądze zostaną przeznaczone na około 18 milionów inteligentnych liczników, które pomogą konsumentom zarządzać energią w ich domach, 700 zautomatyzowanych podstacji, które przyspieszą proces ponownego włączania prądu po burzach i 200.000 inteligentnych transformatorów, które pozwolą firmom energetycznym na wymianę jednostek zanim się zepsują, co pomoże uniknąć przerw w dostawach energii.
(28.10.2009)
Źródło: Onet
|
 |
Zmiany w opodatkowaniu świadectw pochodzenia energii |
Sejm uchwalił nowelizację ustawy o PIT oraz podatku ryczałtowym, zgodnie z którą dochody ze sprzedaży świadectw pochodzenia energii elektrycznej wytwarzanej z odnawialnych źródeł energii będą opodatkowane jak dochody z działalności gospodarczej.
| |
|
|
Przygotowana przez posłów PO nowelizacja przewiduje, że dochody ze sprzedaży certyfikatów pochodzenia energii elektrycznej wytwarzanej z odnawialnych źródeł energii mają podlegać opodatkowaniu na zasadach analogicznych jak dochody z działalności gospodarczej lub opodatkowaniu ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych w wysokości 5,5 proc.
Autorzy projektu twierdzą, że obecne przepisy są nieprecyzyjne. Dlatego większość urzędów skarbowych traktuje dochody ze sprzedaży świadectw jak dochody ze zbycia instrumentów finansowych, co podlega opodatkowaniu podatkiem w wysokości 19 proc.
Producenci „zielonej” energii mają problemy z wykazaniem dochodów ze sprzedaży certyfikatów jako dochodów z działalności gospodarczej, co przekłada się na brak wiarygodności i zdolności kredytowej. To z kolei odstrasza potencjalnych inwestorów i instytucje finansowe.
Nowelizacja ma spowodować przyspieszenie rozwoju sektora energii odnawialnej, co przełoży się na wzrost gospodarczy i wzrost zatrudnienia. Teraz ustawa trafi do Senatu.
(29.10.2009)
Źródło: PAP
|
 |
Zmiana polityki taryfowej |
„Rzeczpospolita” napisała, że do końca roku Urząd Regulacji Energetyki zamierza przedstawić ministerstwu gospodarki projekt złagodzenia polityki taryfowej.
| |
|
|
Według dziennika opracowywany przez URE projekt zakłada złagodzenie restrykcyjnej polityki ustalania cen energii dla gospodarstw domowych oraz opłat za jej dystrybucję w zamian za zobowiązania inwestycyjne. Zgodnie z planami regulatora program podwyżek miałby być ustalony na kilka lat.
„Rzeczpospolita” pisze, że nowe zasady, ze względu na fakt, że wymagają zmian w Prawie Energetycznym, mogę wejść w życie najwcześniej wiosną przyszłego roku.
(28.10.2009)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Udział energetyki słonecznej w OZE w Polsce do 2020 r. |
Z najnowszego raportu Instytutu Energetyki Odnawialnej wynika, że do 2020 r. udział energetyki słonecznej w OZE może wzrosnąć do 4 - 5 proc.
| |
|
|
Beneficjentem rozwoju mogą się stać 2-3 mln gospodarstw domowych i setki tysięcy firm. Dodatkowym efektem mogłoby być zmniejszenie emisji CO2 o 2,8 mln ton rocznie w 2020 r., czyli o 1 proc. w skali kraju.
(21.10.2009)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Rozporządzenie dotyczące produkcji energii ze zboża |
Ministerstwo Gospodarki opublikowało projekt zmian w rozporządzeniu odnośnie do zakupu energii elektrycznej i ciepła wytworzonych w odnawialnych źródłach energii.
| |
|
|
Nowela została skierowana do konsultacji i uzgodnień międzyresortowych. „Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że w nowej wersji nowelizacji wprowadzono możliwość spalania zboża, które nie spełni wymagań jakości i nie może być przeznaczone do unijnego skupu interwencyjnego.
Dziennik pisze, że firmy energetyczne podchodzą z rezerwą do to tej propozycji..
(21.10.2009)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Inwestycje w energetyce wiatrowej |
„Gazeta Prawna” poinformowała, że w Polsce trwają prace nad budową farm wiatrowych o mocy ponad 12 tys. MW.
| |
|
|
PSE Operator twierdzi jednak, że do sieci da się podłączyć instalacje o mocy około 8 tys. MW.
Wartość potencjalnego rynku inwestycji w energetyce wiatrowej w Polsce szacuje się na ponad 11 mld euro.
Jak podkreśla „Gazeta Prawna, polskie firmy zarobią na tym stosunkowo niewiele, ponieważ w kraju nie produkuje się dużych turbin. Pozostaje więc budowa wież, dróg, przyłączeń oraz doradztwo. Wartość tych usług szacuje się na 3–4 mld euro.
(6.08.2009)
Źródło: Cire.pl
|
 |
Firmy coraz częściej zmieniają sprzedawcę energii |
Systematycznie wzrasta liczba odbiorców biznesowych zmieniających sprzedawcę energii. W ubiegłym roku zmiany takiej dokonały 23 podmioty, w samym tylko w I kwartale tego roku sprzedawcę zmieniły 127 firmy.
| |
|
|
W maju swoich sprzedawców zmieniło już 90 przedsiębiorców. Według URE ogółem z prawa zmiany sprzedawcy energii skorzystało dotychczas ponad 1,3 tys. firm.
Tymczasem zupełnie inaczej wygląda sytuacja na rynku gospodarstw domowych. 1 lipca minęły dwa lata odkąd uzyskały one prawo do zmiany sprzedawcy energii. Do dziś zmiany takiej dokonało zaledwie ponad tysiąc gospodarstw, co uwzględniając ich ilość, w skali całego kraju jest wielkością śladową.
(29.07.2009)
Źródło: Parkiet
|
 |
Kosztowna efektywność energetyczna |
„Rzeczpospolita” szacuje, że wprowadzenie w życie planu poprawy efektywności energetycznej będzie nas kosztowało w latach 2011 – 2020 od 10,8 do 16,2 mld zł i można się spodziewać w związku z tym wzrostu cen energii o 3 proc.
| |
|
|
Dziennik wyjaśnia, że system efektywności ma się opierać się na tzw. białych certyfikatach. Ich wartość będzie wyrażona w tonach tzw. oleju ekwiwalentnego, a określi ją prezes Urzędu Regulacji Energetyki. Dystrybutorzy energii będą musieli się wykazać ustaloną liczbą takich certyfikatów. Będą one przydzielane przez URE. Dostaną je np. firmy wykonujące ocieplanie budynków. Potem będą mogły sprzedawać certyfikaty na giełdzie.
Firmy energetyczne, które będą kupowały certyfikaty, przerzucą ich koszt na swoich klientów i spowoduje to, że w pierwszych latach działania systemu opłaty za energię dla odbiorców mogą wzrosnąć o 1 – 3 procent.
(22.07.2009)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Program „Innowacyjna Energetyka – Rolnictwo Energetyczne” |
Program „Innowacyjna Energetyka – Rolnictwo Energetyczne” pozwoli na utworzenie do 2020 r. w każdej gminie średnio jednej biogazowni wykorzystującej biomasę pochodzenia rolniczego.
| |
|
|
Celem programu jest stworzenie optymalnych warunków do rozwoju instalacji wytwarzających biogaz rolniczy, wskazanie możliwości współfinansowania tego typu instalacji ze środków publicznych oraz przeprowadzenie stosownych działań edukacyjno-promocyjnych w zakresie budowy i eksploatacji biogazowni rolniczych.
Według autorów projektu, utworzenie instalacji biogazowych przyczyni się także do aktywizacji gospodarczej wsi.
(22.07.2009)
Źródło: cire.pl
|
 |
Źródła rezerwowe są konieczne |
„Gazeta Prawna” pisze, że rozwój energetyki wiatrowej pociąga za sobą konieczność budowy elektrowni, które będą dostarczać „zastępczą” energię przy bezwietrznej pogodzie. PSE Operator już pracuje nad projektem takiej inwestycji.
| |
|
|
Stefania Kasprzyk, prezes PSE Operator uważa, że gdy powstaną farmy wiatrowe o mocy 8 tys. MW, trzeba będzie ubezpieczać je zwykłymi elektrowniami rezerwowymi o mocy 1,9 tys. MW, które byłyby uruchamiane w przypadku braku wiatru. PSE Operator planuje już budowę takich elektrowni, a pierwszy przygotowywany projekt przewiduje uruchomienie elektrowni o mocy około 600 MW.
Energię z elektrowni rezerwowych kupowałby PSE Operator, który w celu uzyskania na to środków, musiałby prawdopodobnie podnieść opłatę przesyłową.
(22.07.2009)
Źródło: Gazeta Prawna
|
 |
Dwa razy więcej energii z wiatru |
Jak wynika z przeprowadzonych przez SMG/KRC badań, 42 firmy planują budowę elektrowni wiatrowych, a w ciągu najbliższych dwóch lat liczba ta może się podwoić. Na razie mniej niż 1,5 proc. energii w Polsce jest produkowane z wiatru.
| |
|
|
Kancelaria BSJP we współpracy z firmą Taylor Wessing przygotowali raport, w którym podają, że do końca marca 2009 roku przyłączono do sieci elektrownie wiatrowe o łącznej mocy 459 MW i podpisano umowy o przyłączenie do sieci na łączną moc 1 213 MW.
Operatorzy sieci wydali warunki przyłączenia do sieci na łączną moc 10 739 MW, z czego 2,6 GW do sieci o średnim napięciu, 6,1 GW do sieci o napięciu 110kV i 2,0 GW do sieci 220/400 kV.
(22.07.2009)
Źródło: cire.pl
|
 |
URE nie będzie ograniczać wzrostu cen energii |
Urząd Regulacji Energetyki nie dostanie nowych uprawnień w zakresie ograniczania wzrostu cen energii. Zapisu tego zabrakło w wersji nowelizacji prawa energetycznego skierowanej do Sejmu.
| |
|
|
Ministerstwo Gospodarki wycofało się z jego własnej propozycji wpisanej pierwotnie do projektu nowelizacji Prawa energetycznego.
„Gazeta Prawna” wyjaśnia, że na początku roku, pod wpływem postulatów wielkich przemysłowych odbiorców energii, ministerstwo, przygotowując nowelizację prawa energetycznego, wprowadziło do niego zapis pozwalający prezesowi URE w uzasadnionych sytuacjach ograniczać wzrost cen energii m.in. przez ustalanie maksymalnej ceny sprzedaży.
(22.07.2009)
Źródło: Gazeta Prawna
|
 |
Górnictwo wygenerowało do końca maja 106 mln zł straty |
Po pięciu miesiącach tego roku straty górnictwa węgla kamiennego wyniosły 106 mln zł. W stosunku do zeszłego roku sprzedaż węgla spadła o 6,6 mln ton, a wydobycie o blisko 2,4 mln ton. Nakłady inwestycyjne w branży ograniczono o 200 mln zł.
| |
|
|
Biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach poinformowało, że rośnie ilość węgla na zwałach kopalnianych, która wyniosła pod koniec maja bieżącego roku 5,1 mln ton. Resort gospodarki nie opublikował jeszcze oficjalnych danych charakteryzujących górnictwo węgla kamiennego po pięciu miesiącach roku.
Po kwietniu branża węglowa wciąż miała zysk, choć znacznie mniejszy niż przed rokiem. Wynosił on 38,4 mln zł wobec 289,3 mln zł po czterech miesiącach 2008 r. W końcu kwietnia na zwałach było ponad 4,7 mln ton niesprzedanego węgla, o ponad 3 mln więcej niż na początku roku.
(2009-07-15)
Źródło: PAP
|
 |
Sprzedaż całej energii przez giełdę? |
Ministerstwo Skarbu Państwa chciałoby, aby cała energia sprzedawana była w ramach publicznego trybu, w tym za pośrednictwem Towarowej Giełdy Energii.
| |
|
|
Trwają właśnie prace nad nowelizacją Prawa energetycznego, nadzorowaną przez Ministerstwo Gospodarki. Nowela zakłada, że na giełdę trafi energia pochodząca z rozwiązanych już kontraktów długoterminowych. W tym roku jest ok. 20 proc. rynku, w 2011 roku miałoby to być już 30 proc. energii, w 2012 roku - 40 proc., a w 2013 roku - 50 proc.
Projekt nowelizacji przewiduje także przekazanie nadzoru nad PSE Operatorem do Ministerstwa Gospodarki z Ministerstwa Skarbu Państwa.
(2009-07-15)
Źródło: ISB
|
 |
Nowa spółka RWE |
1 lipca rozpoczęła działalność nowa firma Grupy RWE, zajmująca się zagadnieniami energooszczędności. RWE Effizienz czerpie z wiedzy i doświadczeń RWE w tej dziedzinie.
| |
|
|
Zadaniem RWE Effizienz jest opracowywanie energooszczędnych rozwiązań do zastosowań dla mieszkań i pojazdów. Usługi adresowane są głównie do klientów indywidualnych, małych i średnich przedsiębiorstw, gmin.
Nowo utworzona spółka rozpoczyna swoją działalność w sześciu obszarach: Dział Smart Metering (inteligentne pomiary) wykorzystuje możliwości liczników nowej generacji, umożliwiając klientom prostszy dostęp do informacji o ich zużyciu energii i tym samym pomagając w jej oszczędzaniu. Dział Smart Home (inteligentny dom) bada i opracowuje systemy komputerowe sterujące urządzeniami w budynkach, po czym przygotowuje je do produkcji seryjnej. W dziale Energy House of the Futurę (energooszczędne domy przyszłości) RWE testuje kombinacje różnych rozwiązań technicznych, ograniczających zużycie energii.
(8.07.2009)
Źródło: cire.pl
|
 |
MG zidentyfikowało konieczne zmiany w regulacjach energetycznych |
Ministerstwo Gospodarki dokonało identyfikacji koniecznych zmian w przepisach regulujących funkcjonowanie systemu energetycznego oraz przesyłu i magazynowania ropy naftowej i paliw płynnych.
| |
|
|
W opinii ekspertów MG wielokrotnie nowelizowana ustawa Prawo energetyczne jest w obecnej formie nieczytelna i niespójna. Niezbędne jest więc podjęcie prac nad zmianą tego aktu prawnego.
Zdaniem resortu gospodarki w jego miejsce powinny powstać osobne ustawy sektorowe, regulujące sektor gazu ziemnego, elektroenergetyki i ciepłownictwa. Dziedziny te znacznie się różnią pod względem mechanizmów funkcjonowania i struktury rynku.
Zdaniem Departamentu Ropy i Gazu MG opracowanie nowej ustawy powinno być związane z implementacją do polskiego prawa III Pakietu energetycznego.
(8.07.2009)
Źródło: Ministerstwo Gospodarki
|
 |
System białych certyfikatów |
Ministerstwo Gospodarki przygotowało projekt ustawy o efektywności energetycznej, którego głównym elementem ma być mechanizm tzw. białych certyfikatów, czyli zbywalnych świadectw potwierdzających oszczędność energii.
| |
|
|
Zgodnie z projektem URE miało by ogłaszać konkursy dla producentów, dystrybutorów oraz odbiorców końcowych na projekty pozwalające oszczędzić energię. Najlepsze projekty otrzymają tak zwane białe certyfikaty, czyli świadectwa potwierdzające oszczędności energetyczne. Świadectwa będzie można następnie sprzedawać, gdyż kupować będą je sprzedawcy energii, którzy co roku będą musieli przedstawić URE odpowiednią ich liczbę do umorzenia.
Jednak pomysł nie spotkał się z aprobatą URE. Mariusz Swora, prezes Urzędu powiedział, że system wpłynie na podwyższenie cen energii, wygeneruje koszty dla budżetu z tytułu rozrostu aparatu administracji, a dodatkowo to kolejny system wsparcia, który zaburza rynek energii.
(17.06.2009)
Źródło: Gazeta Prawna
|
 |
Sprzedaż gazu spadnie o ok. 800 mln m. sześc. |
Wiceprezes PGNiG ds. gazownictwa i handlu Mirosław Dobrut poinformował, że spółka sprzeda w tym roku prawdopodobnie o ok. 800 mln m. sześc. gazu mniej niż w 2008 r., co oznacza, że zejdzie poniżej 14 mld m. sześc.
| |
|
|
Jest to związane z obecnym, ,b>niższym zapotrzebowaniem gospodarki w dobie kryzysu. Według danych zaprezentowanych w maju przez Ministerstwo Gospodarki, Polska zużywa rocznie około 14 mld m. sześc. wysokometanowego gazu ziemnego.
Import z kierunku wschodniego wynosi około 9 mld m. sześc. rocznie. W 2007 r. było to 8,7 mld m. sześc., z czego z Rosji - 6,5 mld m. sześc., a z Uzbekistanu - ok. 2,3 mld m. sześc. Dostawy te stanowią łącznie około 63% krajowego zużycia gazu. Reszta zapotrzebowania pokrywają dostawy z Niemiec, a 1/3 zużywanego w Polsce gazu pochodzi z wydobycia ze złóż krajowych.
(8.06.2009)
Źródło: ISB
|
 |
Enea obniża ceny |
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami od 1 czerwca 2009 roku Enea obniżyła, średnio o około 4 proc, ceny energii elektrycznej dla klientów korzystających z taryf A, B, C.
| |
|
|
Niższe ceny dotyczą odbiorców rozliczanych według cen zawartych w taryfie energii elektrycznej dla grup taryfowych A, B,C w pakietach: Korporacyjny, Klasyczny, Ekonomiczny, Uniwersalny i Zielony.
Na obniżkę cen dla tej grupy odbiorców biznesowych zdecydowała się również Polska Grupa Energetyczna, która zaproponowała w kwietniu niższe ceny dla wszystkich małych i średnich przedsiębiorstw.
Vattenfall natomiast ogłosił drugą w tym roku obniżkę cen energii elektrycznej dla odbiorców biznesowych o 5 do 7, 2 proc. Wcześniej w kwietniu firma obniżyła ceny o 4,1 proc.
(8.06.2009)
Źródło: cire.pl
|
 |
Ogromne nakłady na zieloną energetykę |
„Rzeczpospolita” napisała, że światowe nakłady na zieloną energetykę osiągnęły w 2008 roku poziom 155 mld dolarów.
| |
|
|
Najwięcej przeznaczono na wykorzystanie energii wiatru, tutaj zagospodarowano 51,8 mld - wzrost o 1 proc. wobec 2007 r. Nakłady przekroczyły inwestycje na węgiel i ropę.
(8.06.2009)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Elektrociepłownie chcą zmian zasad regulacji cen ciepła |
Elektrociepłownie chcą zmian w zasadach regulacji cen ciepła. Ich zdaniem obecnie zmuszone są do subsydiowania produkcji ciepła przychodami ze sprzedaży energii elektrycznej.
| |
|
|
Zmiany regulacji cen ciepła popiera Ministerstwo Gospodarki, które zamierza wprowadzić nowe zasady jeszcze w tym roku. Ministerstwo zastrzega jednak, że ostatecznie kształt nowego systemu ustalania cen będzie zależeć od wyniku konsultacji z Urzędem Regulacji Energetyki.
Przedstawiciele elektrociepłowni nie ukrywają, że konsekwencją przygotowywanych zmian może być wzrost cen ciepła nawet o 10 proc.
(8.06.2009)
Źródło: Gazeta Prawna
|
 |
Kryzys pomaga oszczędzać energię |
„Rzeczpospolita” pisze, że kryzys oraz wysokie ceny energii skłaniają firmy do podjęcia kroków zmierzających do obniżenia jej zużycia i firmy energetyczne pomagają odbiorcom w tym procesie.
| |
|
|
Na przykład PGE proponuje klientom analizę modelu zużycia energii w przedsiębiorstwach oraz dobór odpowiednich do ich potrzeb taryf.
„Rzeczpospolita” podaje przykład klienta RWE Polska, który zarządza budynkiem biurowym o powierzchni użytkowej 6,6 tys. mkw. W budynku zużywano 850 MWh energii elektrycznej i 1800 GJ ciepła co generowało rachunki za energię na poziomie około 350 tys. zł oraz za ciepło sieciowe – 80 tys zł. Po przeprowadzeniu analizy i wymianie żarówek na energooszczędne oraz wprowadzeniu sterowania obwodami oświetlenia, zmniejszono zużycie energii o 20 proc. co dało oszczędności na poziomie 50 tys. zł rocznie. Racjonalizacja zużycia ciepła doprowadziła natomiast do obniżenia wydatków na ten cel o 12 tys. zł w skali roku. Nakłady inwestycyjne, które poniósł zarządca nie przekroczyły 10 tys. zł.
Dziennik zwraca jednak uwagę, że racjonalizacja zużycia energii w budynkach biurowych jest dużo łatwiejsza i wymaga małych inwestycji w porównaniu do przedsiębiorstw przemysłowych.
3.06.2009
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Polski program energetyki jądrowej |
Zbigniew Kamieński z resortu gospodarki poinformował, że do października 2010 r. rząd powinien przyjąć polski program energetyki jądrowej. Wcześniej jednak trzeba wykonać analizę lokalizacji elektrowni jądrowych i opracować nowe przepisy Prawa atomowego.
| |
|
|
Kamieński zapowiedział, że od 1 stycznia 2011 r. powinny obowiązywać zmiany w Prawie atomowym, określające wszystkie aspekty budowy, pracy i likwidacji elektrowni jądrowych w Polsce.
13 stycznia br. rząd przyjął uchwałę w sprawie działań na rzecz rozwoju energetyki jądrowej. Premier Donald Tusk zapowiedział, że do roku 2020 prąd powinien popłynąć z jednej lub dwóch elektrowni jądrowych, a inwestycje ma przygotować Polska Grupa Energetyczna.19 maja premier powołał Hannę Trojanowską na pełnomocnika rządu ds. energetyki jądrowej - podsekretarza stanu w MG.
(3.06.2009)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Polityka Energetyczna Polski do 2030 roku |
Dobiegają końca prace nad programem „Polityka Energetyczną Polski do 2030 roku”. Rada Ministrów będzie mogła przyjąć dokument na przełomie drugiego i trzeciego kwartału.
| |
|
|
Wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska wyjaśniła, że jednym z głównych celów „Polityki energetycznej Polski do 2030 roku” jest zapewnienie dostaw energii elektrycznej po konkurencyjnych cenach, przy efektywnym wykorzystaniu krajowych zasobów surowcowych i dbałości o środowisko. Jednym z priorytetów dokumentu jest wzrost efektywności energetycznej.
(3.06.2009)
Źródło: cire.pl
|
 |
Emisja CO2 w UE spadła w 2008 r. o 3 proc. |
Jak wynika z podsumowania opublikowanego przez Komisję Europejską, europejskie firmy wyemitowały w 2008 r. o 3 proc. mniej CO2 niż rok wcześniej.
| |
|
|
Chodzi o zakłady przemysłowe włączone do unijnego systemu handlu emisjami (ETS). Rok 2008 był pierwszym rokiem drugiej fazy działania systemu, w której celem jest ograniczenie emisji o 6,5 proc.
Także polskie zakłady ograniczyły w zeszłym roku emisję: z 209,6 do 204,1 mln ton. To jednak i tak więcej niż przyznany przez KE za darmo zeszłoroczny limit, wynoszący 200,9 mln ton. Różnica oznacza, że prawa do części emisji polskie zakłady musiały dokupić na rynku. Liczba polskich zakładów uczestniczących w ETS wyniosła 858.
Znacząco wzrosły tymczasem w zeszłym roku emisje Belgii, Wielkiej Brytanii oraz Holandii. W sumie unijne zakłady uczestniczące w ETS wyemitowały 2,06 mld ton CO2.
(20.05.2009)
Źródło: PAP
|
 |
Rząd przyjął nowelizację Prawa energetycznego |
Rząd przyjął przygotowany przez Ministerstwo Gospodarki projekt zmian w prawie energetycznym, zgodnie z którym od 2013 r. połowa energii wytwarzanej przez czterech największych producentów będzie sprzedawana przez giełdę energii lub na przetargach.
| |
|
|
Podzielono także strefy wpływów resortów gospodarki i skarbu oraz zwiększono uprawnienia prezesa URE. Znowelizowane przepisy wprowadzają nowy podział kompetencji i odpowiedzialności między resortami gospodarki i skarbu za zapewnienie bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej.
I tak sektor gazowy i paliwowy pozostanie pod wyłączną decyzją Ministerstwa Skarbu. Nadzór właścicielski nad PSE Operator będzie sprawować natomiast Minister Gospodarki. Resort gospodarki nie będzie miał jednak pełni władzy nad energią elektryczną, gdyż Ministerstwo Skarbu zachowa nadzór nad elektrowniami i dystrybutorami energii.
Nowela nakłada także na przedsiębiorstwa produkujące energię obowiązek utrzymywania rezerw mocy wytwórczych oraz przygotowywania prognoz dotyczących modernizacji i budowy nowych źródeł energii elektrycznej. Projekt wprowadza również zmiany w zakresie obowiązku utrzymywania zapasów węgla u wytwórców oraz nowe reguły korzystania i uzupełniania tych zapasów.
Prezes Urzędu zyskał możliwość kształtowania cen energii elektrycznej u przedsiębiorstw energetycznych, które wykorzystując swoją silną pozycję rynkową, zyskiwałyby korzyści kosztem odbiorców. Usprawnione zostaną również procedury zmiany sprzedawcy paliw gazowych lub energii.
(20.05.2009)
Źródło: cire.pl
|
 |
Firmy zaczęły szukać tańszych sprzedawców energii |
Znaczące podwyżki cen energii elektrycznej spowodowały, że firmy zaczęły się nareszcie rozglądać za tańszą alternatywą.
| |
|
|
Najbardziej spektakularnym przypadkiem jest Anwil - chemiczny potentat z Włocławka. Opuścił on gdańską Energę i zamienił ją na PGE.
Tylko w styczniu i lutym 2009 r. sprzedawcę energii zmieniły aż 74 firmy, czyli prawie tyle, ile w całym roku 2008. Wreszcie zaczęło się zatem coś dziać na rynku energii.
Także gminy starają się oszczędzać na energii i szukać tańszego sprzedawcy. Na przykład w Częstochowie przetarg na sprzedaż energii elektrycznej dla miasta wygrała PKP Energetyka. Enion, który sprzedawał tam energię do tej pory, nawet nie stanął do przetargu prawdopodobnie przekonany, że żaden konkurent się nie zgłosi. Częstochowa zaoszczędzi dzięki temu posunięciu 60 tys. zł. w 2009 roku.
(8.04.2009)
Źródło: Gazeta Wyborcza
|
 |
KWB Adamów i gmina Przykona stworzą Gminny Park Energetyczny 200 |
Kopalnia Węgla Brunatnego „Adamów” S.A. i gmina Przykona podpisały list intencyjny w sprawie współpracy przy utworzeniu Gminnego Parku Energetycznego. Jego podstawową formą działalności będzie wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych.
| |
|
|
W pierwszym etapie ma zostać wybudowana biogazownia rolnicza działająca na gruntach poeksploatacyjnych KWB Adamów. W dalszej kolejności powstaną farmy wiatraczne oraz produkcja peletów. Ze wstępnych opracowań wynika, że np. koszt realizacji biogazowni wyniesie około 20 mln złotych.
(1.04.2009)
Źródło: cire.pl
|
 |
Wykorzystanie energii ze źródeł odnawialnych |
Wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska powiedziała, że wykorzystanie energii ze źródeł odnawialnych (OZE), w porównaniu z innymi rodzajami energii, będzie w Polsce rosło najszybciej.
| |
|
|
Założony w "Polityce energetycznej Polski do 2030 roku" udział "energii zielonej" oznacza kilkukrotny wzrost jej wykorzystania w porównaniu ze aktualnym stanem. W tym największy udział będzie miała energia wiatrowa.
Organizacja ekologiczna Greenpeace postawiła przed kancelarią premiera w Warszawie wiatrak z balonów. Ekolodzy dali do kancelarii premiera petycję z podpisami ponad 10 tys. osób, w której domagają się zmian w polityce energetycznej przygotowanej przez resort gospodarki.
Ekolodzy nie chcą budowy elektrowni atomowej. Twierdzą, że nasze potrzeby energetyczne lepiej i taniej zaspokoi wykorzystanie naturalnych źródeł energii, m.in. wiatru. Są również przeciwni powiększaniu udziału węgla w bilansie energetycznym.
Polityka energetyczna resortu gospodarki zakłada, że w 2020 roku udział OZE w zużyciu energii finalnej wyniesie 15 proc., a w 2030 - 20 proc. Przewiduje również spadek zużycia węgla kamiennego o 16,3 proc. do 2030 roku i brunatnego o 23 proc.
Wiceminister gospodarki tłumaczy, że już w 2020 roku Polska osiągnie wymagany przez UE udział "zielonej energii" w bilansie energetycznym, a dalszy wzrost zależy od kosztów jej wytwarzania. Jak powiedziała Strzelec-Łobodzińska "Inwestycjom w energetykę wiatrową muszą towarzyszyć inwestycje w elektrownie gazowe, które zapewnią stały poziom dostaw energii, np. w momencie słabych wiatrów. To powoduje wzrost kosztów wytwarzania energii z OZE".
Według polityki energetycznej proponowaną przez resort gospodarki energia jądrowa ma stanowić 6,3 proc. w zużyciu energii pierwotnej w 2030 roku.
Ministerstwo gospodarki przedstawiło do konsultacji wstępny projekt Polityki energetycznej Polski do 2030 roku we wrześniu 2008 roku. Wersja dokumentu z 5 marca 2009 roku uwzględnia efekt wstępnych konsultacji oraz styczniową decyzję rządu o budowie energetyki jądrowej w Polsce. Projekt ma być konsultowany do 10 kwietnia.
(19.03.2009)
Źródło: PAP
|
 |
Maleje zużycie energii |
PSE Operator poinformował, że w styczniu zużycie energii spadło o 3,5 %, a w lutym o prawie 3 %. Mniej energii kupują przede wszystkim odbiorcy biznesowi.
| |
|
|
Okazuje się, że aż o ponad 30 proc. ograniczyły zużycie energii wytwarzanej przez Tauron huty i firmy z branży motoryzacyjnej. O 8 proc. budowlane. O 4 proc. mniej prądu sprzedał Vattenfall, dostawca z Górnego Śląska. Także tam mniej energii zużywają przede wszystkim firmy.
Za to odwrotna sytuacja jest w Warszawie. RWE Polska zanotował niewielki wzrost zapotrzebowania na energię zarówno w firmach, jak i gospodarstwach domowych.
(11.03.2009)
Źródło: Gazeta Wyborcza
|
 |
1,5 mld zł na inwestycje w odnawialne źródła energii |
Rząd zamierza przeznaczyć około 1,5 mld zł na pożyczki pod inwestycje m.in. w elektrownie wiatrowe, wodne i pozyskiwanie energii z wód geotermalnych. Pieniądze mają trafić do inwestorów w latach 2009-2012.
| |
|
|
Rząd przyjął program wsparcia inwestycji w odnawialne źródła energii. Dzięki niemu wsparcie uzyskają inwestycje w wytwarzanie energii cieplnej przy użyciu biomasy, elektrownie wiatrowe, pozyskiwanie energii z wód geotermalnych, elektrownie wodne o mocy poniżej 5 MWe oraz w kogenerację bez użycia biomasy.
Środki na realizację inwestycji gromadzone będą na specjalnym subfunduszu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
W ramach programu inwestorzy będą mogli otrzymać pożyczkę długoterminową, rozłożoną na 15 lat, w wysokości do 50 mln zł, która pokryje 75 proc. kosztów przedsięwzięcia. Stała stopa oprocentowania pożyczki będzie wynosić 6 proc.
(4.03.2009)
Źródło: Gazeta Wyborcza
|
 |
URE żąda doprecyzowania zasad publicznej sprzedaży energii |
Około 90 proc. energii sprzedaje się obecnie w kontraktach dwustronnych. Ministerstwo gospodarki liczy, że dzięki nowelizacji prawa w 2010 roku 40 proc. energii musiałoby być sprzedawane w sposób zapewniający równy dostęp do prądu.
| |
|
|
Jednak nie do końca wiadomo, co to znaczy. Mariusz Swora, prezes URE, powiedział, że chciałby doprecyzowania sformułowania, że sprzedaż ma się odbywać w sposób zapewniający publiczny i równy dostęp do energii.
To Urząd Regulacji Energetyki ma oceniać, czy energia jest sprzedawana na przejrzystych zasadach, a jeśli nie, wówczas powinien interweniować. Przepisy są tak skonstruowane, że dają producentom swobodę, więc ci nie muszą sprzedawać energii poprzez giełdę. Prawo mówi bowiem, że mają to robić tylko „w szczególności”.
Cytowany przez „Gazetę Prawną” mecenas Kamil Jankielewicz z kancelarii Allen & Overy, A. Pędzich wyjaśnia, że pojęcie „w szczególności” oznacza, iż ustawodawca uznaje, że wytwórca może zrealizować obowiązek sprzedaży energii w sposób zapewniający równy, publiczny dostęp do niej również inaczej niż na drodze przetargu lub na giełdzie.
(4.03.2009)
Źródło: Gazeta Prawna
|
 |
Dyskusja o uwolnieniu cen |
Szefowie czterech największych państwowych koncernów energetycznych przesłali do ministra gospodarki list, w którym proponują częściowe uwolnienie cen. Prawdopodobnie dostaną poparcie.
| |
|
| Argumentem firm z branży jest to, że muszą nadrobić straty, które wynikają ze sprzedaży odbiorcom indywidualnym energii taniej, niż ją kupują. Pojawił się pomysł podziału odbiorców indywidualnych na dwie grupy. W pierwszej grupie znaleźliby się ci, którzy wykorzystują mniej energii, ceny byłyby nadal niskie i uzgadniane z prezesem URE, a dla pozostałych – wolnorynkowe.
Władze Energi przyznały, że na skutek niskich cen dla gospodarstw domowych spółka Energa Obrót ponosi straty na sprzedaży dla tych właśnie odbiorców. Różnicę między kosztami zakupu energii a przychodami z jej sprzedaży oszacowano na milion złotych dziennie. Dlatego też władze grupy muszą dofinansować swą spółkę i najprawdopodobniej zdecydują się na podwyższenie kapitału.
Zdaniem premiera Tuska potrzebna jest „bardzo poważna dyskusja” na temat cen, nie tylko z Urzędem Regulacji Energetyki, ale też w parlamencie.
(25.02.2009)
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Szczecin zgasi światło w ramach akcji „Godzina dla Ziemi” |
28 marca o godz. 20.30 na godzinę w ciemnościach pogrążą się reprezentacyjne budowle i obiekty na całym świecie. Do akcji włączył się też Szczecin.
| |
|
|
W tym roku udział w happeningu „Godzina dla Ziemi” organizowanym przez organizację ekologiczną WWF zapowiedziały 242 miasta w 64 państwach na całym świecie. Światło zgaśnie między innymi w Moskwie, Pekinie, Kapsztadzie i Londynie. W ciemnościach znajdą się najbardziej znane budowle i konstrukcje, w tym opera w Sydney i Koloseum w Rzymie. W Polsce zgasną między innymi Pałac Kultury i Nauki, mosty w Warszawie, Wawel, Kopiec Kościuszki, katowicki Spodek, Zamek Lubelski i Wieża Trynitarska w Lublinie, Dwór Artusa i Zamek Krzyżacki w Toruniu. Chęć udziału potwierdził także Szczecin.
(4.02.2009)
Źródło: Gazeta Wyborcza
|
 |
Łódzki Radogoszcz-Zachód osiedlem solarów |
W tym roku Radogoszcz-Zachód stanie się pierwszym osiedlem w Łodzi w całości korzystającym z wody podgrzewanej energią słoneczną.
| |
|
|
Solary są już na 14 budynkach. Na kolejnych 43 pojawią się do końca roku, tak że przed końcem roku wszyscy lokatorzy będą mogli korzystać z wody podgrzewanej energią słoneczną.
(4.02.2009)
Źródło: cire.pl
|
 |
Prace nad ustawą o efektywności energet. zbliżają się do końca |
Ministerstwo Gospodarki kończy prace nad projektem ustawy o efektywności energetycznej. Projekt powinien w najbliższym czasie trafić do konsultacji międzyresortowych i społecznych.
| |
|
|
Komisja Europejska zagroziła 20 krajom UE, w tym Polsce, pozwem do unijnego Trybunału Sprawiedliwości, za niewdrożenie dyrektywy z 2006 r., której celem jest wzrost efektywności końcowego wykorzystania energii. KE wszczęła drugi etap procedury, która może zakończyć się sprawą przed Trybunałem w Luksemburgu.
Projekt opracowywany w ministerstwie wprowadza do polskiego prawa zasady zapisane w tej dyrektywie. Po konsultacjach resort skieruje projekt do akceptacji Rady Ministrów, a ta przekaże go Sejmowi.
Dyrektywa dotyczy budownictwa, transportu, rolnictwa i przemysłu i obliguje kraje członkowskie do wprowadzenia systemu zachęt instytucjonalnych, prawnych i finansowych na rzecz bardziej efektywnego wykorzystania energii oraz do usuwania barier, które stoją temu na drodze. Ma też promować rozwój rynku usług energetycznych dla użytkowników końcowych, które przyczynią się do wzrostu efektywności energetycznej.
(4.02.2009)
Źródło: PAP
|
 |
Zmniejsza się zużycie energii elektrycznej |
W grudniu 2008 roku zmniejszyło się zapotrzebowanie na energię elektryczną. Ma na to przede wszystkim wpływ ograniczanie produkcji przez zakłady przemysłowe.
| |
|
| Zapotrzebowanie na moc w KSE wahało się w grudniu 2008 r. od nieco ponad 11 do ponad 23 tys. MW i wynosiło średnio niecałe 18 tysięcy MW. Było ono więc o ponad 6 proc. niższe niż pod koniec 2007 r., kiedy wynosiło średnio 19,39 tys. MW oraz niższe od średniego poziomu mocy w ostatnich miesiącach 2006, a nawet 2005 roku.
Szacuje się, że w perspektywie od roku do dwóch lat popyt na energię elektryczną w Polsce będzie się zwiększał się co najwyżej o jeden procent rocznie.
(13.01.2009)
Źródło: Parkiet
|
 |
Bat na energetyków |
Resort gospodarki podjął decyzję, zgodnie z którą prezes URE dostanie prawo zmuszenia państwowych firm energetycznych do sprzedaży energii elektrycznej na giełdzie.
| |
|
| Nowy przepis daje prawo prezesowi URE do zmuszenia skonsolidowanych państwowych elektrowni do sprzedaży całości lub części prądu przez giełdę lub na przetargu. Miałoby to zapewnić „publiczny, równy dostęp do energii elektrycznej”.
Dodatkowo posłowie PO zgłosili projekt obligatoryjnego zmuszenia wszystkich elektrowni do sprzedaży prądu przez giełdę. Chcą dać prezesowi URE prawo do unieważnienia wszystkich zawartych już na 2009 r. umów na dostawę prądu między elektrowniami, a zakładami energetycznymi.
(17.12.2008)
Źródło: Gazeta Wyborcza
|
 |
"Inteligentne" liczniki energii pozwolą oszczędzać energię |
Urząd Regulacji Energetyki poinformował, że nawet 100 zł rocznie będzie można zaoszczędzić dzięki wprowadzeniu „inteligentnych” liczników energii elektrycznej.
| |
|
| Tak zwane elektroniczne liczniki ze zdalną transmisją danych pozwolą zaoszczędzić nawet 10 proc. wykorzystywanej dziś energii, co w skali roku oznacza oszczędności rzędu 100 zł dla przeciętnego gospodarstwa domowego.
Najnowszej generacji systemy pomiarowe energii elektrycznej pozwalają na zdalną transmisję danych z liczników. „Inteligentne” liczniki umożliwiają komunikację między odbiorcą a sprzedawcą energii. Możliwy jest przesył danych z licznika do sprzedawcy, ale także od sprzedawcy do licznika. Dzięki temu można np. automatycznie konfigurować licznik, odłączyć lub podłączyć zasilanie, a także przeanalizować rzeczywiste dane o poziomie zużycia energii elektrycznej i zanikach zasilania.
Koszt wprowadzania systemu w całym kraju w przypadku niskiego napięcia wyniósłby ok. 7,5 mld zł, a napięcia średniego i wysokiego - ok. 70 mln zł. Oznacza to, że koszt instalacji jednego systemu w przypadku napięcia niskiego wyniósłby ok. 470 zł, a średniego i wysokiego ok. 2,5 tys. zł.
(10.12.2008)
Źródło: PAP
|
 |
Ceny maksymalne także dla producentów energii |
Rządowy Plan Stabilności i Rozwoju pozwoli Urzędowi Regulacji Energetyki używać mechanizmu ceny maksymalnej nie tylko wobec sprzedawców energii, ale także jej producentów.
| |
|
| Regulator będzie mógł również, pośrednio, taryfować ceny energii dla odbiorców przemysłowych.
Urząd Regulacji Energetyki będzie mógł regulować, w sposób pośredni, ceny dla odbiorców przemysłowych energii elektrycznej, czyli w segmencie, który został uwolniony przez URE. Mechanizm ceny maksymalnej pozwoli także na ustalanie jej nie tylko w stosunku do obrotowców i dystrybutorów, ale także w stosunku do producentów.
URE wyjaśnia, że będzie to możliwe w sytuacji, gdy konkurencyjność w jednym z segmentów zostanie zachwiana, bądź pojawią się oznaki działań monopolistycznych.
(10.12.2008)
Źródło: PAP
|
 |
Powrót do taryfikacji cen energii dla przemysłu? |
Urząd Regulacji Energetyki zastanawia się nad powrotem do taryfikowania cen energii elektrycznej dla przemysłu. Decyzje powinny zapaść do końca roku.
| |
|
| Jak pisze „Rzeczpospolita”, dr Daria Kulczycka, ekspert rynku energetycznego PKPP Lewiatan zwraca uwagę, że wprowadzenie taryf dla przemysłu i tak nie pozwoli szefowi URE kontrolować cen energii dla tej grupy odbiorców. Jej zdaniem Urząd powinien zająć się przede wszystkim cenami transferowymi, które są sztucznie kształtowane.
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
Spadają ceny uprawnień do emisji CO2 |
Ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla na europejskich giełdach spadły od lipca prawie o połowę, a powodem tego jest spowolnienie w gospodarce i wynikający z tego spadek produkcji.
| |
|
| „Rzeczpospolita” pisze, że obecnie cena praw do emisji tony CO2 kształtuje się na poziomie około 15 euro, podczas gdy pod koniec września było to około 25 euro.
Według dziennika w energetyce problem ze zmieszczeniem się w limitach emisji będą miały tylko pojedyncze zakłady. Głównie elektrownie oparte na węglu brunatnym, a jest to efektem między innymi spadku produkcji.
Z danych GUS wynika, że w październiku wytwarzanie energii elektrycznej, gazu i ciepła było o 11,3 proc. niższe niż rok temu. Sytuacja ta wynika między innymi z mniejszego zapotrzebowania na energię w przemyśle.
Źródło: Rzeczpospolita
|
 |
URE: zapytanie o uzasadnienie wniosków taryfowych |
Wiceprezes URE Marek Woszczyk poinformował, że Urząd Regulacji Energetyki wysłał zapytanie do spółek obrotu energią o uzasadnienie wniosków taryfowych.
| |
|
| Woszczyk wyjaśnił, że w niektórych przypadkach we wniosku taryfowym nie znalazły się żadne argumenty. Prezes URE Mariusz Swora zapewnił, że nie zatwierdzi wniosków taryfowych na poziomie oczekiwanym przez koncerny energetyczne oraz, że nie ma podstaw do aż tak drastycznych podwyżek cen energii zarówno dla odbiorców indywidualnych, jak i dla przemysłu.
Nowe taryfy wejdą w życie od 1 stycznia 2009 roku. Obrotowcy chcą nawet 62 proc. podwyżki, dystrybutorzy od 9 proc. do 25 proc. Złożono w sumie 14 wniosków. Akceptacja tych wniosków na takim poziomie skutkowałaby podwyżkami cen energii w przedziale od 26 do 42 proc.
Źródło: PAP (26.11.2008)
|
 |
700 mln zł na wsparcie zielonej energii |
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przygotowuje na lata 2009-2010 program wsparcia inwestycji w energetyce odnawialnej i kogeneracji o wartości 700 mln zł.
| |
|
| Pieniądze będą pochodziły z kar i tzw. opłat zastępczych płaconych przez sprzedawców energii za niewykonanie obowiązków sprzedaży energii odnawialnej i wytworzonej przez elektrociepłownie.
Program wsparcia inwestycji ma być podzielony na trzy części o budżetach: 400 mln zł, 200 mln zł i 100 mln zł. Energetyka odnawialna rozwija się za wolno. W ubiegłym roku energii odnawialnej nie starczyłoby nawet dla jednej Warszawy. A udział zielonej energii w sprzedaży energii elektrycznej ogółem ma rosnąć - z 5,1 proc. w 2007 roku, których zresztą nie wykonano, do 12,9 proc. w 2017 roku.
Źródło: Gazeta Prawna (26.11.2008)
|
 |
PPP |
Nowelizacja ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP)
| |
|
| W piątek 21 listopada Sejm przyjął nowelizację ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP), która ma ożywić wspólne inwestycje firm i administracji publicznej, np. budowę dróg za prywatne pieniądze. Nowa ustawa o PPP eliminuje obowiązek sporządzania kosztownych analiz, usuwa też nadmierne ograniczenia w treści umowy. Przepisy już nie określają, jakie projekty mogą być realizowane w ramach PPP.
Ustawa trafi teraz do Senatu.
Źródło: Gazeta Wyborcza
|
 |
Brak możliwości na zahamowanie wzrostu cen prądu |
„Gazeta Prawna” napisała, że sprzedawcy energii spodziewają się, iż w najbliższych latach cena energii będzie rosła. Odbiorcy krytykują ich szacunki, twierdząc, że firmy energetyczne każą sobie płacić nawet za koszty, których nie poniosły.
| |
|
| Hurtowa cena energii w dostawach na 2009 rok przekracza już 230 zł. To około 30 proc. więcej niż w kontraktach na 2008 rok. Po doliczeniu do tej ceny innych kosztów, w tym obowiązkowego zakupu energii ze źródeł odnawialnych, cena detaliczna na przyszły rok zaczyna się kształtować na poziomie blisko 280 zł za 1 MWh, wobec około 190 zł w tym roku.
Przeciętne gospodarstwo domowe zużywa rocznie około 2 MWh energii, co znaczy, że w przyszłym roku musimy się liczyć ze wzrostem rocznych opłat za energię o około 200 zł, a nawet wyższych, ze względu na wzrost cen dystrybucji. Wiele zależy jednak od Urzędu Regulacji Energetyki, bo w 2009 roku ceny energii dla odbiorców indywidualnych nadal będzie zatwierdzał regulator.
Źródło: Gazeta Prawna
|
 |
Obawy Polski potwierdzone przez raport Societe Generale |
Jak wynika z raportu grupy Societe Generale, po wprowadzeniu w życie pakietu energetyczno-klimatycznego, za uprawnienia do emisji CO2 trzeba będzie płacić nawet 80 euro, czyli o wiele więcej niż przewiduje Komisja Europejska.
| |
|
| Societe Generale prognozuje, że w przypadku podtrzymania unijnego zobowiązania do redukcji emisji dwutlenku węgla o 20 proc. do 2020 roku, w 2012 roku cena za prawo do emisji tony CO2 wzrośnie z obecnych ok. 25 euro do 37 euro, zaś do roku 2020 do 79 euro. Natomiast jeśli UE zdecyduje się na redukcję emisji CO2 o 30 proc. (w przypadku międzynarodowego porozumienia post-Kioto), to cena wzrośnie nawet do 94 euro.
Raport potwierdza obawy polskiego rządu, że w przypadku sektora energii elektrycznej koszty zaproponowanego przez Komisję Europejską pakietu zostaną przerzucone na klientów. Polski rząd mówi o drastycznym wzroście cen nawet o 90 proc. A to dlatego, że produkcja energii w Polsce jest w 94 proc. oparta na węglu, a jego spalanie powoduje najwięcej emisji CO2, za które trzeba będzie płacić na specjalnych aukcjach. Im te prawa do emisji będą droższe, tym więcej będzie kosztował prąd.
Źródło: PAP
|
 |
Koniec biomasy z drewna |
W Dzienniku Ustaw ukazało się rozporządzenie Ministra Gospodarki odnośnie do energii odnawialnej. Nowe przepisy zakładają między innymi stopniowe ograniczanie udziału drewna w procesie współspalania przez elektrownie o mocy powyżej 5 MW.
| |
|
| Jak pisze „Rzeczpospolita”, zgodnie z rozporządzeniem w 2015 r. biomasa leśna ma zostać zastąpiona w 100 proc. rolniczą. Co prawda elektrownie będą mogły nadal spalać odpady drzewne, ale energia wyprodukowana w ten sposób nie będzie zaliczana do odnawialnej.
Energetyka nie jest przekonana do nowych przepisów, bo zdaniem ekspertów rozporządzenie nie jest dostosowane do rynku. W Polsce jest duży kłopot z pozyskaniem biomasy rolniczej, a teraz, kiedy na dostawę biomasy monopol będą mieli rolnicy, ceny pójdą w górę.
Źródło: za Rzeczpospolitą
|
 |
Biogazownie |
Od przyszłego roku odpady ulegające biodegradacji nie będą mogły być wyrzucane na wysypiska. Inwestorzy oceniają, że w Polsce mogłoby powstać nawet około 2 tys. biogazowni.
| |
|
| |
 |
Domową elektrownię wiatrową można mieć już za 15 tys. zł |
Drożejąca energia wymusiła powstanie rynku przydomowych elektrowni wiatrowych, ale na zwrot nakładów trzeba zaczekać ponad 15 lat.
| |
|
| |
 |
Jak zainwestować w odnawialne źródła energii |
Energetyka odnawialna staje się coraz bardziej popularną dziedziną w kręgach inwestorów. Inwestycje w pozyskiwanie zielonej energii są dość kosztowne.
| |
|
| |
 |
Będą dodatkowe środki na zieloną energię |
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przygotowuje specjalny program pożyczek na inwestycje energetyczne. Na ten cel ma obecnie 420 mln zł.
| |
|
| |
 |
10 mld euro na wiatraki |
Koncerny energetyczne, fundusze inwestycyjne i prywatni inwestorzy będą inwestować w energię odnawialną. Do 2020 roku moc polskich elektrowni wiatrowych może osiągnąć 10-13 tys. MW, obecnie jest to 280 MW. Inwestorzy mają jednak trudności z pozyskaniem gruntów, podłączaniem do sieci i ze zmianami prawa.
| |
|
| |
 |
Stanowisko Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych |
Stanowisko Krajowej Rady Regionalnych Izb Obrachunkowych z dnia 25 kwietnia 2008 roku w sprawie finansowania oświetlenia dróg publicznych przez gminy
| |
|
| I. Stan prawny
Zgodnie z art, 18 ust. l pkt 3 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo energetyczne (Dz. U. z 2006 r. Nr 89, poz. 625 z późn. zm.) do zadań własnych gminy w zakresie zaopatrzenia w energię elektryczną, ciepło i paliwa gazowe należy finansowanie oświetlenia ulic, placów i dróg publicznych znajdujących się na terenie gminy. Ponadto, zgodnie z art. 3pkt 22 w.w. ustawy pod pojęciem finansowania oświetlenia rozumieć należy finansowanie kosztów energii elektrycznej pobranej przez punkty świetlne oraz koszty ich budowy i utrzymania.
II. Stan faktyczny.
Dokonując analizy stanu faktycznego należy odróżnić:
- stan, w którym gmina jest właścicielem instalacji oświetleniowej od stanu, w którym właścicielem takiej instalacji jest zakład energetyczny;
- kwestię modernizacji od zagadnienia zwykłego utrzymania.
W sytuacji, gdy właścicielem instalacji oświetleniowej jest gmina, ponosi ona koszty zakupu energii elektrycznej i usługi przesyłowej zgodnie z taryfami zakładu energetycznego na podstawie otrzymywanych faktur. Zadanie utrzymania urządzeń gmina może powierzyć własnej jednostce organizacyjnej lub też wybranemu, w trybie ustawy Prawo zamówień publicznych, podmiotowi. Nie ma również w tym przypadku żadnych przeciwwskazań do ponoszenia przez gminę jakichkolwiek nakładów na modernizację.
W przypadku, gdy instalacja oświetleniowa stanowi własność zakładu energetycznego gmina nie jest w żaden sposób uprawniona do ponoszenia nakładów na modernizację punktów świetlnych, nie będących jej własnością. Ponoszone w tym celu wydatki inwestycyjne gmin z racji swej istoty powodowałyby nie tylko udoskonalenie, ale i jednocześnie zwiększenie wartości obcego majątku. Zwykłe utrzymanie punktów świetlnych, o którym mowa w art. 3 pkt 22 ustawy Prawo energetyczne nie obejmuje swym zakresem modernizacji.
III.
Stanowisko KR RIO jest zbieżne ze stanowiskiem Ministra Gospodarki z dnia 5 kwietnia 2007 r., zgodnie z którym modernizacje instalacji powinny być realizowane przez ich właścicieli w uzgodnieniu z gminami, dla których świadczą usługi oświetleniowe. Nakłady ponoszone przez właściciela sieci energetycznej na jej modernizację powinny zostać sfinansowane ze środków pozyskanych za usługi świadczone gminie w zakresie utrzymania punktów oświetleniowych na terenie gminy (remonty, konserwacje) tj. w drodze tzw. „usługi oświetleniowej''. Zawarcie umowy na zakup usługi oświetleniowej, będzie wymagało uprzedniego stosowania ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. - Prawo zamówień publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 223, póz. 1655). Wówczas usługodawca (mógłby nim być zakład energetyczny) będzie w ramach umowy zobowiązany do utrzymania instalacji oświetlenia, a z tak pozyskanych środków będzie dokonywał nakładów inwestycyjnych na modernizacje (ale już w ramach środków własnych). W tej sytuacji gmina płaciłaby jedynie koszty usługi oświetleniowej, co jest dopuszczalne w świetle obowiązujących przepisów. Wysokość i rodzaj stawek jednostkowych zawierających również godziwy zysk dla usługodawcy stanowiłaby przedmiot uzgodnień stron umowy.
Jako rozwiązanie do przyjęcia uznać należy także ponoszenie przez gminę całkowitych kosztów oświetlenia w oparciu o jednolitą taryfę na oświetlenie uliczne, o ile zakład energetyczny zdecyduje się na przyjęcie takiego rozwiązania.
Dopuszczalnym rozwiązaniem odnośnie ponoszenia przez gminy kosztów modernizacji sieci oświetlenia jest również uzyskanie innego niż własność tytułu prawnego gminy do sieci oświetlenia (np. dzierżawy, użyczenia). Należy zwrócić jednak uwagę, że w treści stosownej umowy powinny zostać uwzględnione zasady wzajemnych rozliczeń poczynionych nakładów inwestycyjnych z właścicielem sieci.
Przewodniczący
Krajowej Rady Regionalnych Izb
Obrachunkowych
dr Ryszard P. Krawczyk
|
 |
Pieniądze z unijnych funduszy na cele energetyczne |
Jak wynika z danych przedstawionych przez Komisję Europejską, prawie 1,2 mld euro z unijnych funduszy na lata 2007-2013 Polska chce przeznaczyć na energię odnawialną i wzrost wydajności energetycznej, które są priorytetami Unii w ramach walki ze zmianami klimatycznymi.
| |
|
| Komisarz EU ds. polityki regionalnej Danuta Huebner powiedziała, że nakłady muszą być wielokrotnie większe, aby Polska sprostała wyśrubowanym celom proponowanym przez KE na rok 2020, w tym przede wszystkim 15-procentowemu wykorzystaniu źródeł odnawialnych.
Z podsumowania wszystkich polskich programów operacyjnych finansowanych z funduszy unijnych na lata 2007-2013 wynika, że najwięcej – 340 mln euro – będzie przeznaczonych na rozwój wykorzystania biomasy do produkcji energii. 227 mln przeznaczono na energię wiatrową, 150 mln na hydroelektrownie, wykorzystanie źródeł geotermalnych etc., zaś 60 mln euro – na energię słoneczną. 410 mln ma być wydanych na wzrost wydajności energetycznej i bardziej efektywne zarządzanie energią. W sumie to 1,185 mld euro
Źródło: za Rzeczpospolitą
|
 |
Energooszczędne żarówki w walce z emisją CO2 |
Szacuje się, że w polskich domach świeci 240 milionów żarówek. Jednak zaledwie 6 milionów z nich to energooszczędne świetlówki. Okazuje się, że wymiana żarówek na energooszczędne to jeden z najbardziej opłacalnych sposobów na ograniczenie emisji dwutlenku węgla.
| |
|
| „Rzeczpospolita” przypomina, że wiosną przywódcy państw EU podjęli zobowiązanie, że do 2008 roku przyjmą przepisy mówiące o konieczności wymiany oświetlenia na energooszczędne w biurach i na ulicach, a do 2009 roku w domach prywatnych. Celem tego przedsięwzięcia ma być ograniczenie zużycia energii elektrycznej, a co za tym idzie emisji CO2.
Dziennik powołuje się na wyniki badań, z których wynika, że wymiana oświetlenia jest jedną z najbardziej opłacalnych metod ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Porównano koszty redukcji emisji CO2 o jedną tonę przy zastosowaniu różnych technologii, np. po wprowadzeniu elektrowni słonecznych, wiatrowych, jądrowych lub po zalesieniu dużych terenów.
Zmniejszenie emisji CO2 o tonę w wyniku przejścia na elektrownie wiatrowe wymaga nakładów rzędu 25 euro. Ta sama redukcja, czyli o tonę, dwutlenku węgla przez zastosowanie energooszczędnego oświetlenia daje (po poniesieniu wydatków na zakup świetlówek) oszczędność rzędu 80 euro. Bardziej opłacalne niż wymiana żarówek okazały się już tylko: izolacja budynków i wymiana pojazdów komunikacji masowej na bardziej przyjazne środowisku.
Z szacunków przytoczonych przez dziennik wynika, że wymiana żarówek na energooszczędne, zużywające przeciętnie 80 procent mniej energii niż tradycyjne, pomoże zaoszczędzić Polakom rocznie około 700 mln złotych w rachunkach za energię elektryczną.
Źródło: za Rzeczpospolitą
| |